„Nie chcemy marginalizacji mniejszych gospodarek”. Finlandia przeciwna zmianom w europejskiej polityce konkurencji?

Tuppurainen, Unia Europejska, Finlandia, europejskie czempiony, Lotos, Orlen, Vestager

"Finlandia opowiada się za konkurencyjnością i nie chce kroczyć drogą taryf celnych, protekcjonizmu, niedozwolonej pomocy państwa i dotacji", powiedziała 3 października w rozmowie z "Helsingin Sanomat" minister ds. europejskich Tytti Tuppurainen (na zdj.) (Socjaldemokratyczna Partia Finlandii). / Foto via flickr [FinnishGovernment]

Na początku 2020 r. Polska, Francja, Niemcy i Włochy zaapelowały do unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager o przyjęcie planu działań ws. zasad konkurencji w Unii Europejskiej. Przeciwna zmianom jest jednak Finlandia.

 

 

W ciągu ostatnich dwóch lat większe państwa członkowskie UE, w tym w szczególności Francja i Niemcy zaczęły naciskać na Komisję Europejską – kierowaną jeszcze przez Jean-Claude’a Junckera – o zmiany w unijnej polityce konkurencji.

Jeszcze w lutym 2019 r. Komisja Europejska zawetowała fuzję francuskiego Alstomu i niemieckiego Siemensa. Jej przedstawiciele stwierdzili, że połączenie gigantów rynku taboru kolejowego naruszy unijne przepisy antymonopolowe. Paryż i Berlin protestowały, a od tamtego czasu zaczęły szukać sprzymierzeńców wśród innych członków Wspólnoty.

Debata wiceprezydencka w USA. Dziś poznamy laureata literackiej Nagrody Nobla / Europa i świat w skrócie.

Parlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie praworządności / Europa i świat w skrócie.

Cierpliwy lobbing. Pandemia z odsieczą?

W 2019 r. w uzasadnieniu KE stwierdziła, że porozumienie Alstomu i Siemensa jest „niezgodne” z rynkiem wewnętrznym i że zaszkodziłoby konkurencji na rynkach systemów sygnalizacji kolejowej i szybkich pociągów. Tym samym nie doszło do powstania firmy mogącej rywalizować z chińskim gigantem CRRC (China Railway Rolling Stock Corporation), który jest obecnie największym producentem pociągów na świecie.

Paryż i Berlin mocno lobbowały w KE na rzecz fuzji, ponieważ uważają, że w tym przypadku odejście od sztywnego pilnowania reguł konkurencji byłoby korzystne dla podjęcia rywalizacji z amerykańskimi i chińskimi korporacjami.

Fiasko połączenia francusko-niemieckich tuzów w branży kolejnictwa nie zniechęciło jednak największych państw UE, a z powodu pandemii koronawirusa coraz częściej słychać głosy wzywające do zyskania przez UE tzw. „strategicznej autonomii„.

Polska, Francja, Niemcy i Włochy chcą zmian w unijnej polityce konkurencji

Polska, Francja, Niemcy i Włochy zaapelowały do unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager o przyjęcie planu działań ws. zasad konkurencji w Unii Europejskiej. Czwórka państw argumentuje, że unijne prawo antymonopolowe potrzebuje zmian.

 

 

Polska, Niemcy, Francja i Włochy domagają się zmian dotyczących …

„Nie chcemy marginalizacji mniejszych gospodarek”

Symptomatyczną dla tego trendu jest wspomniana inicjatywa Francji, Niemiec, Włoch i Polski przedstawiona wiceprzewodniczącej wykonawczej Komisji Europejskiej Margrethe Vestager, w której cztery kraje zażądały na początku tego roku od UE przyspieszenia tworzenia europejskich czempionów.

Z powodu pandemii nie zapomniano o tym postulacie, a prezydent Francji Emmanuel Macron niejednokrotnie podkreśla w ostatnich tygodniach palącą konieczność UE dotyczącą obrony swojej niezależności oraz dostępu do kluczowych zasobów.

