Rozpoczyna się szczyt G7 w Wielkiej Brytanii. O czym będą rozmawiać przywódcy w Kornwalii?

brexit, wielka Brytania, unia europejska, boris johnson, ursula von der leyen

Gospodarzem szczytu będzie brytyjski premier Boris Johnson / Foto via flickr [Number 10]

Przywódcy czołowych gospodarek świata przybywają dziś do miejscowości Carbis Bay w Kornwalii, gdzie do niedzieli (13 czerwca) potrwa szczyt G7. Agendę trzydniowych rozmów zdominują zapewne tematy polityki szczepionkowej oraz działań Rosji, zawieszonej w G8 przed siedmioma laty.

 

Tegoroczny szczyt będzie szczególny ze względu na delegację Stanów Zjednoczonych, której przewodzić będzie w tym roku nowy prezydent – Joe Biden. Dla Bidena trwająca wizyta w Europie jest zarazem jego pierwszą zagraniczną podróżą w roli przywódcy USA. Jednocześnie jest to ostatni szczyt G7, na którym Niemcy reprezentować będzie Angela Merkel, piastująca stanowisko kanclerza od 2005 r.

Gospodarzem szczytu będzie brytyjski premier Boris Johnson. Oprócz Bidena, Merkel i Johnsona, w spotkaniu wezmą udział też francuski prezydent Emmanuel Macron, premier Japonii Yoshihide Suga i premier Włoch Mario Draghi (dla obu jest to pierwszy szczyt G7 w roli szefów rządów) oraz premier Kanady Justin Trudeau.

W szczycie tradycyjnie uczestniczyć będą też reprezentujący UE przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel i szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Oprócz nich do rozmów zostały zaproszone również delegacje Indii, Australii i Korei Południowej.

Joe Biden rozpoczął 8-dniową wizytę w Europie. Z kim się spotka i o czym będzie rozmawiał?

Prezydent USA weźmie udział w szczytach G7, NATO i USA-UE oraz spotka się m.in. ze swoimi odpowiednikami z Rosji i Turcji.

Wielki nieobecny jednym z głównych tematów rozmów

Wśród najważniejszych tematów, jakie poruszą przywódcy, znajdzie się z pewnością Rosja, która po aneksji Krymu i wznieceniu konfliktu w Donbasie została zawieszona w ramach grupy G8, co w konsekwencji spowodowało powrót do formuły G7.

Dziś także Moskwa będzie w centrum uwagi między innymi ze względu na agresywne działania wobec Ukrainy w ostatnich miesiącach. Dodatkowym bodźcem, by dyskutować na ten temat, jest zaplanowane na 16 czerwca spotkanie Joego Bidena z jego rosyjskim odpowiednikiem Władimirem Putinem, do którego dojdzie w szwajcarskiej Genewie. W poniedziałek (7 czerwca) Biden rozmawiał przez telefon z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, którego zapewnił o niesłabnącym wsparciu USA dla suwerenności tego kraju.

W kontekście Rosji liderzy wspomną prawdopodobnie także o naruszeniach praw człowieka wobec własnych obywateli, a konkretnie o uwięzieniu i brutalnym traktowaniu w kolonii karnej czołowego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, a także o licznych zatrzymaniach osób protestujących w jego obronie. Zapewne padnie też słowo o wspieraniu przez Putina białoruskiego reżimu i nieuznawanego przez Zachód prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Rosja: Organizacje Aleksieja Nawalnego uznane przez sąd za "ekstremistyczne"

Według niezależnych komentatorów, w ten sposób Kreml chce wyeliminować opozycję z udziału w zaplanowanych na 19 września wyborów parlamentarnych.

Rosnące w siłę Chiny

Argumentem często podnoszonym przez krytyków grupy G7 jest nieobecność w tym gronie Chin, które, jeśli patrzeć wyłącznie według kryterium wielkości gospodarki, absolutnie powinny być członkiem G7. Chiny będą jednak drugim oprócz Rosji wielkim nieobecnym, który zdominuje rozmowy. O roli, jaką odegra w rozmowach Pekin, świadczy choćby zaproszenie do Kornwalii Australii, Korei Płd. i Indii.

Joe Biden będzie starał się przekonać europejskich sojuszników, by przywiązywali większą niż dotychczas uwagę na zagrożenie ze strony Chin, szczególnie w obliczu „ekspansji” chińskich przedsiębiorstw w Europie. Zdaniem brytyjskiego „Guardiana” na zatrzymaniu rosnących wpływów Chin może zależeć też gospodarzowi szczytu, Borisowi Johnsonowi.

