Google odwoła się od kary nałożonej przez KE

źródło: Pixabay

źródło: Pixabay

Amerykański koncern chce uniknąć w ten sposób zapłacenia 4,34 mld euro kary za praktyki monopolistyczne na rynku systemów operacyjnych na urządzenia mobilne. Karę Komisja Europejska nałożyła w lipcu. I zapowiedziała, że jeśli Google nie zmieni swoich działań – nałoży jeszcze wyższe sankcje.

 

Sprawa dotyczy wymogu preinstalowania na urządzeniach mobilnych z systemem operacyjnym Android (jest to właśnie produkt Google) także innych aplikacji tego samego producenta – przeglądarki Chrome czy usługi Google Search. Tym samym ograniczał dostępność produktów konkurencyjnych firm i umacniał swoją pozycję. Dodatkowo, zdaniem Komisji Europejskiej, Google miał uzależniać dostęp do niektórych swoich aplikacji (np. Google Play Services) od zainstalowania Chrome’a i Google Search. Co więcej, koncern płacił niektórym dużym producentom i operatorom komórkowym za to, aby na swoich urządzeniach preinstalowali wyszukiwarkę Google.

Brukselę interesowały takie działania w smartfonach sprzedawanych na terenie UE. Globalnie Google kontroluje 80 proc. rynku systemów operacyjnych na urządzeniach mobilnych. W segmencie najtańszych urządzeń, Google ma jeszcze większy udział w rynku. W sumie aż 2 mld takich urządzeń na świecie ma zainstalowanego Androida.

4,34 mld euro kary od UE dla Google

Amerykański koncern został przez Komisję Europejską ukarany ogromną grzywną za praktyki monopolistyczne stosowane w systemie operacyjnym Android przeznaczonym na urządzenia mobilne. Decyzję ogłosiła komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.
 
O tym, że KE najprawdopodobniej ukaże Google było wiadomo od dawna. Niewiadomą pozostawała …

Proces może trwać latami

Kara nałożona przez Komisję Europejską wyniosła 4,34 mld dolarów i była największa w historii UE. Jak policzył serwis Bloomberg to jednak tylko tyle, ile Google zarabia co 16 dni. Tymczasem dużą część przychodów koncernu generują właśnie użytkownicy aplikacji mobilnych. Dziś już nawet połowa ruchu w internecie generowana jest przez smartfony czy tablety. Google otrzymał jednak nie tylko karę, ale również nakaz zaprzestania wskazanych przez KE działań w ciągu 90 dni. Termin ten upływa 28 października. Jeśli Google się nie podporządkuje, Komisja nałoży kolejną, dużo wyższą karę wynoszącą 5 proc. średniego dziennego globalnego obrotu spółki-matki koncernu, czyli firmy Alphabet.

Jutro zaś (10 października) kończy się czas na zaskarżenie przez koncern decyzji Brukseli do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). Jak ustalił dziennik „Financial Times”, Google zdecydowało się na podjęcie tego kroku. Proces przez TSUE może się ciągnąć nawet kilka lat.

KE przedstawiła projekt nowego podatku od działalności w internecie

Komisja Europejska chce opodatkować firmy, które aktywnie prowadzą działalność w internecie. Do tej pory ten obszar, choć przynosi coraz większe zyski, był słabo opodatkowany. Bruksela zastrzega, że nie chodzi jej o zaszkodzenie branży, ale o utrudnienie jej unikania płacenia podatków.
 
Według …

Linia obrony Google

Główna linia obrony Google zarysowała się już podczas trwającego trzy lata dochodzenia prowadzonego przez KE. Koncern przekonywał, że Bruksela nie rozumie zastosowanego modelu biznesowego. Google nie chce zarabiać na sprzedaży systemu Android, który opiera się na otwartym kodzie. Dzięki temu wyposażone w niego smartfony czy tablety mogą być tańsze i dostępne także dla mniej zamożnych użytkowników. Dochody generuje natomiast korzystanie z innych aplikacji Google – właśnie Chrome czy Google Search. Brak ich preinstalowania ma więc niszczyć ów model biznesowy.

Co więcej, jak przekonuje amerykański koncern, nie można udostępniać darmowo kodu Androida (aby producenci sprzętu mogli go dostosować do swoich wymogów) bez ustanowienia pewnych podstawowych reguł jego konfiguracji, ponieważ grozi to jego fragmentacją i w efekcie obniżeniem jakości funkcjonowania wielu usług albo wręcz koniecznością opracowywania wielu wersji aplikacji na poszczególne marki smartfonów. Google wskazuje przy tym na porażki innych systemów operacyjnych opartych o otwarty kod – Unixa i Symbiana.

Ale Komisja Europejska nie daje się przekonać tymi wyjaśnieniami i twierdzi, że żaden monopol nie służy końcowemu odbiorcy produktu, a uniemożliwienie opracowywania innych systemów operacyjnych oraz aplikacji opartych o kod Androida obniża w efekcie poziom innowacyjności i ogranicza dostęp do wielu usług spoza katalogu Google.

Google spełni zalecenia KE dot. sprzedaży w internecie

Amerykański gigant zapowiedział wprowadzenie zmian do swojej usługi Google Shopping. To odpowiedź na działania Brukseli z czerwca. KE zarzuciła wówczas internetowej firmie z Krzemowej Doliny wykorzystywanie swojej dominującej pozycji w celu ograniczania konkurencji poprzez promowanie w wynikach wyszukiwania własnych ofert.
 
Komisja …