Jednak są w UE kraje – jak Finlandia – w których zaburzenie unijnej polityki konkurencji nie jest dobrze widziane. „Finlandia opowiada się za konkurencyjnością i nie chce kroczyć drogą taryf celnych, protekcjonizmu, niedozwolonej pomocy państwa i dotacji”, powiedziała 3 października w rozmowie z „Helsingin Sanomat” minister ds. europejskich Tytti Tuppurainen (Socjaldemokratyczna Partia Finlandii).

Według minister, UE zmierza w kierunku „struktury przypominającej fortecę”, w której mniejszym gospodarkom może grozić marginalizacja.

Czy UE osiągnie swoje cele dot. recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych?

Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) ostrzega, że jest duże zagrożenie, że Unia Europejska nie osiągnie swoich celów dotyczących recyklingu opakowań z tworzyw sztucznych. Tymczasem od przyszłego roku większości tego typu odpadów nie będzie już można eksportować.

 

W przyjętej przez Komisję Europejską w 2018 …

Kapitalizm strategiczny

W swoim ostatnim wydaniu Fiński Instytut Spraw Międzynarodowych (FIIA 117) nazywa takie działania mianem „kapitalizmu strategicznego”. „W przeciwieństwie do wolnorynkowego kapitalizmu, który dominował w ostatnich dziesięcioleciach poprzez stosowanie środków geoekonomicznych, rządy próbują narzucać obecnie warunki, w ramach których można handlować towarami, usługami i technologiami”, napisano w tekście fińskiego instytutu.

To z kolei – jak podkreślają autorzy tekstu – prosta droga do rozregulowania unijnej polityki konkurencji, której zadaniem było jak dotąd pilnowanie równych szans firm z państw członkowskich w konkurencji z innymi europejskimi podmiotami.

W lutym 2019 r. ówczesny przewodniczący KE Jean-Claude Juncker wziął w obronę europejskie przepisy antymonopolowe. Podkreślił, że w ciągu 30 lat władza wykonawcza Unii zatwierdziła ponad 6 tys. fuzji, odrzucając w tym samym czasie jedynie nieco ponad 30. Były premier Luksemburga podkreślił wówczas, że przywołane statystyki dowodzą zaufania UE do konkurencji, o ile jest ona korzystna dla przedsiębiorców i konsumentów. „Nie będziemy kierować się polityką ani faworyzować żadnej z firm. Staramy się zapewniać wszystkim równe szanse”.

Reforma unijnej polityki konkurencji tymczasowo wstrzymana

Mimo presji ze strony czterech największych państw członkowskich UE, Komisja Europejska nie zamierza zmieniać reguł polityki konkurencji co najmniej do 2021 r.

 

Niemcy, Polska, Francja i Włochy optowały za zmianą reguł konkurencji, lecz Komisja Europejska nie ugięła się pod naciskiem największych …

Co postulowały Polska, Francja, Niemcy i Włochy?

W lutym br. Polska, Niemcy, Francja i Włochy wystąpiły z apelem ws. zmian dotyczących m.in. oceny fuzji oraz definicji rynków w Unii Europejskiej. Czwórka państw chciałaby wprowadzenia przejrzystych zasad realizowania fuzji oraz podjęcia natychmiastowych działań np. w branży cyfrowej.

Apel wystosowano w nieprzypadkowym momencie. Komisja Europejska planowała w marcu br. przedstawić nową unijną strategię przemysłową, jednak Margrethe Vestager zapewniła w marcu, że Komisja Europejska nie zamierza zmieniać reguł polityki konkurencji co najmniej do 2021 r.

W ogłoszonej we wtorek (10 marca) strategii znalazły się ogólne zapisy mówiące o wzmocnieniu konkurencyjności Europy i „strategicznej autonomii” na globalnych rynkach. Stanowi ona również odpowiedź na wyzwania związane z potrzebą zrównoważonego rozwoju i przechodzeniem do ery gospodarki cyfrowej.

