Facebook ukarany za skandal z Cambridge Analytica

źródło: Flickr, fot. Adam Fagen (CC BY-NC-SA 2.0)

Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) zatwierdziła nałożenie na Facebook kary w wysokości 5 mld dolarów. To pokłosie ubiegłorocznego skandalu z wyciekiem danych użytkowników, które firma Cambridge Analytica wykorzystała do przygotowania kampanii politycznych dla swoich klientów.

 

O tym, że FTC doszło do porozumienia i ustaliło wysokość kary dla Facebooka, poinformowały dzienniki „Washington Post” oraz „Wall Street Journal”. Dyskusje wewnątrz komisji trwały kilka miesięcy. Teraz jeszcze rekordową karę musi zatwierdzić Departament Sprawiedliwości, który jednak rzadko nie zgadza się z decyzją FTC.

Facebook ukarany za aferę Cambridge Analytica

Członkowie komisji badali szczegóły odpowiedzialności Facebooka za aferę związaną z działalnością nieistniejącej już brytyjskiej firmy Cambridge Analytica. Firma ta wykorzystała indywidualne profile ponad 87 mln użytkowników Facebooka, aby precyzyjnie targetować kierowanych do nich przekaz wyborczy m.in. podczas amerykańskiej kampanii prezydenckiej oraz brytyjskiej kampanii referendalnej w czasie brexitu w 2016 r.

Cambridge Analytica pozyskała profile użytkowników dzięki współpracy z młodym profesorem psychologii Alexandrem Koganem i jego firmą GSR. Kogan dostosował na potrzeby politycznego targetowania algorytmy opracowane przez innych badaczy (w tym jednego Polaka) i stworzył aplikację-quiz, która wyłudzała dane nie tylko od osób, które z niej skorzystały, ale także ich znajomych, którzy rozrywkowego quizu nigdy na Facebooku nie wypełniali.

Choć nie ma dowodów, aby Facebook miał świadomość, że ich użytkownicy są w ten sposób wykorzystywani, to jednak na firmę spadło wiele słów krytyki za to, że udostępnia takie możliwości podmiotom trzecim (które za takie usługi Facebookowi płacą) oraz słabo chroni prywatność swoich użytkowników. Dochodzenie FTC miało ustalić, czy Facebook naruszył amerykańskie standardy ochrony danych.

Serwis z Menlo Park w Kalifornii po wybuchu afery zmienił swoją politykę prywatności i udostępnił użytkownikom więcej opcji jej ochrony. Zerwano także umowy z wieloma zewnętrznymi podmiotami. Wprowadzono również nowy system opłacania i oznaczania treści komercyjnych, w tym politycznych. FTC uznało jednak, że koncern reagował zbyt wolno i nie spełnił wszystkich wymogów. Kara jest rekordowa, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że w 2012 r. FTC nałożyła na Google grzywnę w wysokości 22 mln dolarów.

Niemcy: 2 mln euro kary dla Facebooka

Niemiecki Federalny Urząd Sprawiedliwości (BfJ) poinformował o nałożeniu na amerykański serwis społecznościowy kary finansowej za niedostateczne wywiązanie się z obowiązków związanych z wprowadzoną w 2018 r. ustawą o egzekwowaniu prawa w internecie. To pierwszy przypadek zastosowania tych restrykcyjnych przepisów wobec …

Kurs akcji Facebooka… rośnie

Jednak w dniu ogłoszenia informacji o karze kurs akcji Facebooka na Wall Street… wzrósł. Na zakończenie piątkowej sesji był o 1,81 proc. wyższy niż w chwili jej rozpoczęcia. Choć kara jest wysoka, to nie odstraszyła jednak inwestorów. Jeśli ją bowiem porównać z przychodami Facebooka, to okazuje się dla niego akceptowalna. Tylko w ostatnim kwartalem 2018 r. Facebook osiągnął bowiem przychody na poziomie 16,81 mld dolarów (czyli wyższym aż o 30 proc. licząc rok do roku), a cały ubiegły rok zamknął zyskiem na poziomie 6,88 mld dolarów, czyli aż o 61 proc. wyższym niż w 2017 r.

Do tego Facebook spodziewał się kary, a od pewnego czasu negocjował już jej wysokość z FTC. W kwietniu bieżącego roku na bankowych kontach serwisu znajdowała się już rezerwa w wysokości 3 mld dolarów, która ma iść na pokrycie kary, zaś pozostała część zapewne spłacana będzie w ratach. Do tego akcjonariusze Facebook byli poinformowani, że kara może sięgnąć nawet 5 mld dolarów. Dlatego, jak oceniają analitycy, konieczność zapłacenia kary finansowej była już uwzględniona we wcześniejszych przecenach akcji Facebooka.

Nie doszło natomiast do niczego gorszego dla koncernu niż kara finansowa. FTC nie nakazała Facebookowi radykalnie zmienić modelu finansowego, choć przekazała pewne rekomendacje dotyczące kwestii ochrony danych i udostępniania ich podmiotom trzecim. Nie wydano także nakazu podziału koncernu na mniejsze spółki. A to tych konsekwencji inwestorzy i zarząd Facebooka obawiali się zapewne najmocniej. Prezes i założyciel serwisu Mark Zuckerberg zapowiedział jednak reorganizację struktury i być może wydzielenie z Facebooka kilku mniejszych podmiotów.

TSUE oceni, czy Facebook może przekazywać dane do USA

Przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) rozpoczęło się rozpatrywanie pytania jakie postawił sąd w Irlandii. Chodzi o to, czy przesyłanie przez Facebooka danych jego europejskich użytkowników do USA jest zgodne z unijnym prawem.
 

Pytanie prejudycjalne dotyczy tzw. Tarczy Prywatności (Privacy Shield). …