Francja opodatkowuje internetowych gigantów, USA wszczynają śledztwo

źródło: pixabay/attapontom

Po tym jak francuski Senat zatwierdził przyjętą przez Zgromadzenie Narodowe ustawę nakładającą 3-proc. podatek na wielkie koncerny internetowe, USA wszczęły śledztwo. Ma ono ustalić czy jest to przypadek dyskryminacji zagranicznych firm. Nowy podatek obejmie bowiem przede wszystkim amerykańskie spółki cyfrowe.

 

Na mocy nowej ustawy każdy działający na francuskim rynku podmiot z branży cyfrowej, który osiąga globalne roczne dochody powyżej 750 mln euro, w tym co najmniej 25 mln euro rocznie we Francji, będzie musiał zapłacić nowy podatek wynoszący 3 proc. dochodów uzyskanych na francuskim rynku. Obejmie on przede wszystkim takie serwisy jak Google, Amazon, Facebook czy Apple, więc od pierwszych liter w nazwach owych koncernów nazywany jest potocznie nad Sekwaną „GAFA”.

Oprócz wyżej wymienionych amerykańskich gigantów cyfrowych, nowy podatek dotyczył będzie jeszcze przynajmniej 25 innych spółek, w tym również amerykańskich Ubera i Airbnb, ale także takie francuskie serwisy jak randkowy Meetic czy oferujący usługi dla działających online sprzedawców Criteo. Na liście spółek spełniających ustawowy wymóg zapłacenia nowej daniny są także firmy z Hiszpanii, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Chin.

Jeszcze w tym roku francuski budżet miałby się dzięki temu wzbogacić o 400 mln euro, a w przyszłym roku o conajmniej 650 mln euro. W ten sposób Francja chce rozwiązać problem unikania opodatkowania przez wielkie internetowe koncerny. Choć działają one we wszystkich państwach członkowskich UE i tam posiadają klientów, ale bywa, że zyski rozliczają poprzez spółki zarejestrowane w tym państwie, które ma najkorzystniejsze stawki podatkowe.

Francja wprowadziła 3-proc. podatek dla cyfrowych gigantów

Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę, która wprowadza tzw. podatek cyfrowy. Nazywany jest on nad Sekwaną GAFA, ponieważ dotyczył będzie najmocniej amerykańskich gigantów – Google, Amazona, Facebooka i Apple.
 

W ten sposób Francja chce rozwiązać problem unikania opodatkowania przez wielkie internetowe koncerny. …

Waszyngton wściekły na Paryż

Ale wprowadzenie nowego podatku może negatywnie wpłynąć na relacje handlowe Francji z USA. Waszyngton jest bowiem oburzony nowym podatkiem, który w dużej mierze dotknie działające nad Sekwaną koncerny amerykańskie, które dominują w świecie cyfrowym. Specjalny amerykański pełnomocnik ds. handlu zagranicznego Robert Lighthizer stwierdził wprost, że nowy francuski podatek „uderza w istocie w przedsiębiorstwa amerykańskie.”

„Prezydent Donald Trump zarządził, abyśmy dokładnie zbadali skutki francuskiej legislacji, ocenili i to, czy jest ona dyskryminacyjna wobec naszych firm, a także abyśmy określili również to, czy zaważy to w jakiś sposób na dwustronnej wymianie handlowej lub nawet ją ograniczy” – oświadczył LIghthizer.

Amerykańskie dochodzenie ma się opierać o o Rozdział 301 Ustawy o Handlu (Trade Act) z 1974 r. To te właśnie przepisy administracja Trumpa wykorzystała już, aby w ubiegłym roku rozpocząć dochodzenie wobec Chin ws. kradzieży technologii i naruszania własności intelektualnej. Doprowadziło to wówczas do obłożenia karnymi cłami chińskich towarów o łącznej wartości 250 mld dolarów rocznie.

Niemcy: 2 mln euro kary dla Facebooka

Niemiecki Federalny Urząd Sprawiedliwości (BfJ) poinformował o nałożeniu na amerykański serwis społecznościowy kary finansowej za niedostateczne wywiązanie się z obowiązków związanych z wprowadzoną w 2018 r. ustawą o egzekwowaniu prawa w internecie. To pierwszy przypadek zastosowania tych restrykcyjnych przepisów wobec …

Paryża odpowiada

Francuski rząd na razie odpowiedział na działania USA słownie. Minister finansów i gospodarki Bruno Le Maire zasugerował stronie amerykańskiej, aby znalazła wobec kwestii opodatkowania wielkich koncernów cyfrowych „inne rozwiązanie niż groźby”. „Między sojusznikami można i należy rozwiązywać spory nie za pomocą gróźb, lecz innymi sposobami. Francja jest suwerennym państwem, decyzje podejmowane przez nią w sprawach podatkowych są suwerenne i takie pozostaną” – stwierdziła Le Maire.

Ale podjęcie przez USA kroków odwetowych wobec Francji wydaje się amerykańskiej prasie prawdopodobne. Administracja prezydenta Trumpa nie zwykła bowiem pozostawiać wszelkie tego typu działania bez ostrej reakcji. Tym bardziej, że Francja jest na razie osamotniona we wprowadzaniu „cyfrowego podatku”. Unia Europejska, choć wnioskowała o to Komisja Europejska, nie wypracowała dotąd wspólnego rozwiązania, ponieważ zdecydowany sprzeciw zgłasza kilka państw członkowskich, m.in. Irlandia, Czechy, Finlandia i Szwecja.

Z drugiej strony wprowadzenie podobnego podatku w przyszłym roku zapowiedziała już Wielka Brytania. Prace nad tego typu rozwiązaniem i wprowadzenie go w życie w przyszłym roku zapowiedział także polski premier Mateusz Morawiecki.

Dziewięć państw UE bierze pod lupę Google'a

Google musi zmierzyć się z kolejnymi skargami dotyczącymi przetwarzania danych w Internecie i wykorzystywania ich w celach reklamowych. We wtorek skargi wpłynęły do organów regulacyjnych zajmujących się ochroną danych osobowych we Francji, Niemczech i siedmiu innych państwach UE.
 

Krytyka dotycząca Google …