Chiny: Brak nowych zakażeń koronawirusem w Wuhan

źródło: Flickr, fot. Trey Ratcliff (www.stuckincustoms.com) CC BY-NC-SA 2.0

W Wuhan w chińskiej prowincji Hubei nie stwierdzono wczoraj ani jednego nowego przypadku infekcji koronawirusem. To pierwszy taki dzień od początku epidemii. To właśnie w tym mieście stwierdzono pierwsze na świeckie zakażenia i tam zaczęła się pandemia.

 

 

Informacje o braku nowych zakażeń w Wuhan podała chińska Narodowa Komisja Zdrowia (NHC), która codziennie od trzech miesięcy przedstawia raport o sytuacji epidemiologicznej w Państwie Środka. Jak poinformował jej rzecznik prasowy Mi Feng, w całych Chinach stwierdzono wczoraj (18 marca) tylko 34 przypadki infekcji wirusem SARS-CoV-2, w tym aż 21 w Pekinie.

W Chinach zakażenia przywiezione z zagranicy

Według NHC żaden z tych przypadków nie jest jednak tzw. przypadkiem rodzimym. Wszystkie zdiagnozowane osoby zakaziły się bowiem nie na terenie Chin, ale zagranicą – we Włoszech, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii bądź Iranie. To już 6. z kolei dzień, gdy liczba przypadków zawleczonych przewyższa liczbę przypadków rodzimych, ale po raz pierwszy liczba tych drugich wyniosła zero.

NHC podała także kolejną dobrą wiadomość. Po raz pierwszy od kilkunastu tygodni dzienna liczba zgonów z powodu COVID-19 w Chinach jest jednocyfrowa. W środę w Państwie Środka na chorobę wywoływaną przez SARS-CoV-2 zmarło tylko 8 osób, większość w prowincji Hubei, gdzie zaczęła się epidemia i której stolicą jest 11-milionowe miasto Wuhan.

Epidemia w Wuhan wyraźnie wyhamowuje. Wczoraj nie zanotowano tam ani jednego nowego zakażenia, a w poniedziałek i wtorek tylko po jednym. Natomiast w pozostałych miastach prowincji Hubei nie stwierdzono nowych przypadków już od 2 tygodni. Mimo to prowincja dalej objęta jest ścisłą kwarantanną. 10 marca Wuhan odwiedził jednak chiński przywódca Xi Jinping.

Warunki kwarantanny są jednak powoli rozluźnianie. Mieszkańcy tych dzielnic Wuhan, w których nowego zakażenia nie stwierdzono przynajmniej o 14 dni mogą już wychodzić z domu na spacery, ale wciąż muszą mieć na twarzach maseczki ochronne, nawet jeśli nie stwierdzono u nich zakażenia SARS-CoV-2.

Oprócz Pekinu (21 przypadków) nowe zakażenia stwierdzono też w prowincji Guangdong na południowych wschodzie kraju (9 przypadków), w Szanghaju (2 przypadki) oraz po jednym w prowincjach Heilongjiang i Zhejiang. Dotąd 189 przypadków SARS-CoV-2 uznaje się w Chinach za przywleczone.

NHC już od prawie dwóch tygodni uważa, że epidemia koronawirusa w Chinach zaczyna wygasać. Przestrzega jednak Chińczyków przed podróżami zagranicznymi, a zwłaszcza do Europy i na Bliski Wschód. Chodzi o obawy przed przywleczeniem do Chin nowych przypadków koronawirusa z innych krajów. Wirus obecny jest w całym regionie Azji Wschodniej. Wciąż dużo nowych przypadków stwierdzanych jest w Korei Południowej, a także w Malezji czy Indonezji.

Dotąd w Chinach potwierdzono 80 928 przypadków infekcji SARS-CoV-2 oraz 3245 zgonów z tego powodu. 7263 osoby wciąż uznaje się za chore, w tym 2274 znajdują się w stanie ciężkim, ale 70 420 osób uważa się już za wyleczone.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Chińska gospodarka startuje, ale co z PKB?

W związku z wygasaniem epidemii koronawirusa chińska gospodarka zaczyna powoli się rozkręcać. Przede wszystkim rośnie produkcja przemysłowa, ponieważ robotnicy wracają do pracy, a fabryki zaczynają pracować w większym stopniu. W okresie styczeń-luty spadła ona jednak aż o 13,5 proc. To był nie tylko spadek duży, ale w ogóle w Chinach pierwszy od 1990 r. Zmalała także sprzedaż detaliczna (o 20,5 proc.) oraz inwestycje w obszarach miejskich (aż o 24,5 proc.). Z kolei stopa bezrobocia rekordowo wzrosła do 6,2 proc.

Te dane bez wątpienia przełożą się na poziom chińskiego PKB, które dotąd rosło bardzo dynamicznie i wzrost ten wyrażany był dwucyfrowymi liczbami. Teraz jednak prognozy na pierwszy kwartał 2020 r. są bardzo kiepskie. Goldman Sachs jeszcze niedawno oceniał, że PKB Chin skurczy się w tym okresie o 2,5 proc., ale najnowsza prognoza amerykańskiego banku mówi o możliwym nawet 9-proc. spadku.

A to, jeśliby chińskiej gospodarce szybko udało się wrócić do pracy na pełnych obrotach, mogłoby się zakończyć tylko niewielkim wzrostem PKB na koniec roku. Jeszcze niedawno Goldman Sachs szacował wysokość owego wzrostu na 5,5 proc., ale teraz prognozuje jedynie 3 proc. wzrostu. PKB Chin zależy bowiem nie tylko od sytuacji na rynku wewnętrznym, ale też od popytu na chińskie towary lub półprodukty. A ten, w związku z sytuacją epidemiologiczną w Europie, USA czy Japonii i wprowadzanymi tam kwarantannami oraz obostrzeniami już zaczął spadać. Na razie spadek ten szacowany jest na 50 mld dolarów.

Powrót chińskich fabryk do pracy to więc rozwiązanie tylko części problemu, choć 95 proc. dużych zakładów (i 60 proc. małych) spoza prowincji Hubei miało już powrócić do niemal pełnych mocy produkcyjnych. Teraz trzeba jednak tę produkcję komuś sprzedać. Ludowy Bank Chin ogłosił więc w poniedziałek (16 marca) wpompowanie do gospodarki (w ramach rocznych pożyczek) 14,3 mld dolarów.

Natomiast beneficjentem zastoju w Chinach stało się środowisko naturalne. Poprzez wyłączenie fabryk, hut czy dalekobieżnego transportu mocno spadła emisja do atmosfery nie tylko dwutlenku węgla, ale także dwutlenku azotu oraz innych gazów cieplarnianych.

Tarcza antykryzysowa: Eksperci o rządowym pakiecie pomocowym

Projekt tarczy antykryzysowej dla przedsiębiorców i pracowników w związku z pandemią koronawirusa przedstawili wczoraj na wspólnej konferencji prasowej prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki i ministrowie jego rządu. Jednak eksperci już zgłosili do tego projektu wiele krytycznych uwag.