Google zapłaci we Francji prawie 1 mld euro kary

Google, fot. Niharb [Flickr]

Google, fot. Niharb [Flickr]

Amerykański gigant internetowy zawarł ugodę z francuską prokuraturą. Chodzi o kwestię unikania płacenia podatków. Choć kwota jest ogromna, Google i tak sporo dzięki ugodzie zaoszczędził.

 

Uzgodniona kwota – 965 mln euro – składa się z dwóch części. Zaległe podatki wynoszą 456 mln, zaś grzywna to dokładnie 500 mln. Tymczasem francuskie ministerstwo finansów domagało się aż 1,6 mld euro. To właśnie na wniosek tego resortu w maju 2016 r. przeszukano paryskie biuro Google. Ministerstwo finansów domagało się egzekucji całej kwoty, ale prokuratura postanowiła iść z amerykańskim koncernem na ugodę.

Będzie precedens?

Wiele wskazuje na to, że zawarte porozumienie stanie się precedensem w kwestii postępowania do osiągających na francuskim rynku ogromne zyski gigantów internetowych, które potem – dzięki sieci zależnych od siebie spółek w innych państwach – płacą relatywnie niskie podatki. Minister ds. działań i wydatków publicznych Gerald Darmanin powiedział w rozmowie z dziennikiem „Le Figaro”, że toczą się już rozmowy między francuskim rządem a kilkoma innych tego typu koncernami. Odmówił jednak ujawnienia, o jakie firmy chodzi.

Kilka państw członkowskich UE od pewnego czasu stara się poprawić ściągalność podatków od koncernów cyfrowych. Wiele z nich, działając transgranicznie, rozlicza swoje zyski w Irlandii, gdzie obowiązuje bardzo niska stawka podatku CIT. Popularnym kierunkiem podatkowym jest też m.in. Luksemburg. Także Google ma swoją europejską centralę w Dublinie.

Francja chce zablokować wirtualną walutę Facebooka

Francuski minister finansów zapowiedział, że Paryż będzie starał zablokować w Europie rozwój tworzonej przez Facebooka nowej wirtualnej waluty – Libry. Zdaniem Bruno Le Maire’a zagraża ona bowiem walutowej suwerenności państw. Nie ujawnił jednak, w jaki sposób Francja planuje zablokować Librę.
 

Facebook …

Co z rozwiązaniami unijnymi?

Komisja Europejska, a także OECD, pracują nad propozycjami nowego cyfrowego podatku, który miałby pomóc rozwiązać tę sytuację. Prace te jednak toczą się wolno i konkretów można się spodziewać najwcześniej w przyszłym roku. Dlatego Francja postanowiła nie czekać na te rozwiązania. Nad Sekwaną obowiązuje już taki 3-procentowy podatek. Podobny być może wprowadzą także Wielka Brytania i Niemcy. Ale Irlandia, Dania, Finlandia czy Szwecja są takim rozwiązaniom przeciwne. O rezygnację z takich planów apelują USA, które groziły nawet Francji odwetowymi cłami. Ostatecznie umówiono się co do tego, że koncerny internetowe podatek zapłacą, ale będą miały szerszy dostęp do ulg i rekompensat.

Polska oficjalnie pracuje nad swoją wersją podatku cyfrowego, ale podczas swojej niedawnej wizyty w Warszawie, wiceprezydent USA Mike Pence podziękował nam w obecności premiera Mateusza Morawieckiego za „rezygnację z tego podatku”. Polski rząd potem kluczył w swoich odpowiedziach na pytanie o stan prac nad podatkiem cyfrowym. Ostatecznie premier Morawiecki poinformował, że Polska prac nie przerywa, ale czeka przede wszystkim na rozwiązania unijne.

Co dalej z podatkiem cyfrowym w Polsce?

Wiceprezydent USA podziękował Polsce za rezygnację z wprowadzenia podatku cyfrowego. Polski rząd jednak nie potwierdził dotąd całkowitego porzucenia takich planów. Podatek cyfrowy miałby objąć największe globalne koncerny cyfrowe – przede wszystkim amerykańskie.
 

Wątek podatku cyfrowego pojawił się na marginesie niedawnej wizyty Mike’a …