Europejska motoryzacja w stagnacji. Na rynku dominują koncerny z Niemiec i Francji

Do połowy 2018 roku w Unii Europejskiej nabywców znalazły 143 tys. nowych aut elektrycznych (zasilanych wyłącznie z baterii oraz hybryd ładowanych z gniazdka). Źródło: Komisja Europejska

Do połowy 2018 roku w Unii Europejskiej nabywców znalazły 143 tys. nowych aut elektrycznych (zasilanych wyłącznie z baterii oraz hybryd ładowanych z gniazdka). Źródło: Komisja Europejska

W zeszłym roku sprzedaż nowych aut w UE wzrosła o symboliczny 1 promil. Dwie trzecie rynku motoryzacyjnego Europy należy do firm z Niemiec i Francji.

 

W 2018 r. w UE po raz pierwszy zarejestrowano 15 mln 159 tys. nowych samochodów osobowych, tylko o 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej – poinformowało w środę Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA).

Największym problemem dla koncernów motoryzacyjnych było wprowadzenie nowych testów zużycia paliwa i emisji spalin.

Ekowyzwania, brexit i budżet Włoch

Od września 2018 r. wszystkie nowe auta sprzedawane w UE musiały przejść testy noszące nazwę WLTP. Wiele firm miało problemy z pokonaniem na czas tej poprzeczki i latem na zapasy sprzedawały dilerom auta niemające jeszcze certyfikatu WLTP. To doprowadziło do rekordowego wzrostu rejestracji nowych aut w sierpniu zeszłego roku. Ale w kolejnych miesiącach rejestracje mocno się skurczyły.

W odwrocie był też brytyjski rynek motoryzacyjny ze względu na rosnące zamieszanie wokół brexitu. W efekcie sprzedaż nowych aut w Wielkiej Brytanii skurczyła się o 6,8 proc. w stosunku do 2017 r. Problemy z budżetem Włoch także zniechęcały tamtejszych kierowców do zakupu nowych samochodów. I nic dziwnego, że rejestracje nowych aut we Włoszech zmalały o 3,1 proc.

Na pozostałych dużych rynkach motoryzacyjnych Europy sprzedaż nowych aut wrosła lub – jak w Niemczech – tylko symbolicznie spadła.

Polacy podnoszą średnią

Koncerny motoryzacyjne mogły się też cieszyć z rosnącego popytu na auta w nowych państwach członkowskich UE w Europie Środkowej i Wschodniej. W 15 państwach starej Unii rejestracje nowych aut w 2018 r. zmalały o 0,6 proc. w ujęciu rocznym, natomiast w 12 nowych państwach członkowskich podskoczyły aż o 8 proc.

Do tego wzrostu przyczynił się głównie apetyt Polaków na nowe auta. Według ACEA w zeszłym roku w Polsce zarejestrowano 532 tys. nowych samochodów osobowych, o 9,4 proc. więcej niż w 2017 r.

Polski rynek nowych aut pod względem wielkości zajmuje teraz siódme miejsce w UE, pomiędzy Belgią i Holandią.

Także w Polsce doszło do zawirowania dotyczącego rejestracji w związku z WLTP. Ale potem dodatkowych klientów koncernom motoryzacyjnym przysporzyły plany rządu, który postanowił od 2019 r. ograniczyć korzyści podatkowe z posiadania firmowych samochodów. Uciekając przed tymi zmianami, część przedsiębiorców w ostatnich miesiącach zeszłego roku zawierała nowe umowy leasingu i wynajmu aut.

Niemiecko-francuska dominacja

Po przejęciu przez francuski koncern Peugeot-Citroën firmy Opel od amerykańskiego General Motors europejską motoryzację zdominowały motoryzacyjne grupy z Niemiec i Francji.

W 2018 r. z ich zakładów pochodziło aż 63 proc. nowych aut sprzedanych w UE. Kontrolowany przez włoską rodzinę Agnelli koncern Fiat Chrysler wykroił dla siebie 6,6 proc. rynku. Do koncernów z Europy należy więc aż 70 proc. motoryzacyjnego rynku UE. Około jednej dziesiątej tego rynku wywalczyły sobie firmy motoryzacyjne z Japonii. A motoryzacja USA, reprezentowana przez Forda i Jeepa (marka koncernu Fiat Chrysler), miała tylko 7,5 proc. udziałów w samochodowym rynku Europy i nieznacznie wyprzedziła koncerny z Korei Południowej.

Między USA i Chinami

Symboliczny wzrost sprzedaży w zeszłym roku zanotowano także w USA. W 2018 r. w Stanach Zjednoczonych zarejestrowano 17,27 mln nowych aut – o 0,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Przy tym był to wynik tylko o niespełna 300 tys. sztuk gorszy niż w rekordowym 2016 r.

Natomiast UE wciąż nie może poprawić własnego rekordu z 2007 r., kiedy w Europie zarejestrowano 15 mln 574 tys. nowych aut.

Unii udało się za to uniknąć losu Chin, gdzie w 2018 r. sprzedaż nowych aut zmalała po raz pierwszy od 28 lat. Według Stowarzyszenia Chińskich Producentów Samochodów (CAAM) w zeszłym roku w Chinach sprzedano 23,7 mln nowych samochodów osobowych, o 4,1 proc. mniej niż w 2017 r.

Sprzedaż nowych aut w Chinach zaczęła się kurczyć od lipca zeszłego roku i pierwszy raz w historii malała przez sześć miesięcy z rzędu. Zdaniem analityków jest to skutek wojny celnej między USA i Chinami, która mocno już uderzyła w gospodarkę Chin.