Chiny krytykują sankcje UE ws. Ujgurów. "W prowincji Sinciang nie dochodzi do ludobójstwa"

Minister spraw zagranicznych Chin skrytykował oskarżenia Zachodu o dopuszczanie się przez Pekin ludobójstwa wobec Ujgurów.

Dyplomacja szczepionkowa

Brytyjski premier zapowiedział, że celem Wielkiej Brytanii jako państwa sprawującego w tym roku prezydencję w G7 jest doprowadzić zaszczepienia na koronawirusa do końca przyszłego roku całego świata. Nie wyjaśnił jednak dokładnie, jak rząd w Londynie zamierza osiągnąć ten ambitny cel.

Stany Zjednoczone ogłosiły, że zakupią 500 mln sztuk szczepionek przeciwko COVID-19 firmy Pfizer i w ciągu najbliższych dwóch lat przekażą je prawie stu krajom rozwijającym się. Amerykańskie darowizny będą częścią programu COVAX, który dystrybuuje szczepionki do krajów o niskich i średnich dochodach. Program prowadzony jest przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz Global Alliance for Vaccines and Immunization (GAVI).

Około 230 znanych osobistości, w tym ponad stu byłych prezydentów, premierów i ministrów spraw zagranicznych wystosowało przed szczytem list do przywódców G7, wzywając ich do porozumienia w kwestii pokrycia dwóch trzecich (czyli ok. 66 mld dol.) kosztów, jakie potrzebne są do zaszczepienia obywateli krajów rozwijających się, informuje „Guardian”. Zdaniem brytyjskiego dziennika zgoda na takie rozwiązanie byłaby ważnym osiągnięciem szczytu.

Parlament Europejski chce zniesienia patentów na szczepionki. USA przekażą miliony dawek krajom rozwijającym się

Joe Biden planuje przekazać 500 mln dawek szczepionki przeciwko COVID-19 ponad 90 krajom w ciągu najbliższych dwóch lat.

Opodatkowanie cyfrowych gigantów

Pod koniec ubiegłego tygodnia ministrowie finansów G7 osiągnęli porozumienie co do minimalnej stawki podatkowej dla największych transgranicznych koncernów na świecie, która obejmie on m.in. największych cyfrowych gigantów i wynosić będzie 15 proc.

Uzgodniono też, że zostaną wprowadzone rozwiązania prawne, które sprawią, że firmy cyfrowe (takie jak Facebook, Google, Amazon czy Apple) będą płacić podatki tam, gdzie faktycznie prowadzą swój biznes.

Zdaniem wielu 15 proc. to jednak za mało. Joe Biden domagał się stawki 21 proc. Do omówienia pozostały także inne szczegóły, m.in. ile powinno zająć wdrożenie ustaleń.

Państwa G7 porozumiały się co do podatku dla cyfrowych gigantów

Uzgodnione rozwiązania mają zapewnić zlikwidowanie istniejących obecnie luk podatkowych.

Zmiana klimatu

Rozmowy o klimacie na globalnym forum powinny być łatwiejsze niż w poprzednich latach, z prostego powodu, którym jest brak Donalda Trumpa – w poprzednich latach głównego hamulcowego klimatycznych ambicji. Jedną z pierwszych decyzji Joego Bidena na stanowisku prezydenta był powrót do porozumienia klimatycznego z Paryża z 2015 r., które opuścił jego poprzednik.

Nie oznacza to jednak, że należy mieć wielkie oczekiwania wobec rozpoczynającego się szczytu, jeśli chodzi o politykę na rzecz środowiska. W obliczu dużej ilości innych tematów, takich jak pandemia COVID-19, polityka szczepionkowa czy opodatkowanie koncernów pojawia się obawa, że szczyt nie przyniesie żadnych wiążących deklaracji w kwestii klimatu poza ogólnikami.

Z drugiej jednak strony na ambitnych decyzjach w tym obszarze będzie zależało Borisowi Johnsonowi. W listopadzie Wielka Brytania będzie gospodarzem szczytu COP26, który odbędzie się w Glasgow. Do tego czasu Londyn będzie chciał osiągnąć konkretne rezultaty w planach klimatycznych światowych mocarstw.