EURO 2020: Premier Włoch chce przenieść finał do Rzymu. Powodem sytuacja epidemiczna w Wielkiej Brytanii

mario-draghi-kpo-unia-europejska-funudsz-odbudowy-pandemia-gospodarka-covid-19

Premier Włoch Mario Draghi, źródło: © European Union 2016 - European Parliament (CC BY-NC-ND 4.0)

Premier Mario Draghi chce przenieść finał EURO 2020 z Londynu do Rzymu. „Pracujemy nad tym, aby finał się odbył w kraju, gdzie nie ma wzrostu przypadków koronawirusa”, powiedział wczoraj (21 czerwca) w Berlinie Mario Draghi.

 

 

„Czy to prawda, że chcemy, by finał Euro 2020 odbył się w Rzymie, a nie w Londynie? Tak, to prawda. Postaram się, aby finał nie odbywał się w kraju, w którym wskaźnik zakażeń tak szybko rośnie”, stwierdził Mario Draghi, premier Włoch, podczas konferencji w Berlinie na zakończenie swojego poniedziałkowego spotkania z kanclerz Angelą Merkel. 

Komentarz Draghiego pojawił się po nagłym wzroście przypadków zakażeń wariantem Delta koronawirusa SARS-CoV-2 w Wielkiej Brytanii. Rzym jako alternatywa dla finału w Anglii – najważniejszy mecz rozgrywek EURO 2020 zaplanowano na 11 lipca na stadionie Wembley w Londynie – będzie gotowy do organizacji, podkreslił premier Włoch. Włoski rząd jest gotowy do zwiększenia pojemności Stadionu Olimpijskiego – na którym rozegrano dotychczas trzy mecze – do 50 proc. pojemności z obecnych 25 proc.

Kilka dni temu głośno w mediach było o tym, że finał Euro 2020 może odbyć się w Budapeszcie. To jedyne miasto-gospodarz, w którym mecze odbywają się na wypełnionym w stu procentach stadionie.

Spekulacje dotyczące przeniesienia finału to efekt koronawirusowych restrykcji obowiązujących w Wielkiej Brytanii. Przyjeżdżający do kraju goście z zagranicy muszą poddać się kwarantannie. UEFA naciskała, aby 2,5 tys. VIP-ów – „rodziny” UEFA i FIFA, działaczy, polityków i sponsorów – zostało zwolnionych z tego obowiązku.

Pomysłodawcą zwolnienia VIP-ów z obowiązku kwarantanny był premier Boris Johnson. W poniedziałek „The Telegraph” poinformował, że brytyjski rząd przychylił się do próśb UEFA i obie strony bliskie są porozumienia w sprawie organizacji finału Euro 2020. Porozumienie polegałoby nie tylko na zwolnieniu VIP-ów z obowiązkowej kwarantanny, ale też zwiększeniu liczby kibiców, którzy będą mogli obejrzeć mecz z trybun.

Podobna sytuacja miała miejsce kilka tygodni temu, gdy UEFA ze względu na koronawirusowe restrykcje wobec obcokrajowców w Turcji, zdecydowała się przenieść finał Ligi Mistrzów ze Stambułu do Porto, gdzie Brytyjscy kibice – w finale zagrały dwie drużyny z Anglii – nie musieliby poddawać się przymusowej kwarantannie, a władze portugalskie zobowiązały się do zwolnienia z restrykcji związanych z epidemią działaczy i sponsorów z całego świata.

Pandemia koronwirusa spowodowała, że Euro 2020 zostało opóźnione o rok, zmieniono kilka lokalizacji, co dotknęło m.in. reprezentację Polski, która pierwotnie miała grać w Dublinie i Bilbao, a występuje w Petersburgu i Sewilli, a spotkania odbywają się w reżimie sanitarnym przy ograniczonej widowni.

UEFA, która organizuje turniej, zaprzeczyła możliwości zmiany lokalizacji finału rozgrywek. „UEFA, federacja angielska i władze angielskie ściśle ze sobą współpracują, aby zorganizować półfinały i finał Euro 2020 na Wembley i nie ma planów zmiany miejsca meczów”, poinformowała organizacja z siedzibą w Nyonie.