Jednak podczas wrześniowego Orędzia o stanie UE (SOTEU) przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zapowiedziała przeprowadzenie rewizji ogłoszonej w marcu strategii przemysłowej UE. „W ten sposób Unia stanie na nogi”, zapewniła Niemka.

Ursula von der Leyen wygłosiła swoje pierwsze Orędzie o Stanie Unii Europejskiej #SOTEU

„Wirus tysiąc razy mniejszy niż ziarnko piasku zdołał obnażyć kruchość naszej Unii i świata, w którym żyjemy. Ale ludzie chcą już iść dalej. Są gotowi na zmianę. To jest czas Europy. Odbudujmy taką Europę, jakiej chcemy” – Ursula von der …

Rzucić rękawicę USA i Chinom

Największe państwa UE mają różne interesy w dążeniu do powstania europejskich czempionów, ale na ogół, jak Francja i Niemcy przekonują, że są gotowe na współpracę i podjęcie rywalizacji gospodarczej z przedsiębiorstwami z USA i Chin.

Paryż i Berlin od dawna przekonują, że Europa potrzebuje więcej przedsiębiorstw podobnych do Airbusa, które – jak europejski producent samolotów – rywalizowałyby na światowych rynkach. Jednak dotychczasowe decyzje Komisji odbiegały od wyobrażenia państw członkowskich. Bruksela ściśle trzymała się litery prawa kosztem – jak przekonują Francuzi i Niemcy – europejskiego przemysłu.

Swoje interesy ma także polski rząd. Warszawa przez kilka miesięcy przekonywała Brukselę do zasadności fuzji koncernów paliwowych PKN Orlen i Lotos w jedną dużą spółkę. Władze Orlenu z prezesem Danielem Obajtkiem na czele przekonywały, że taki krok powinien zostać podjęty już co najmniej dwie dekady temu. Wątpliwości KE budziła potencjalna możliwość zachwiania konkurencji na rynku w wyniku fuzji. Komisja wyraziła w końcu zgodę, ale pod pewnymi warunkami.

Komisja Europejska: Zgoda na warunkowe przejęcie Lotosu przez PKN Orlen. Jakie są szczegóły?

Komisja warunkowo zatwierdziła przejęcie Lotosu przez PKN Orlen. Jakie są szczegóły decyzji unijnej egzekutywy?

Fuzja polskich koncernów oznacza zmianę podejścia Komisji?

Serwis „Politico” wskazał we wrześniu, że negocjacje ws. połączenia Orlenu i Lotosu były trudniejsze niż mogło się wydawać. Z rozmów z kilkoma wysokimi rangą urzędnikami KE wynika, że pierwotnie fuzja miała zostać zablokowana.

Początkowo Komisja oczekiwała zbycia całej rafinerii w Gdańsku, jednak dla Orlenu był to warunek uniemożliwiający zawarcie umowy. Pod naciskiem zarówno polskiego rządu, dla którego fuzja była „kwestią o wysokim priorytecie”, jak i unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager, w ramach negocjacji udało się wypracować taki pakiet środków zaradczych, który otworzył drogę do stworzenia polskiego czempiona energetycznego.

„Politico” zasugerowało, że zgoda Komisji Europejskiej na połączenie PKN Orlen i Grupy Lotos może oznaczać zmianę strategicznego podejścia Brukseli do egzekwowania zasad konkurencji na łagodniejsze, modyfikujące priorytety z ochrony konsumentów w kierunku budowy europejskich „czempionów”.

Amerykański portal zauważył, że decyzja KE była nietypowa, ponieważ dała zielone światło dla transakcji, która zasadniczo zmniejszy liczbę graczy rynkowych z dwóch do jednego. Może jednak stać się precedensem dla innych uwarunkowanych politycznie połączeń w Europie.

Przeciwko takim decyzjom – zmieniającym dotychczasowe reguły gry – opowiada się rząd w Helsinkach.