Facebook wypowiada wojnę rosyjskim trollom

źródło Flickr

Amerykański gigant internetowy zapowiedział, że przygotuje specjalne narzędzie, które pozwoli na łatwe demaskowanie kont i grup dyskusyjnych powiązanych z rosyjską firmą Internet Research Agency, która funkcjonowała jako tzw. fabryka trolli. Zmiany mają dotyczyć Facebooka i Instagrama.

 

W wydanym oświadczeniu Facebook poinformował, że do końca bieżącego roku w Centrum Pomocy Facebooka funkcjonować będzie specjalna strona, która „pozwoli użytkownikom nauczyć się dostrzegać, które konta i strony, które polubili lub śledzą zostały między styczniem 2015 r. a sierpniem 2017 r. założone przez Internet Research Agency.”

USA, Rosja i trolle

Zgodnie z przewidywaniami podczas szczytu APEC w Wietnamie nie doszło do dwustronnego spotkania prezydentów Rosji i USA. Krótko przedtem rosyjskie media ujawniły, jak funkcjonowała w latach 2015-2017 rosyjska firma, będąca w rzeczywistości tzw. fabryką trolli, w której bardzo ważny był …

Ta mieszcząca się na przedmieściach Petersburga firma działała jako tzw. fabryka trolli, czyli prowadziła usługi w zakresie promowania określonych treści w internecie lub oczerniania politycznych przeciwników. Dział amerykański tej spółki był bardzo aktywny w okresie kampanii prezydenckiej w USA w 2016 r., a kulisy jej funkcjonowania opisała niedawno rosyjska prasa. Zatrudnione przez Rosjan trolle prowokowały spory etniczne lub religijne w serwisach społecznościowych i podgrzewały atmosferę przed wyborami. Najczęściej chodziło o zmobilizowanie zwolenników Donalda Trumpa, a zniechęcenie do głosowania na Hillary Clinton. W okresie powyborczym natomiast rosyjskie trolle prowokowały do demonstracji przeciw Trumpowi.

Giganci internetowi współpracują ze śledczymi

Przedstawiciele Facebooka, Twittera i Google zeznawali niedawno przed komisją Senatu USA, która bada możliwy rosyjski wpływ na kampanię prezydencką. Posty i komentarze stworzone przez pracowników Internet Research Agency trafiły do ponad 126 mln Amerykanów używających Facebooka. O atakach rosyjskich trolli oraz hakerów w okresie wyborów parlamentarnych lub referendów w Europie mówili też m.in. premier Wielkiej Brytanii Theresa May czy hiszpańscy ministrowie.

Kampanie wyborcze w 18 krajach "zaatakowane" w 2016 r. przez internetowych trolli

Taki wniosek płynie z dorocznego raportu „Freedom of the Net”. Organizacja Freedom House opisuje w nim stan wolności w globalnej sieci. Zdaniem autorów raportu chodzi przede wszystkim o szerzenie dezinformacji i wywoływanie napędzanych emocjami politycznych konfliktów wewnętrznych. Przypomina to …

Facebook, który obok Twittera najmocniej został dotknięty działaniami rosyjskich trolli chce przejść do kontrofensywy. „To bardzo ważne, aby ludzie zrozumieli jak zagraniczni gracze starali się za pomocą FB tworzyć podziały i brak zaufania w okresie przed i po wyborach z 2016 r. Zdobyliśmy na ten temat bardzo wiele informacji i chcemy się nimi publicznie podzielić. Przekazaliśmy też wszystko śledczym z amerykańskiego Kongresu” – napisano w oświadczeniu.

Rosjanie z akcjami Facebooka

Facebook zamierza aktywnie przeciwstawiać się rosyjskim trollom także z jeszcze jednego powodu. Dokumenty ujawnione w ramach afery „Paradise Papers” (czyli wycieku z kancelarii Appleby, która pomagała korzystać z rajów podatkowych) pokazują, że dwie wielkie rosyjskie spółki – bank VTB oraz gigant gazowy Gazprom – kupiły za pośrednictwem kilku innych spółek udziały w Facebooku i Twitterze. Transakcje te przeprowadzono tak sprawnie i tak cicho, że – jak dowodzą dziennikarze, którzy ujawnili aferę „Paradise Papers” – same Facebook i Twitter nie miały długo pojęcia, że w części należą już do Rosjan. Choć oba serwisy społecznościowe bronią się, że skład akcjonariatu nie ma wpływu na działalność tych mediów społecznościowych, sprawa wzbudziła niemałe kontrowersje.

Jeden z szefów brytyjskiego cyberwywiadu oskarżył Rosję o ataki hakerskie

Chodzi o przypadki ubiegłorocznych ataków na brytyjskie media oraz sektory energetyczny i telekomunikacyjny. Rosyjska ambasada w Londynie odrzuciła w imieniu Moskwy te zarzuty.
 
Oskarżenia w kierunku Rosji skierował Ciaran Martin, dyrektor wykonawczy Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC), które podlega Centrali Łączności Rządowej …