Francja wprowadziła 3-proc. podatek dla cyfrowych gigantów

źródło: pxhere (CC0 Public Domain)

Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę, która wprowadza tzw. podatek cyfrowy. Nazywany jest on nad Sekwaną GAFA, ponieważ dotyczył będzie najmocniej amerykańskich gigantów – Google, Amazona, Facebooka i Apple.

 

W ten sposób Francja chce rozwiązać problem unikania opodatkowania przez wielkie internetowe koncerny. Choć działają one we wszystkich państwach członkowskich UE i tam posiadają klientów, ale bywa, że zyski rozliczają poprzez spółki zarejestrowane w tym państwie, które ma najkorzystniejsze stawki podatkowe.

Jak wyliczany będzie francuski podatek?

Kiedy ustawa wejdzie w życie (musi ją jeszcze zatwierdzić Senat) każdy działający na francuskim rynku podmiot z branży cyfrowej, który osiąga globalne roczne dochody powyżej 750 mln euro, w tym co najmniej 25 mln euro rocznie we Francji, będzie musiał zapłacić nowy podatek wynoszący 3 proc. dochodów z francuskiego rynku.

Bez wątpienia nowy obowiązek podatkowy będzie więc dotyczył Google, Facebooka, Amazona i Apple, a także Ubera czy Airbnb. Jeszcze w tym roku francuski budżet miałby się dzięki temu wzbogacić o 400 mln euro, a w przyszłym roku o conajmniej 650 mln euro. „Wielkie koncerny internetowe stają się tak potężne jak suwerenne państwa, a służą tylko interesom prywatnym. Dlatego konieczne są regulujące to przepisy” – przekonywał francuski minister finansów Bruno Le Maire.

Niemcy: 2 mln euro kary dla Facebooka

Niemiecki Federalny Urząd Sprawiedliwości (BfJ) poinformował o nałożeniu na amerykański serwis społecznościowy kary finansowej za niedostateczne wywiązanie się z obowiązków związanych z wprowadzoną w 2018 r. ustawą o egzekwowaniu prawa w internecie. To pierwszy przypadek zastosowania tych restrykcyjnych przepisów wobec …

Niecierpliwość Paryża

Francja wprowadziła własny podatek, bo nie może się doczekać jego ustanowienia na poziomie całej UE. Trwają nad nim prace, ale idą bardzo wolno. Nie ma bowiem na poziomie Rady Unii Europejskiej zgody co do tego w jaki sposób taki podatek miałby być naliczany, a także jakiej skali przedsiębiorstwa byłyby nim obejmowane.

Na forum UE obok Francji za podatkiem cyfrowym optują mocno Niemcy, ale przeciw są m.in. Czechy, Szwecja, Finlandia czy Irlandia. W tym ostatnim kraju znajdują się najczęściej główne europejskie siedziby amerykańskich koncernów internetowych, które skusiły niskie podatki korporacyjne, czy liberalne (jak na UE) przepisy dotyczące ochrony danych osobowych.

Na stole negocjacyjnym leży propozycja KE, która jest podobna do rozwiązania przyjętego we Francji. Podatek miałby wynosić 3 proc. i dotyczyć koncernów, które globalnie zarabiają minimum 750 mln euro rocznie, a na rynku UE przynajmniej 50 mln euro rocznie. Tu również podatkowi podlegałyby wszystkie największe koncerny cyfrowe. Głównie amerykańskie.

Dziewięć państw UE bierze pod lupę Google'a

Google musi zmierzyć się z kolejnymi skargami dotyczącymi przetwarzania danych w Internecie i wykorzystywania ich w celach reklamowych. We wtorek skargi wpłynęły do organów regulacyjnych zajmujących się ochroną danych osobowych we Francji, Niemczech i siedmiu innych państwach UE.
 

Krytyka dotycząca Google …

Wielka Brytania będzie następna?

Paryż nie ukrywa, że liczy na to, że za francuskim przykładem podążą inne państwa członkowskie i również wprowadzą podobne podatki. Nad koncepcją takich rozwiązań pracuje m.in. polskie Ministerstwo Finansów. Wprowadzenie cyfrowego podatku w 2020 r. zapowiedział też kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii Philip Hammond. Nie ustają też prace na poziomie Rady Europejskiej.

Koncerny internetowe przekonują natomiast, że wprowadzanie wobec nich nowych podatków poskutkuje tym, że będą one musiały wprowadzić podniesienie cen ich usług dla konsumentów. Krytycy podatku cyfrowego wskazują też, że będzie on stwarzał podmiotom działającym na rynku cyfrowym nierówną sytuację dla prowadzenia biznesu.

Dyrektywa o prawach autorskich przyjęta przez państwa członkowskie

Na ministerialnym spotkaniu w Brukseli ostatecznie zatwierdzono dyrektywę regulującą kwestię praw autorskich w internecie. Polska oraz 5 innych krajów były przeciwko, ale to za mało, aby zablokować przyjęcie nowych przepisów. Budziły one i wciąż budzą wiele kontrowersji.
 

Ostateczny kształt dyrektywy uzgodniono …

Obowiązek szybszej reakcji na mowę nienawiści

Przy okazji uchwalania podatku cyfrowego, francuski parlament wprowadził jeszcze jeden przepisy dotyczący branży internetowej. Dostawcy treści (w tym serwisy społecznościowe czy wyszukiwarki) mają obowiązek usuwania mowy nienawiści w ciągu 24 godzin od przyjęcia zgłoszenia. Niewypełnienie tego obowiązku grozi karą nawet do 1,25 mln euro.

Nowemu wymogowi podlegają zarówno małej, jak i duże firmy internetowe. Każda usunięta treść ma być też przechowywana przez minimum 1 rok i udostępniania na życzenie organom ścigania bądź sądom.

PE za tym, aby platformy VoD w UE wspierały europejskie kino

Europosłowie zdecydowaną większością głosów poparli nowe przepisy o mediach audiowizualnych. Najważniejsza zmiana dotyczy międzynarodowych platform VoD takich jak Netflix, Showmax czy Amazon. Jeśli wciąż chcą mieć one dostęp do rynku UE, będą musiały inwestować więcej w europejskie produkcje oraz szerzej …