Francja: Kontrola podatkowa na Instagramie?

żródło: PxHere (CC0 Public Domain)

Francuskie służby podatkowe mogą śledzić aktywność obywateli w serwisach społecznościowych. Taki wyrok wydał Trybunał Konstytucyjny we Francji. Chodzi o wykrywanie osób, które uchylają się od płacenia podatków.

 

Nowe uprawnienia dla fiskusa do pozyskiwanie informacji na temat podatników przez internet to jeden elementów szerszej reformy służb podatkowych. Ustawa w tej sprawie została przyjęta w połowie grudnia.

Pytanie do sądu konstytucyjnego

Zapis o możliwości szukania informacji w serwisach społecznościowych i wszczynania na tej podstawie kontroli podatkowych wzbudził jednak wątpliwości organizacji zajmujących się ochroną prywatności i danych elektronicznych.

Według oświadczenia Narodowej Komisji ds. Informatyki i Wolności (CNIL) „społeczeństwo obywatelskie rozumie, że rząd może mieć dobre intencje, ale taka sytuacja stwarza jednak zagrożenie dla podstawowych wolności jednostki”.

Dlatego właśnie pytanie o opinię w tej sprawie trafiło do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał jednak uznał, że regulacje zezwalające kontrolerom podatkowym przeglądać publicznie dostępne informacje wrzucane przez obywateli do serwisów społecznościowych za nienaruszające podstawowych praw zawartych w ustawie zasadniczej. Sędziowie podkreślili jednak, że dane takie muszą być zbierane w sposób legalny i nie mogą one zostać wykorzystane w żadnym innym celu niż tylko kontroli podatkowej.

Trybunał uznał bowiem, że nowe przepisy są na granicy prawa do prywatności, ale przeważa w tym przypadku interes społeczny, jakim jest wykrywanie oszustów podatkowych, zaś dane jakie mogą zostać wykorzystane muszą zostać upublicznione przez samego użytkownika. Zatem wszelkie posty, zdjęcia czy inne informacje umieszczane na profilach Francuzów z wyłączeniem publicznego dostępu, nie staną się obiektem zainteresowania fiskusa.

Nie będzie także żadnych działań wywiadowczych polegających na włamywaniu się na konta na Facebooku czy Instagramie. Chyba, że ktoś ze znajomych danego obywatela złoży donos do skarbówki opierając się na danych, do których akurat ma on dostęp.

Kraje UE w czołówce… listy rajów podatkowych

Określenie państw o wyjątkowo niskich stawkach podatkowych dla firm jako „rajów podatkowych” wzięło się stąd, że niegdyś były to głównie egzotyczne karaibskie lub afrykańskie wyspy. Ale coraz częściej takiej raje podatkowe znajdują się w Europie i to niekoniecznie tam, gdzie …

Kłopot dla mało ostrożnych oszustów

Wynika z tego, że fiskusowi może się narazić tylko taki oszust podatkowy, który będzie wyjątkowo nieostrożny lub będzie miał bardzo zawistnych znajomych. Ale jak przekonuje francuski minister finansów Gérald Darmanin, „nowe narzędzie kontroli będzie bardzo skuteczne”. Przypadki Francuzów, którzy popisują się w internecie bardzo wystawnym stylem życia, ale jednocześnie deklarują bardzo niskie oficjalne dochody, wcale nie są bowiem takie rzadkie.

Minister Darmanin zapewnia, że dane z serwisów społecznościowych mogą posłużyć jedynie jako powód wszczęcia kontroli. Jeśli dany ubogi podatnik udowodni, że drogi samochodów nie należy do niego, a egzotyczne wakacje wygrał w loterii, żadna kara go nie spotka. Darmanin zwraca jedna uwagę, że najczęściej może dojść do sytuacji, gdy wpadną osoby, które ukrywają dochody w raju podatkowym.

„Jeśli ktoś zadeklarował, że nie jest francuskim rezydentem i płaci podatki gdzieś indziej na świecie, ale większość zdjęć na Instagram wrzuca z Francji, no to możemy mieć do czynienia z oszustwem i po prostu to sprawdzimy” – wyjaśnił francuski minister finansów.

Co dalej z podatkiem cyfrowym w Polsce?

Wiceprezydent USA podziękował Polsce za rezygnację z wprowadzenia podatku cyfrowego. Polski rząd jednak nie potwierdził dotąd całkowitego porzucenia takich planów. Podatek cyfrowy miałby objąć największe globalne koncerny cyfrowe – przede wszystkim amerykańskie.
 

Wątek podatku cyfrowego pojawił się na marginesie niedawnej wizyty Mike’a …