Czechy dalej od strefy euro?

Euro / Zdjęcie via pexels.com

Praga nie podjęła wprawdzie żadnej oficjalnej decyzji. Jednak brak dorocznego raportu dotyczącego wypełniania kryteriów umożliwiających przyjęcie wspólnotowej waluty jest nad Wełtawą odbierana, jako rezygnacja rządu Andreja Babisza z przyjęcia euro.

 

 

O sprawie informuje tygodnik „Respekt”, który wokół rezygnacji czeskiego rządu z publikowania dorocznego raportu o realizacji poszczególnych kryteriów konwergencji, umożliwiających przyjęcie euro poświęcił spory artykuł w najnowszym numerze. Podobną decyzję podjęła na początku urzędowania była premier Beata Szydło. Czy Praga rzeczywiście oddala się od dołączenia do Eurolandu, do czego zobowiązała się – choć podobnie, jak Polska bez podawania konkretnej daty – przystępując w 2004 r. do Unii Europejskiej?

Czechy chcą zmiany wizerunku Grupy Wyszehradzkiej w Europie

Skończenie z wizerunkiem głównych hamulcowych w Unii Europejskiej jest jednym z priorytetów czeskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej. Praga skupi się na rozwijaniu potencjału koalicyjnego państw regionu we Wspólnocie oraz działaniu na rzecz pogłębienia współpracy w dziedzinie obronności oraz rynku wewnętrznego.
 

 

Państwa …

Częściowa solidarność Grupy Wyszehradzkiej

Koniec 2015 r. jest kojarzona w społecznej świadomości raczej z nowelizacjami ustaw o Trybunale Konstytucyjnym niż z wprowadzeniem przez Polskę wspólnej waluty. Jednak 31 grudnia 2015 r. ukazało się w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej rozporządzenie w sprawie zniesienia Pełnomocnika Rządu do Spraw Wprowadzenia Euro przez Rzeczpospolitą Polską. Decyzja ta podjęta w pierwszych kilkudziesięciu dniach urzędowania gabinetu Beaty Szydło jasno zdefiniowała stanowisko Warszawy w sprawie przyjęcia wspólnej waluty.

Stanowisko – warto dodać – nadal obowiązujące, o czym mówił kilka tygodni temu prezes NBP, Adam Glapiński, który podkreślił, że za jego kadencji Polska „nie wejdzie do strefy euro”. Wspomniana decyzja rządu Andreja Babisza jest nad Wetławą komentowana w podobnym tonie – jako odpuszczenie tematu wspólnej waluty. Jak bowiem przygotowywać się do zmiany waluty, skoro większość społeczeństwa – według najnowszego badania Eurobarometru – jest za pozostaniem przy Koronie?

Z państw Wyszehradzkiej czwórki tylko Słowacja przyjęła euro wraz z początkiem 2009 r. Społeczeństwa, szczególnie w Polsce i w Czechach, są przeciwne przystąpieniu do Eurolandu inaczej niż w Rumunii, Bułgarii czy Chorwacji – państwach, które również należą do grona nowych członków Wspólnoty, lecz jeszcze nie wprowadziły euro, chociaż starania Zagrzebia mocno przyspieszyły w ostatnich tygodniach. Chorwacja aspiruje do tzw. przedsionka strefy euro – systemu ERM II. Rząd Andreja Plenkovica planuje do 2023 r. zmienić kunę – dotychczasową walutę – na euro.

Chorwacja przymierza się do przyjęcia euro

Chorwacki rząd wyśle w przyszłym tygodniu list intencyjny do Brukseli, w którym wyrazi gotowość przystąpienia do europejskiego mechanizmu kursów walutowych (ERM II). To krok w kierunku wejścia do strefy euro, co Zagrzeb zamierza uczynić do 2023 r.
 

 

Premier Chorwacji Andrej Plenković podkreślił …

Kryteria konwergencji

Między obecną sytuacją Pragi a tą Warszawy z 2015 r. jest więcej podobieństw. Oba kraje spełniały niemal wszystkie kryteria tzw. nominalnej konwergencji, określające gotowość kraju do przyjęcia euro. I tak z raportu biura Pełnomocnika Rządu ds. Wprowadzenia Euro, we wrześniu 2015 r. Polska spełniała trzy z czterech ekonomicznych kryteriów konwergencji: dotyczące kontroli zadłużenia (fiskalne), stabilności cen i stóp procentowych.

Z kryteriów ekonomicznych do spełnienia pozostało Warszawie jedynie uczestnictwo w mechanizmie kursów walutowych (ERM II). Podobnie jest w przypadku Pragi, o czym pisze tygodnik „Respekt”, podkreślający że decyzja rządu Babisza jest wyłącznie polityczna, choć zgodna z przekonaniem opinii publicznej. Ostatni ministerialny raport z ubiegłego roku wskazywał na spełnienie trzech z czterech kryteriów konwergencji – wszystkich poza przynależnością do ERM II.

Czechy: Premier Babisz przetrwał głosowanie ws. wotum nieufności

Opozycji nie udało się odwołać Andreja Babisza i jego rządu. Wniosek o wotum nieufności miał związek z wyciekiem treści raportu, jaki na temat czeskiego premiera przygotowała Komisja Europejska. Brukselscy kontrolerzy mieli stwierdzić w dokumencie, że doszło do konfliktu interesów, związanego …