Dragon wylądował. Pierwsza od 10 lat załogowa misja kosmiczna wystrzelona z USA wróciła na Ziemię

Statek Dragon odłączający się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, źródło: Flickr/NASA Johnson (CC BY-NC 2.0)

Statek Dragon odłączający się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, źródło: Flickr/NASA Johnson (CC BY-NC 2.0)

Kapsuła statku kosmicznego Dragon z dwuosobową załogą na pokładzie po dwóch miesiącach pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej udanie wodowała w Zatoce Meksykańskiej. To pierwsze takie lądowanie w USA od 45 lat.

 

 

Statek kosmiczny Dragon został wyniesiony na orbitę okołoziemską pod koniec maja przez rakietę Falcon 9. Zarówno rakieta, jak i statek kosmiczny zostały wyprodukowane przez założoną przez Elona Muska spółkę SpaceX. Był to więc pierwszy załogowy lot do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), za który odpowiadała prywatna firma.

To także pierwsza od niemal dekady załogowa misja kosmiczna wystrzelona z terytorium USA. Po tym jak w 2011 r. wycofano ostatecznie z użytku wahadłowce, amerykańskich astronautów woziły na ISS rosyjskie statki kosmiczne Sojuz wystrzeliwane z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie.

Koronawirus opóźnił unijno-rosyjską misję na Marsa

Zamiast latem tego roku, latem lub jesienią 2022 r. Drugi etap unijno-rosyjskiej bezzałogowej misji ExoMars został opóźniony. Jedną z przyczyn jest pandemia koronawirusa.

 

ExoMars ma na Czerwonej Planecie szukać m.in. śladów życia. Inżynierowie z Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) oraz rosyjskiego Roskosmosu …

Nowe statki mają zastąpić wahadłowce

Wycofanie wahadłowców było m.in. skutkiem eksplozji promu Columbia podczas jego powrotu na Ziemię 1 lutego 2003 r. Ponieważ była to już druga katastrofa tego typu maszyny (Challenger uległ zniszczeniu 73 sekundy po starcie w styczniu 1986 r.), nieustanne kontrole bezpieczeństwa i dodatkowe środki ostrożności przy pozostałych trzech promach – Discovery, Atlantis i Endeavour – były mocno kosztowne.

Dlatego NASA postawiła na budowę własnego statku kosmicznego Orion (pierwszy lot załogowy jest planowany na 2023 r.), a także na współpracę z prywatnymi firmami – Boeing oraz właśnie SpaceX. Ale żaden z tych projektów nie ma charakteru tzw. samolotu kosmicznego, a więc powrót na Ziemię odbywa się z lądowaniem na spadochronach i wodowaniem, czyli tak jak rosyjskie Sojuzy czy dawne amerykańskie statki z księżycowej misji Apollo.

Dlatego lądowanie Dragona w Zatoce Meksykańskiej było pierwszym kosmicznym wodowaniem w USA od 1975 r., czyli od 45 lat. Powrót z ISS na Ziemię zajął 19 godzin, a ponieważ duża część lotu oraz samo wodowanie były przeprowadzane automatycznie – dwaj astronauci – Bob Behnken i Doug Hurley – mogli się nawet zdrzemnąć.

Pobudkę dla nich stanowiły specjalnie przygotowane wcześniej nagrania głosu ich dzieci. To dlatego, że – zgodnie z procedurą – centrum kontroli lotów kosmicznych w Houston w Teksasie na 6 minut traci na czas wchodzenia w ziemską atmosferę łączność z kapsułą. Temperatura na zewnątrz kapsuły dochodzi wówczas do 2 tys. stopni Celsjusza, a w pędzącym z prędkością nawet 28 tys. km na godzinę Dragonie są duże przeciążenia.

UE zainwestuje 200 mln euro w rakiety kosmiczne

Komisja Europejska ogłosiła, że zainwestuje 100 mln euro w realizowany przez Europejską Agencje Kosmiczną (ESA) program rakietowy Ariane 6. Dodatkowo Europejski Bank Inwestycyjny (EBI) ma udzielić pracującemu nad rakietą konsorcjum kolejne 100 mln euro kredytu.

 

Bruksela wzmocnić europejski sektor kosmiczny na …

Udane lądowanie

Tuż przed wodowaniem kapsuła otworzyła wielkie spadochrony, co pozwoliło zmniejszyć jej prędkość do nawet 20 km na godzinę, a następnie zgodnie z planem wylądowała. Krótko potem została wyciągnięta z wody przez jeden z dwóch obecnych w okolicy specjalnych statków. Godzinę później, gdy już ostygła do bezpiecznej temperatury oraz wywietrzono opary z silnika, kapsułę otwarto.

Wydobycie z niej astronautów zajęło jednak kolejne półgodziny. Z powodu męczącego lotu i dwóch miesięcy przebywania w warunkach tzw. mikrograwitacji mieli bowiem spore problemy z poruszaniem się w normalnej grawitacji. 40-osobowa załoga statku ratowniczego, który podjął z wody kapsułę na 14-dni przed lądowaniem trafiła do kwarantanny i miała wykonane podwójne testy na obecność koronawirusa.

Z statku na wodach Zatoki Meksykańskiej astronauci helikopterem trafili do Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na przylądku Canaveral na Florydzie, gdzie przechodzą obecnie badania medyczne.

Stamtąd, wojskowym samolotem, trafią do Houston, gdzie nastąpi podsumowanie misji i odbędzie się konferencja prasowa.Główny Administrator NASA Jim Bridenstine już jednak oświadczył, że „misja statku Dragon to początek nowej ery załogowych lotów kosmicznych”.