„Dobry rok” rządów PiS

KPRM

To był dobry rok – powtarzali wczoraj (15 listopada) politycy PiS w pierwszą rocznicę utworzenia rządu Beaty Szydło. PiS zrobił w tym czasie więcej niż PO przez osiem lat swoich rządów – argumentowali.

„To był rok ciężkiej pracy. W ciągu dwunastu miesięcy zrealizowaliśmy projekty, o których mówiłam w czasie swojego exposé rok temu, ale zajęliśmy się też sprawami, które wykraczały poza ówczesny plan” – powiedziała szefowa rządu Beata Szydło na specjalnej konferencji zorganizowanej pod hasłem „Dobry rok”. Podczas uroczystości podsumowania pierwszego roku rządu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, krótkie sprawozdania z działalności swoich resortów przedstawili również członkowie gabinetu Beaty Szydło.

Program rządu programem narodu

Szefowa rządu podkreśliła, że filarami programu jej gabinetu są: rodzina, rozwój i bezpieczeństwo. „Program mojego rządu to program napisany przez was – przez Polki i Polaków z całej Polski, z małych miast, miasteczek, wsi, różnych zawodów, starszych i młodszych” – przekonywała Szydło. Podsumowując rok pracy swojego gabinetu podkreślała zaufanie jakim Polacy obdarzyli rządzących uznając to za „zaszczyt oraz wielką i odpowiedzialną służbę”. Jak powiedziała, jej rząd realizuje „wielki plan godnościowy, wyrównywania szans i niwelowania różnic”.

Obietnice przedwyborcze

W kampanii wyborczej Beata Szydło zapowiadała realizację projektów PiS zakładających wprowadzenie leków dla seniorów za darmo, 15 proc. stawki CIT dla małych firm, minimalnej godzinowej stawki za pracę 12 zł brutto oraz zmian w ubezpieczeniach dla rolników. Mowa była również o programie „Rodzina 500+”, który zakładał 500 zł na każde dziecko, wprowadzeniu podatku bankowego i opodatkowanie sieci wielkopowierzchniowych, a także o przywróceniu wieku emerytalnego czy przewalutowaniu kredytów bankowych.

Premier: Były błędy, ale umiemy je korygować

Premier przyznała, że co prawda w pierwszym roku rządów nie udało się uniknąć błędów, ale – jak zapewniła – „potrafimy wyciągać wnioski i je (błędy) korygować”. „Zajmowanie się sprawami zwykłych ludzi jest zobowiązaniem, którego musimy dotrzymać” – oświadczyła. Zwróciła ponadto uwagę, że priorytetem pierwszego roku rządów była rodzina, a w przyszłym będzie nim rozwój, w tym Plan Odpowiedzialnego Rozwoju przygotowany przez wicepremiera, ministra rozwoju i finansów, Mateusza Morawieckiego.

Wsparcie dla rodzin

Flagowym osiągnięciem rządów PiS jest realizacja programu Rodzina 500+, choć obiecane w kampanii wyborczej 500 zł na każde dziecko dostaje dopiero drugie i kolejne, a i to pod warunkiem, że to pierwsze (w przypadku dwójki) nie ukończyło 18 lat. Rusza także program Mieszkanie+, darmowe leki dla seniorów po 75 roku życia i to nie wszystkich, czy zakaz odbierania dzieci rodzinom z powodu biedy. We wtorkowym wystąpieniu premier przypomniała, że najniższe wynagrodzenie wzrośnie od przyszłego roku do 2 tys. zł, a minimalna stawka godzinowa – do 12 zł.

Reforma edukacji

Powodem do dumy rządu jest również przygotowana przez resort edukacji kontrowersyjna reforma edukacji, która zakłada m.in. likwidację gimnazjów. W kolejnym proteście przed Sejmem kilkuset nauczycieli, rodziców, przedstawicieli organizacji pozarządowych, ekspertów i pracowników akademickich domagało się we wtorek odwołania reformy, która ma wejść w życie już w przyszłym roku szkolnym. Podobny protest odbył się tego dnia również w Łodzi. Przeciwnicy reformy uważają, że jest ona nieprzygotowana, grozi pogorszeniem jakości edukacji i jest wymierzona zarówno przeciwko uczniom, jak i nauczycielom.

Rozwój gospodarczy

Podsumowując pierwszy rok swojego gabinetu w odniesieniu do gospodarki, Szydło podkreśliła podjęcie realizacji planu odbudowy polskiego przemysłu oraz wsparcia przedsiębiorców (poprzez wprowadzenie 15-proc. CIT dla mikroprzedsiębiorców). Wymieniła także przyjęcie ustawy służącej aktywizacji przemysłu okrętowego, otwarcie gazoportu, przygotowanie planu przekopu Mierzei Wiślanej, a także realizację programu budowy autostrad i linii kolejowych, m.in. Via Baltica i Via Carpatia.

