Google wygrywa w sprawie o ochronie danych osobowych

Google, fot. :D [Flickr]

Google, fot. :D [Flickr]

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał wczoraj rację koncernowi Google – administrator danych osobowych ma obowiązek usuwać lub blokować niepożądane przez wyszukiwane osoby linki tylko na terytorium Unii Europejskiej.

 

Trybunał Sprawiedliwości podążył w orzeczeniu za opinią wyrażoną w tej sprawie przez Rzecznika Generalnego Macieja Szpunara w styczniu – prawo do bycia zapomnianym powinno być wdrażane jedynie na terenie Unii Europejskiej, nie zaś na całym świecie. Stanowiłoby to zbyt szeroką interpretację przepisów unijnych, w związku z tym, że prawo Unii nie przewiduje obecnie mechanizmów usuwania linków poza Unią. Naruszałoby to również prawo dostępu do informacji.

Apple nie odpuszcza KE w sprawie rekordowej grzywny

Apple nie zamierza podporządkować się decyzji KE w sprawie rekordowej grzywny. Amerykański gigant wkracza na sądową ścieżkę przeciwko głośnej decyzji z 2016 r. dotyczącej konieczności zwrotu 13 mld euro zaległego podatku w Irlandii.
 

 

Dziś w Luksemburgu startują przesłuchania w sprawie odwołania …

Wyniki nie muszą zniknąć wszędzie

W 2015 roku francuski organ ochrony wolności obywatelskich w obszarze informatyki nakazał Google’owi usunięcie danych zainteresowanego ze wszystkich swoich domen. Dotychczas, zgodnie z interpretacją zawartą w orzeczeniu z 2014 roku, wyszukiwarki usuwały linki na wniosek zainteresowanego tylko w domenach odpowiadających państwom członkowskim. W obliczu francuskich żądań, spółka postanowiła używać geoblockingu, aby obywatele Unii nie mieli dostępu do linków w innych niż sugerowana wersjach wyszukiwarki. Niemniej jednak, działanie to nie było wystarczające zdaniem władz krajowych, wobec czego Google otrzymał karę w wysokości 100 tysięcy euro. Sprawa trafiła do Luksemburga.

Google zapłaci we Francji prawie 1 mld euro kary

Amerykański gigant internetowy zawarł ugodę z francuską prokuraturą. Chodzi o kwestię unikania płacenia podatków. Choć kwota jest ogromna, Google i tak sporo dzięki ugodzie zaoszczędził.
 

Uzgodniona kwota – 965 mln euro – składa się z dwóch części. Zaległe podatki wynoszą 456 …

Poprzednie orzeczenia

W 2014 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Google Spain i Google (C-131/12, EU:C:2014:317) orzekł, że, zgodnie z wówczas obowiązującą dyrektywą w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych oraz prawem do prywatności wyrażonym w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej jednostce przysługuje prawo do usunięcia linków pojawiających się w wynikach wyszukiwania po wpisaniu jej imienia i nazwiska.

Prawo do bycia zapomnianym

Postępowanie przed sądem krajowym, który zwrócił się do TSUE z prośbą o wydanie rozstrzygnięcia prejudycjalnego, zainicjował hiszpański obywatel. Zauważył on, że po wpisaniu jego imienia i nazwiska w wyszukiwarce Google, w wynikach wyszukiwania pojawiają się linki do artykułów z 1998 roku informujących o licytacji jego nieruchomości w związku z utratą płynności finansowej/niespłaconymi należnościami na rzecz zakładu ubezpieczeń społecznych. W skardze do Hiszpańskiej Agencji Ochrony Danych Osobowych zwrócił się o nakazanie wyszukiwarce oraz gazecie, z której pochodziły artykuły usunięcia jego danych osobowych. Krajowy organ przyznał skarżącemu rację i sprawa trafiła do Luksemburga. TSUE orzekł, iż osoba ma prawo żądać usunięcia wyników wyszukiwania powiązanych z jej imieniem i nazwiskiem niezależnie od tego, czy informacja taka wyrządza jej szkodę i pod warunkiem, że nie jest to osoba zajmująca szczególną pozycję w życiu publicznym. Tym samym, Trybunał uznał „prawo do bycia zapomnianym” w internecie.

RODO może utrudniać rozwój sztucznej inteligencji – WYWIAD

Agenda cyfrowa Unii Europejskiej na następną kadencję przewiduje wiele szeroko zakrojonych reform, począwszy od sztucznej inteligencji i ochrony danych osobowych, po regulacje dotyczące kryptowalut oraz podatek cyfrowy. W rozmowie z EURACTIV grecka eurodeputowana Eva Kaili opowiada o tym, jak wyobraża sobie …

Niewygodny potencjał RODO?

W ubiegłym roku wspomniana w wyroku hiszpańskim dyrektywa została zastąpiona Rozporządzeniem o Ochronie Danych Osobowych, które bardziej kompleksowo reguluje to zagadnienie. Spekulowano zatem, czy w świetle rozporządzenia werdykt może być po stronie francuskiej. Ostatecznie jednak, zgodnie z preambułą nowego aktu, prawo do ochrony danych osobowych nie jest prawem bezwzględnym – w tym duchu Trybunał zadecydował na korzyść Google’a.