Francja oburzona zachowaniem Polski

By Pymouss - Own work via wikimedia

Francuski minister obrony Jean-Yves Le Drian skrytykował wczoraj (3 listopada) decyzję polskich władz o zakończeniu rozmów ws. dostaw śmigłowców Caracal i wypowiedzi strony polskiej nt. odsprzedaży Rosji okrętów Mistral.

Tymczasem jeszcze trzy dni wcześniej szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zapewniał, że wszystko jest w porządku i stosunki polsko-francuskie są dobre.

Szef francuskiego MON oburzony

Według francuskiej agencji prasowej AFP, Jean-Yves Le Drian „nie krył oburzenia po decyzji Warszawy o anulowaniu dużego zamówienia na śmigłowce i pogłoskach rozpowszechnianych przez jego polskiego odpowiednika na temat dwóch francuskich okrętów niedostarczonych Rosji”. „Jesteśmy naprawdę oburzeni. To nie są metody” – oświadczył w czwartek francuski minister obrony w Zgromadzeniu Narodowym (izbie niższej francuskiego parlamentu). „Ale jeszcze gorsze są metody, kiedy mój polski kolega, w polskim parlamencie, twierdzi, że okręty, które sprzedaliśmy Egiptowi, zostały sprzedane Rosji za symboliczne euro” – cytuje AFP wypowiedź ministra.

W ocenie Le Driana, „sytuacja jest nieco napięta”, ale – jak zapewnił – nie przeszkodzi to Francji w wypełnianiu wobec Polski zobowiązań w dziedzinie bezpieczeństwa. „Jesteśmy w porządku, jeśli chodzi o zobowiązania, które nas dotyczą” – podkreślił szef francuskiego MON.

Szef polskiej dyplomacji: Wszystko w porządku

W poniedziałek (31 października) szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski zapewniał, że stosunki polsko-francuskie są dobre. „Nie ma żadnych problemów w relacjach z naszymi sojusznikami” – podkreślił. Uspokajał także, że spotkanie w formule Grupa Wyszehradzka-Trójkąt Weimarski jest tylko kwestią czasu. „Wiele innych spotkań się odbyło, to spotkanie jest tylko przesunięte” – poinformował w rozmowie z dziennikarzem w Polsat News.

>> Czytaj więcej o Trójkącie Weimarskim

Szczyt Trójkąta Weimarskiego miał się odbyć na początku listopada. Minister wyjaśniał, że przesunięcie terminu spotkania wynika z zamieszania wokół Brexitu, a nie z oziębienia relacji na linii Warszawa-Paryż po zerwaniu negocjacji ws. Caracali.

MON zrezygnował z Caracali

Na początku października Ministerstwo Rozwoju, które prowadziło negocjacje offsetowe, poinformowało o zakończeniu rozmów z Airbus Helicopters w sprawie dostaw śmigłowców Caracal, uznając dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe. Rząd argumentował, że oferta Airbusa nie zabezpieczała interesów ekonomicznych ani bezpieczeństwa Polski, a ponadto wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej.

>> Czytaj więcej o kontrakcie na śmigłowce dla polskiej armii

Pod koniec tego samego miesiąca Ministerstwo Obrony Narodowej zapowiedziało, że w ramach pilnej potrzeby operacyjnej zamierza za miliard złotych kupić śmigłowce dla wojska, a do rozmów zaproszono tych samych oferentów, którzy uczestniczyli w poprzednim przetargu: PZL Mielec, PZL Świdnik oraz Airbus Helicopters. W zeszłym tygodniu wszystkie trzy firmy rozpoczęły rozmowy z prowadzącym zakupy Inspektoratem Uzbrojenia MON, a resort wysoko ocenił składane oferty. „MON z satysfakcją stwierdza, że przedstawione nowe oferty w pełni odpowiadają potrzebom SZ, a nawet w zakresie niektórych parametrów są znacznie ciekawsze od ofert składanych poprzednio” – głosi komunikat opublikowany na stronie internetowej resortu. Pełniąca obowiązki rzecznika ministerstwa Katarzyna Jakubowska wyjaśniła, że chodzi min. o uzbrojenie śmigłowców i zdolności do zwalczania okrętów podwodnych. Poinformowała także, że znacznie szersza jest również oferta offsetowej współpracy z polskimi zakładami przemysłu lotniczego.

Macierewicz w Sejmie: Mistrale przekazane Rosji

Drugim powodem „nieco napiętej sytuacji”, o której mówił minister Le Drian, jest wypowiedź ministra Antoniego Macierewicza dotycząca dwóch lotniskowców Mistral. „Otóż jest prawdą, że Mistrale zostały sprzedane do Egiptu. I jest prawdą, że w ostatnich dniach zostały de facto przekazane Federacji Rosyjskiej za jednego dolara” – oświadczył szef MON w odpowiedzi na pytanie posła Marka Jakubiaka ( Kukiz’15) podczas debaty w Sejmie 20 października. W reakcji na tę wypowiedź polskiego ministra rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że jest to „całkowita bzdura”.

Dzień później polski minister obrony powiedział dziennikarzom, że resort nie traci Mistrali z oczu. „Monitorujemy tę sprawę, niewątpliwie mamy bardzo dobre informacje, bardzo dobre analizy, ale gdyby tak się stało, że Egipt by się teraz wycofał z tej operacji, to byłby zysk dla pokoju światowego i dobra informacja dla Federacji Rosyjskiej, że nie może sobie na wszystko pozwolić” – powiedział Macierewicz.

Ministerstwo Obrony przekonywało potem, że w interesie Polski jest to, aby Rosja nie dysponowała najnowocześniejszymi okrętami desantowo-śmigłowcowymi klasy Mistral. „Oczekujemy jasnego stanowiska od Federacji Rosyjskiej, czy zrezygnowała z tego zakupu” – oświadczyła Jakubowska.

Pierwotnie dwa Mistrale miały trafić do Rosji pod koniec 2014 roku. Jednak pod naciskiem sojuszników Francja zmieniła decyzję w tej sprawie, uzależniając dostawę okrętów od rozwiązania kryzysu na wschodzie Ukrainy. W zeszłym roku Francja i Rosja porozumiały się w sprawie zerwania kontraktu i rekompensaty. (bb)