Coraz większy tłok na niemieckim niebie

Samolot pasażerski, źródło: Pixabay/mintchipdesigns

Raport Federalnego Biura Badania Wypadków Lotniczych (BFU) przyniósł niepokojące wieści. Na niebie nad Niemcami panuje taki tłok, że coraz częściej dochodzi do niebezpiecznych sytuacji w powietrzu. W ostatnich 4 latach w ostatniej chwili udało się uniknąć ponad 170 kolizji.

 

Jednak BFU w swoim raporcie powątpiewa w to, czy to rzeczywiście prawdziwa liczba sytuacji, w których nieomal doszło do zderzenia dwóch samolotów. Dokument zawiera bowiem tylko oficjalnie zgłoszone przypadki, a jego autorzy podejrzewają, że wiele jest po prostu niezgłaszanych.

Systemy zapisują bowiem jedynie przypadki, gdy piloci zmienili kurs swojej maszyny, ponieważ zostali ostrzeżeni przez pokładową aparaturę. Jest on zainstalowana głównie w dużych samolotach pasażerskich, tymczasem nad Niemcami lata również bardzo wiele kilkuosobowych maszyn należących do osób prywatnych lub mniejszych spółek transportowych. Nie każdy taki samolot posiada systemy obowiązkowe dla dużych maszyn o większym zasięgu.

Co więcej, jeśli pilot w porę zorientuje się, że może dojść do kolizji i zmieni kurs zanim zaalarmuje go o tym pokładowa aparatura, również taki przypadek może nie trafić do ewidencji, jeśli pilot sam o nim nie zameldował.

Sąd w Hiszpanii: Polityka bagażowa Ryanaira niezgodna z prawem europejskim

Hiszpański sąd orzekł, że Ryanair bezprawnie pobrał od pasażerki lecącej z Madrytu do Brukseli opłatę za „zbyt ciężki” bagaż podręczny. Uznał też, że Ryanair w ogóle nie ma prawa pobierać dodatkowych opłat za bagaż wnoszony na pokład, o ile jego …

Zagrożenie ze strony szybowców

Wzrost liczby niebezpiecznych sytuacji w powietrzu ma kilka przyczyn, ale najważniejszą z nich jest po prostu coraz większy ruch lotniczych w Europie. Niemiecka przestrzeń powietrzna bardzo to odczuwa, ponieważ przez położony w środku kontynentu kraj przebiega wiele powietrznych korytarzy. Sytuację utrudnia dodatkowo to, że wiele systemów ostrzegania przed kolizjami w małych samolotach jest niekompatybilna z systemami instalowanymi w pasażerskich jumbo jetach.

Kolejnym zagrożeniem są także szybowce. Nie wolno co prawda na nich latać w strefach, gdzie przemieszczają się większe samoloty, ale piloci jednostek pasażerskich czasami skracają sobie drogę, gdy ich samolot ma opóźnienie i wlatują w strefy, gdzie mogą się pojawić szybowce. Raport BFU dokumentuje 8 takich przypadków tylko w 2018 r. Doszło do nich w okolicy lotnisk Weeze i Padeborn w Nadrenii Północnej-Westfalii.

Z kolei do innej niebezpiecznej sytuacji doszło w lipcu ubiegłego roku w Hamburgu, gdy podchodzący do lądowania samolot Luthansy ze 175 osobami na pokładzie minął o zaledwie 50 metrów prywatną awionetkę, która również kołowała nad lotniskiem. Co ważne, żaden z pilotów nie złamał w tym przypadku przepisów. Oba samoloty miały zgodę na przebywanie w przestrzeni powietrznej wokół lotniska, ale ponieważ ich systemy pokładowe nie były kompatybilne, załogi „dostrzegły się” dopiero, gdy ich maszyny były tuż obok siebie.

Co więcej, nawet obsługa naziemna miała problem z rozpoznaniem sytuacji. Mały samolot nie pojawił się na radarze lotniskowego kontrolera w takim miejscu, w jakim rzeczywiście się znajdował. Dlatego raport BFU postuluje, aby wdrożyć w Niemczech, a najlepiej w całej UE, obowiązek instalowania specjalnych transponderów informujących wszystkich dookoła o pozycji samolotu w każdej, nawet najmniejszej jednostce, łącznie z szybowcami. Duże jednostki pasażerskie takie systemy mieć powinny.

Nowe unijne przepisy nie rozwiążą sytuacji?

Ale nie brakuje też opinii, że takie rozwiązanie wcale nie ułatwi sytuacji, ale nawet ją utrudni, bowiem nagle w przestrzeni radiowej pojawi się tak dużo sygnałów, że wszystko stanie się jeszcze mniej czytelne. Przeciążone częstotliwości radiowe mogą sprowadzić większe niebezpieczeństwo w ruchu lotniczym, ponieważ kontrolerom ruchu i innym samolotom mogą znikać z radarów duże jednostki, których kurs trudniej jest gwałtownie zmienić w ciągu kilku sekund. Takie ryzyko pokazała symulacja przeprowadzona w tym roku przez państwową niemiecką spółkę zajmującą się kontrolą lotów, czyli Deutsche Flugsicherung.

Wstyd z powodu latania hamuje wzrost rynku przewozów lotniczych

Z danych szwajcarskiego banku UBS wynika, że co piąty korzystający dotąd z transportu lotniczego Europejczyk lub Amerykanin postanowił w ubiegłym roku ograniczyć liczbę lotów lub w ogóle z nich zrezygnować. Jako powód podano negatywny wpływ transportu lotniczego na klimat.
 

Szwedzkie słowo …