Francja wprowadzi własny podatek dla internetowych gigantów

źródło: Pixabay, fot. Bru-nO

źródło: Pixabay, fot. Bru-nO

Francuskie ministerstwo finansów poinformowało, że od przyszłego roku wprowadzi nowy podatek od zysków, jakie w tym kraju uzyskują wielkie koncerny internetowe. Oznacza to, że Paryż nie czeka, aż tego typu podatek zostanie wprowadzony na poziomie całej Unii Europejskiej.

 

Minister finansów Francji Bruno Le Maire spodziewa się, że tylko w 2019 r. budżet państwa zyska na nowym podatku 500 mln euro. Opodatkowane mają być nie tylko zyski z bezpośredniej działalności, ale także zyski z emisji reklam oraz sprzedaży danych. Podatek roboczo nazwany został GAFA od pierwszych liter w nazwach firm takich jak Google, Amazon, Facebook i Apple.

Nie ma zgody w Radzie Europejskiej

Francja, która optuje od dawna za wprowadzeniem tego typu podatku na poziomie całej Unii Europejskiej, jest zniecierpliwiona przedłużającymi się negocjacjami w tej sprawie na poziomie Rady Europejskiej. Trwają bowiem spory nie tylko o to w jaki sposób naliczać podatek od działalności wielkich firm internetowych na unijnym rynku, ale także o to, jakiej skali przedsiębiorstwa byłyby objęte nowym obowiązkiem podatkowym.

Na forum UE Francję popierają Niemcy, ale przeciw cyfrowemu podatkowi (DST – digital service tax) są m.in. Czechy, Szwecja, Finlandia czy Irlandia. W tym ostatnim kraju znajdują się najczęściej główne europejskie siedziby amerykańskich koncernów internetowych, które skusiły niskie podatki korporacyjne, czy liberalne (jak na UE) przepisy dotyczące ochrony danych osobowych. Dla Paryża (oraz Londynu) problemem jest jednaj co innego – transferowanie zysków ze wszystkich krajów członkowskich UE do państw takich jak Cypr czy Luksemburg, które służą w tym przypadku jako unijne raje podatkowe.

Krytycy podatku cyfrowego wskazują jednak, że będzie to stwarzanie podmiotom działającym na rynku cyfrowym nierównej sytuacji dla prowadzenia biznesu. Zwolennicy wprowadzenia podatku przekonują natomiast, że koncerny cyfrowe powinny płacić daniny tam, gdzie zarabiają, a nie gdzie im najwygodniej. Koncerny przekonują jednak, że w żadnym wypadku nie naruszają obecnie obowiązującego prawa i korzystają tylko z przysługujących im legalnych rozwiązań.

PE za tym, aby platformy VoD w UE wspierały europejskie kino

Europosłowie zdecydowaną większością głosów poparli nowe przepisy o mediach audiowizualnych. Najważniejsza zmiana dotyczy międzynarodowych platform VoD takich jak Netflix, Showmax czy Amazon. Jeśli wciąż chcą mieć one dostęp do rynku UE, będą musiały inwestować więcej w europejskie produkcje oraz szerzej …

Wielka Brytania też myśli o swoim podatku cyfrowym

KE chce, aby cyfrowy podatek wynosił 3 proc. zysków wypracowanych na wewnętrznym unijnym rynku i obejmował firmy, które mają roczne globalne dochody nie mniejsze niż 750 mln euro, a conajmniej 50 mln euro z tej kwoty pochodzi z rynków w UE. Podatkowi podlegaliby więc niemal wszyscy globalni gracze z branży internetowej.

Spory na forum Rady Europejskiej wciąż trwają i na razie nie widać szansy na przełom. Podatek cyfrowy pojawi sie w UE dopiero wtedy, gdy zgodzą się na niego wszystkie kraje członkowskie. Dlatego oprócz Francji o swoim własnym podatku tego typu myśli Wielka Brytania, która i tak ma w marcu 2019 r. opuścić UE. Brytyjski Kanclerz Skarbu Philip Hammond zapowiedział, że tego typu podatek może zostać wprowadzony od kwietnia 2020 r. Podjęcie takiej decyzji miałyby jednak poprzedzić szerokie konsultacje.

PE za kolejnym obniżeniem stawek roamingowych

Parlament Europejski przegłosował pakiet telekomunikacyjny ograniczający ceny połączeń w UE. Dodatkowo znalazły się tam zapisy wspomagające rozwój superszybkiej sieci 5G oraz systemu połączeń alarmowych do roku 2020.
 
Dzięki nowym przepisom po raz kolejny spadną ceny połączeń w roamingu w państwach członkowskich UE oraz tych …