Francja: Ostre protesty przeciw podwyżkom akcyzy na paliwa

Blokada protestacyjna ruchu "żółtych kamizelek", źródło: Wikipedia, fot. Obier

Blokada protestacyjna ruchu "żółtych kamizelek", źródło: Wikipedia, fot. Obier

Francuski prezydent Emmanuel Macron zdecydowanie potępił zamieszki, do jakich doszło w centrum Paryża podczas manifestacji tzw. ruchu żółtych kamizelek. Kierowcy, którzy krytykują zapowiedź kolejnych podwyżek podatku akcyzowego doliczanego do ceny paliwa, protestują już od ponad tygodnia.

 

Bilans sobotnich zamieszek na Polach Elizejskich w Paryżu to 20 rannych i 130 zatrzymanych. Policja użyła wobec protestujących „żółtych kamizelek” gazu łzawiącego i armatek wodnych. Agresywni protestujący podpalali bowiem kosze na śmieci i zaparkowane w okolicy samochody. „Hańba tym, którzy atakowali policję. Hańba tym, którzy dopuszczali się przemocy wobec innych obywateli… Nie ma miejsca na taką przemoc w naszej Republice” – napisał na Twitterze prezydent Emmanuel Macron.

Protesty zorganizowane w innych dzielnicach Paryża oraz innych miastach Francji przebiegały spokojnie. W sumie, według danych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w manifestacjach wzięło udział 106 tys. „żółtych kamizelek”. „W centrum francuskiej stolicy było zaś ok. 8 tys. ludzi” – mówił szef MSW Christophe Castaner.

Dotąd najostrzejsze protesty miały miejsce w ostatnią środę (21 listopada) na położonej na Oceanie Indyjskim wyspie Reunion, która jest francuskim terytorium zamorskim. Poszkodowanych zostało tam 30 funkcjonariuszy służb porządkowych. Podczas organizowanych w niemal całej Francji blokad drogowych zginęły też dwie osoby – manifestantka potrącona przez samochód, który uderzył w blokadę oraz motocyklista, który zderzył się z unieruchomioną ciężarówką.

Francja: Wielkie demonstracje związków zawodowych

Tysiące osób protestowało wczoraj (9 października) w ponad 100 francuskich miastach przeciw polityce władz. Organizatorem protestów były związki zawodowe. Głównym postulatem protestujących była „zmiana obecnych działań rządu na bardziej prospołeczne”.
 
Według organizatorów w sumie w proteście wzięło udział ponad 300 tys. …

Skąd protesty?

Przyczyną demonstracji jest zapowiedziana przez administrację prezydencką kolejna podwyżka akcyzy na paliwa. Protestujący kierowcy zakładali na blokady i manifestacje żółte odblaskowe kamizelki, które są we Francji obowiązkowym elementem wyposażenia każdego samochodu i stąd nazwa oddolnego ruchu. Według sondażu instytutu Elabe protesty popiera aż 75 proc. Francuzów, zaś 70 proc. domaga się cofnięcia decyzji o wprowadzeniu podwyżek.

Kierowców martwi przede wszystkim wzrost ceny oleju napędowego. Jego cena podskoczyła przez ostatnie 12 miesięcy aż o 23 proc. i dziś sięga nawet 1,51 euro za litr. Olej napędowy nie był we Francji tak drogi od 2000 r. Tymczasem rząd zapowiedział dwie transze podwyżek akcyzy na paliwa – ta od oleju napędowego ma wzrosnąć o 7,6 eurocenta od litra jeszcze w tym roku i o kolejne 6,5 eurocenta od litra w przyszłym roku. W przypadku benzyny będzie to wzrost odpowiednio o 3,9 eurocenta oraz 2,9 eurocenta.

Podniesienie podatku od oleju napędowego ma w założeniu przekonać kierowców do wymiany samochodów z silnikiem diesla na bardziej ekologiczne pojazdy z napędem benzynowym. Ale wielu mniej zamożnych Francuzów zdecydowało się na pojazdy dieslowskie właśnie z powodu ceny oleju napędowego, która przez lata była niższa od benzyny. Teraz – jak przekonują – nie stać ich na wymianę samochodu na nowy, ani na płacenie więcej za paliwo na stacjach.

Francja: Udaremniono zamach na Emmanuela Macrona

Jak ustaliła francuska telewizja informacyjna BFMTV, w trzech miastach zatrzymano łącznie 6 osób, które miały planować zamach na życie prezydenta Francji. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi już paryska prokuratura.
 
Nie wiadomo na razie w jaki sposób miało dojść do ataku na …