Chiny: Niewypłacalność Evergrande potwierdzona. Przyszłość deweloperskiego giganta wisi na włosku

Chiński deweloper Evergrande został oficjalnie uznany za "częściowo niewypłacalnego" (Photo by Danist Soh on Unsplash)

Chiński deweloper Evergrande został oficjalnie uznany za "częściowo niewypłacalnego" (Photo by Danist Soh on Unsplash)

Agencja ratingowa Fitch obniżyła ocenę Evergrande do poziomu „ograniczonej niewypłacalności”. Minął bowiem ostateczny termin regulacji zobowiązań wobec posiadaczy dolarowych obligacji spółki, a ta nie odpowiedziała na pytania o to czy zdołała spłacić dług.

 

Evergrande Group powinna do minionego poniedziałku (6 grudnia) wypłacić tzw. kupon posiadaczom dwóch serii dolarowych obligacji na łączna kwotę 82,5 mln dolarów. Był to już ostateczny termin zapłaty, gdyż ten podstawowy minął w listopadzie.

Evergrande unika odpowiedzi

Wierzyciele chińskiego dewelopera alarmują jednak, że żadnych pieniędzy nie otrzymali, a sama spółka nie wydała ani komunikatu o spłacie zobowiązania, ani o kłopotach z nią. Zignorowała też pytania przesłane przez analityków Fitcha.

Nie ma też informacji, że chińska spółka chce się jakoś ze swoimi dolarowymi (głównie zagranicznymi) wierzycielami porozumieć, choć z posiadaczami obligacji juanowych umówiła się już jesienią co do rozłożenia długu na raty.

Dlatego agencja oficjalnie już obniżyła ocenę Evergrande do „ograniczonej niewypłacalności”, co jest przedsionkiem do uznania chińskiego giganta za całkowitego bankruta. W przypadku poprzednich terminów zapadalności obligacji spółka była bowiem w stanie uregulować w ostatniej chwili swoje zobowiązania.

Chiny: Deweloperski gigant Evergande znów w ostatniej chwili uniknął niewypłacalności

Ewentualny upadek tej firmy zagrozi całej branży budowlanej w Chinach, a w efekcie odbije się na niej także globalnie.

Dotąd Evergrande regulowało wierzytelności

W październiku wypłacono 83,5 mln dolarów kuponu na dzień przed upływem ostatecznego terminu, a w listopadzie 65,5 mln dolarów – również tuż przed ostatnią możliwą datą. Tym razem jednak wypłata nie nadeszła nawet w ostatniej chwili.

Ocena wystawiona przez Fitch Ratings oznacza, że spółka formalnie nie ogłosiła niewypłacalności, układu z wierzycielami lub ugody z bankami i dalej prowadzi swoją działalność, ale nie wywiązuje się już ze swoich zobowiązań.

Według amerykańskich analityków posiadacze dolarowych obligacji Evergrande powinni zażądać natychmiastowej spłaty swoich należności. Ale na chińskiego giganta może się posypać fala roszczeń od innych wierzycieli.

Spółka wyemitowała bowiem dolarowe obligacje na kwotę 19 mld dolarów, ale jej oficjalnie zobowiązania wobec różnych podmiotów wynoszą aż 305 mld dolarów, ale według hongkońskiej prasy to tylko „oficjalna” kwota, bo faktyczne długi mają sięgać nawet 450 mld dolarów.

Evergrande jest w poważnych kłopotach od sierpnia, bo sprzedaż nowych mieszkań na chińskim rynku gwałtownie wyhamowała. Obecnie dostępnych jest w Chinach nawet 65 mln nowych mieszkań, których nikt nie chce kupić.

Chiny: Nowe kłopoty spółki Evergande. Kolejny chiński deweloper na skraju bankructwa

Tymczasem kolejny deweloper – Kaisa Group – ma problemy z wypłacalnością.

Zmiany w prawie uderzyły w branżę

Ponadto sporo chińskich firm deweloperskich ma kłopoty z płynnością finansową przez zmiany w prawie. Dotąd branża korzystała na możliwości zadłużania się niemal bez umiaru, ale władze w Pekinie nałożyły w końcu na nią limity.

I teraz, aby zdobyć gotówkę na obsługę bieżących zobowiązań, nie mogą już po prostu wypuścić kolejnych obligacji czy inaczej pożyczyć kapitału, ale potrzebują zdobyć żywą gotówkę.

Evergande więc zaczęła wyprzedawać swój majątek, w tym nie tylko udziały w spółkach zajmujących się wynajmem powierzchni biurowej (np. w Hongkongu), ale także bankach, firmach motoryzacyjnych czy nawet produkujących filmy i programy telewizyjne.

Jednak w czasie globalnego kryzysu wyprzedaż sreber wcale nie idzie chińskiemu gigantowi łatwo i kilka z transakcji ostatecznie nie doszło do skutku, co sprawiło, że wyczekanych zastrzyków gotówki nie było na wystarczającym poziomie.

Chiny: Upadek firmy Evergrande spowoduje światowy kryzys finansowy? Pekin uspokaja

Obecnie Evergande zadłużone jest na ponad 300 mld dolarów.

Obawy o chiński rynek nieruchomości

Ewentualne bankructwo Evergrande (a spółka nawet jeśli teraz jakoś wyszłaby z kłopotów, to i tak ma w I kwartale przyszłego roku aż 2 mld dolarów do spłacenia) odbiłoby się bardzo negatywnie na branży deweloperskiej nie tylko w Chinach, ale także w innych częściach świata, bo największy chiński deweloper realizował inwestycje i inwestował w firmy także zagranicą.

Tymczasem druga z chińskich firm budowlanych – Kaisa Group z Shenzen – też ma kłopoty ze spłatą zobowiązań. Spółka ta w tym miesiącu musi spłacić posiadaczom swoich obligacji aż 400 mln dolarów.