Francja nakłada duże kary finansowe na Amazona i Google

Amazon i Google ukarane przez francuski urząd chroniący dane osobowe (Photo by Rajeshwar Bachu on Unsplash)

Amazon i Google ukarane przez francuski urząd chroniący dane osobowe (Photo by Rajeshwar Bachu on Unsplash)

Francuski urząd zajmujący się ochroną danych osobowych ukarał firmę Amazon – jednego z największych na świecie sklepów internetowych oraz Google – właściciela m.in. wiodących wyszukiwarki i serwisu wideo za niezgodne z przepisami stosowanie plików cookies oraz innych narzędzi śledzących w ich serwisach.

 

Francuska Krajowa Komisja ds. Informatyki i Wolności (Commission nationale de l’informatique et des libertés – CNIL), czyli odpowiednik polskiego Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) ukarała Amazona karą 35 mln euro, zaś Google aż 100 mln euro.

Pliki cookies instalowane bez wiedzy użytkowników

Nałożone kary to efekt kontroli jakie w odstępie kilku miesięcy przeprowadziła CNIL. Pierwsza dotyczyła działania francuskiej wersji Amazona (amazon.fr), a druga francuskiej wersji wyszukiwarki Google (google.fr).

Kontrole wykazały w obu przypadkach, że pliki cookie oraz inne narzędzia śledzące były podczas wchodzenia na te strony instalowane na komputerach użytkowników automatycznie, a ci nie byli pytani o zgodę, więc w większości nie mieli o tym pojęcia. Złamano w ten sposób obowiązujące we Francji przepisy. Według CNIL ucierpieć miało nawet ok. 50 mln francuskich użytkowników.

Stosowane przez Amazona i Google rozwiązania miały służyć według oceny CNIL m.in. kierowaniu do użytkowników spersonalizowanych reklam. Francuska komisja zarządziła też, że oba amerykańskie koncerny mają nie tylko zapłacić wysokie grzywny, ale także w ciągu najbliższych trzech miesięcy zmienić swoje praktyki dotyczące plików cookies oraz innych narzędzi śledzących. Każdy dzień zwłoki powyżej tego terminu będzie skutkował kolejnymi 100 tys. euro kary.

Władze USA pozwały Facebooka za praktyki monopolistyczne. Instagram i WhatsApp zostaną oddzielone?

Jeśli zapadnie decyzja o konieczności rozbicia internetowego giganta, serwis społecznościowy może być zmuszony do sprzedaży Instagrama i WhatsAppa.

Amazon i Google bronią się, że nie działają z Francji

Oba koncerny nie zaprzeczały sięganiu po zakwestionowane rozwiązania, ale przekonywały, że nie złamały francuskich przepisów, ponieważ działały na terenie Francji za pośrednictwem swoich siedzib w innych europejskich krajach – Irlandii i Luksemburgu – oraz w USA. A tamtejszych przepisów nie naruszyły.

Ale CNIL odrzuciła tę argumentację, oceniając, że nie jest istotne gdzie znajduje się siedziba cyfrowej spółki, ale gdzie są jej klienci lub użytkownicy dedykowanych im produktów. A za takie uznała serwisy Amazon.fr i Google.fr.

Zgodnie z decyzją francuskiego regulatora grzywny mają być zapłacone przez Google za pośrednictwem oddziałów tego koncernu w USA i Irlandii, natomiast Amazon zapłaci grzywnę poprzez swój oddział w Luksemburgu.

Oba koncerny zapewne odwołają się od decyzji CNIL.

W nadesłanym do redakcji EURACTIV.pl stanowisku, biuro prasowe Amazon napisało, że nie zgadza się z decyzją CNIL. „Ochrona prywatności naszych klientów od zawsze jest najwyższym priorytetem Amazon. Stale aktualizujemy nasze praktyki w zakresie ochrony danych osobowych, dostosowując je do zmieniających się potrzeb i oczekiwań klientów oraz organów regulacyjnych i w pełni przestrzegamy wszystkich obowiązujących przepisów w każdym kraju, w którym działamy”, podkreślono.