Wsparcie dla polskiej wsi

„Przywracamy na polską wieś polskie państwo” – podkreśliła Szydło mówiąc o rolnictwie. Wśród osiągnięć ostatniego roku wymieniła ustawę o ubezpieczeniach i podniesienie stawki zwrotu części akcyzy do paliwa rolniczego na 1 zł za litr. Dodała, że do końca roku na konta rolników trafi dodatkowo prawie 10 mld zł. „Chronimy polską ziemię, produkty, otwieramy rynki zbytu na polskie produkty. Wieś to również infrastruktura, jakość życia, szkoły, posterunki policji” – mówiła premier.

Bezpieczeństwo wewnętrzne i silna pozycja Polski w świecie

Mówiąc o trzecim filarze programu swego gabinetu, czyli bezpieczeństwie, Szydło podkreśliła wagę lipcowego szczytu NATO w Warszawie. Był to, jak powiedziała, bardzo ważny szczyt, na którym podjęte zostały przełomowe decyzje ws. obronności Polski. „Wreszcie Polska może czuć się bezpiecznie, ponieważ polska armia, polskie wojsko, jest modernizowana, odbudowywana, jest wzmacniana” – mówiła premier.

Odnosząc się natomiast do polityki zagranicznej podkreśliła, że bez przeprowadzenia reform UE „będzie miała kolejne problemy” i zapewniła, że Polsce zależy na rozwoju Unii. „Polska potrzebuje UE, UE potrzebuje Polski, ale ta Unia Europejska musi się zmienić i takie projekty reform i zmian również przygotowujemy i będziemy je przedstawiać” – zapowiedziała Szydło.

Przyznała także, że rząd PiS, inaczej niż jego poprzednicy, rozumie politykę międzynarodową. „Chcemy mieć partnerów, sojuszników na całym świecie, ale chcemy też jasno powiedzieć, że polski rząd nigdy nie zrezygnuje z interesów polskiego państwa na rzecz jakichś układów czy kompromisów międzynarodowych” – oświadczyła szefowa rządu.

Szydło: To był dobry rok

„To był dobry rok, liczę na to, że następny będzie równie dobry” – skonkludowała premier Szydło zapewniając, że „rząd Prawa i Sprawiedliwości jest po to, żeby służyć Polakom”. Podziękowała także ministrom za rok wspólnej pracy i „mierzenia się często z trudnymi wyzwaniami”.

Ocena opozycji krytyczna

Odmiennego zdania jest opozycja, która zarzuca rządowi m.in. podejmowanie szkodzących Polsce decyzji. „Rok rządów PiS to fatalny rok chaosu, złych decyzji, rujnowania pozycji Polski w Europie i w świecie i wydawania pieniędzy” – ocenił we wtorek lider PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem ten rok jest ostrzeżeniem na następne trzy lata. „Wierzymy, że to ostatnia kadencja rządów PiS” – dodał Schetyna. Zapowiedział także, że za dwa dni Platforma przedstawi „gabinet cieni”, a od poniedziałku poszczególni członkowie tego gabinetu będą recenzować działania swoich odpowiedników w obecnym rządzie PiS.

Przewodniczący .Nowoczesnej Ryszard Petru podkreślił, że był to „zły rok, w którym gospodarka bardzo mocno wyhamowała”, bo wzrost gospodarczy w ostatnim kwartale wyniósł tylko 2,5 proc. W jego ocenie, jeśli takie tempo rozwoju się utrzyma, to „będziemy w recesji i nie będziemy w stanie spłacić długów” i Polska „będzie się dalej staczać”. „Przedsiębiorcy wstrzymują inwestycje, złoty się osłabia, pieniądze wyparowują z giełdy” – wyliczał w pierwszą rocznicę rządu PiS. Zdaniem Petru „mamy niekompetentny rząd, ministrów, którzy nie rozumieją co robią i nie umieją liczyć”. Lider .Nowoczesnej ostrzegł także, że każdy kolejny rok rządów PiS jest groźny i dla polskiej gospodarki i dla Polaków.

„Nie ma żadnej zmiany, jest wojna o stołki” – stwierdził natomiast rzecznik Kukiz`15 Jakub Kulesza nawiązując do hasła PiS „dobra zmiana”. „To nie `dobra zmiana`, a `drobna zmiana`” – wtórował mu Stanisław Tyszka wicemarszałek Sejmu z tego samego ugrupowania. Na wtorkowej konferencji w Sejmie posłowie Kukiz’15 krytykowali rząd premier Szydło m.in. za ustawę o sprzedaży ziemi, niewydolny system emerytalny, brak reformy służby zdrowia i wycofanie się z obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. „Ten rok to jest rok drobnej zmiany, zmiany doraźnej, bez strukturalnej, strategicznej wizji naprawy państwa polskiego” – ocenił Tyszka.

„Rząd ma usta pełne frazesów” –-skomentował natomiast lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślając, że na rządach PiS ucierpieli zwłaszcza rolnicy. „Szczególnie zła sytuacja jest w rolnictwie. Polska wieś została wyzyskana, oszukana i odrzucona” – oświadczył Kosiniak-Kamysz. Zwrócił też uwagę, że działania obecnej ekipy „niszczą budowaną przez lata wspólnotę narodową”. „Nigdy do tej pory w historii, nie doświadczyliśmy takich podziałów społecznych, takiego podziału społeczeństwa na pół, rozpadu wspólnoty narodowej” – ocenił lider ludowców. (bb/ms)