Estonia i Łotwa bliżej niezależności energetycznej od Rosji

Zdjęcie via unsplash.com @publicpowerorg

Bałtyckie państwa finalizują trzeci etap dużego projektu energetycznego uniezależniającego je od rosyjskiego systemu. Dla Łotwy i Estonii to priorytetowa inwestycja, która we wrześniu połączy oba państwa linią energetyczną długości 176 km.

 

 

Historia i geografia wciąż determinują współczesność państw bałtyckich. Życie w cieniu byłego hegemona, który dał już wystarczająco dużo dowodów – jak chociażby cyberatak z 2007 r. wymierzony w Estonię, o wspieranie którego podejrzewana jest Rosja – nieprzyjaznego nastawienia do bałtyckich republik implikuje działania rządów podejmujących reformy w dziedzinie militarnej, cyberbezpieczeństwa czy infrastrukturalnej. Od czasu kilkunastu majowych dni 2007 r., gdy Estończycy podjęli improwizowaną, choć udaną obronę przed atakiem na ich przestrzeń Internetową, stali się europejskimi liderami w dziedzinie cyfrowej, usprawniając cyberbezpieczeństwo oraz wprowadzając liczne udogodnienia, jak e-rezydencja, czyli cyfrowa tożsamość pozwalająca obcokrajowcom na prowadzenie działalności gospodarczej w Estonii. Bałtyckie rządy inwestują także w infrastrukturę i energetykę a planowane uruchomienie elektrowni i interkonektora wpisuje się w tę strategię.

O akcyzie na alkohol, która poróżniła kraje bałtyckie

Rządy Łotwy i Estonii oddały się szczególnej rywalizacji. Dla wygenerowania większych zysków z handlu alkoholem, oba państwa licytują się na wysokość akcyzy. Gra toczy się o miliony euro, które mogą zasilić budżety republik.
 

 

Już sam fakt rywalizacji krajów bałtyckich jest czymś …

Niezależność energetyczna

Elektrownia i interkonektor, które mają zostać uruchomione we wrześniu, zakończą trzeci etap dużego projektu energetycznego łączącego Estonię i Łotwę. Inwestycja obejmuje budowę elektrowni w małym południowo-zachodnim estońskim mieście Kilingi-Nõmme, a także linię energetyczną o długości 176 km, sięgającą aż do łotewskiej stolicy. 

Zarówno Łotwa, Litwa, jak i Estonia od dawna wyrażają chęć odłączenia się od systemu BRELL, obejmującego Białoruś, Rosję, oraz republiki bałtyckie. Dzięki niemu to Moskwa kontroluje systemy częstotliwości oraz bilansuje sieci. Portal Biznesalert.pl wielokrotnie informował o intencji państw regionu „odłączenia się od rosyjskiego systemu elektroenergetycznego i synchronizacji z siecią Unii Europejskiej”. Finał operacji, która rodzi kolejne napięcia w regionie zaplanowano na 2025 r.

Omawiany projekt – już trzeci między obydwoma państwami – zostanie połączony z siecią energetyczną we wrześniu a do listopada zostaną dopięte wszelkie pozostałe kwestie administracyjne. Inwestycja radykalnie zwiększy efektywność regionu, m. in. dzięki zwiększeniu transgranicznej zdolności przesyłowej i możliwości transferu energii. W realizację zaangażowana jest m. in. polska firma Selpol. Większość funduszy (65 proc.) pochodzi z UE.

Rosja oferuje Ukrainie krótkoterminową umowę gazową

Rosyjski minister energetyki Aleksander Nowak powiedział w piątek, że Rosja zaoferowała Ukrainie możliwość przedłużenia obowiązującej umowy tranzytu gazu do końca 2021 r. Kijów jest zainteresowany podpisaniem dłuższego zobowiązania.
 

 

Obecna umowa na tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę wygasa z końcem 2019 r. …

Co z Kaliningradem?

Nie tylko bałtyckie republiki szykują się do infrastrukturalnych zmian. Przed wyzwaniem zapewnienia dostaw prądu do Kaliningradu po rzeczywistej dekompozycji systemu BRELL stanie Moskwa. Rosyjska eksklawa pobiera prąd z sąsiedniej Litwy, która z kolei importuje energię z Rosji.

Portal Biznesalert.pl pisał przed kilkoma tygodniami przed zamiarami Rosji dotyczącymi budowy nowej elektrowni w obwodzie. Moskwa planuje zainwestować 100 miliardów rubli w zmiany obejmujące elektrownię gazową i węglową czy oddaną do użytku przed rokiem elektrociepłownie. Celem Moskwy jest uniezależnienie Kaliningradu po spodziewanym rozwodzie energetycznym z sąsiadami. Łączna suma nowych nowych mocy ma sięgać 1 GW.

Konsorcjum Nord Stream 2 pozywa UE

Spółka budująca drugą nitkę Gazociągu Północnego (Nord Stream 2) zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) dyrektywę gazową. Założone przez rosyjski Gazprom konsorcjum uważa, że znowelizowane w kwietniu przepisy przyjęto „w celu szykanowania Nord Stream 2.”
 

Dyrektywa w nowej wersji, dzięki …