Chiński gigant naftowy wstrzymał inwestycję w Rosji. Obawiał się o sankcje

Sinopec to największy w Chinach producent produktów ropopochodnych, źródło: Wikipedia, fot. Windmemories (CC BY-SA 4.0)

Sinopec to największy w Chinach producent produktów ropopochodnych, źródło: Wikipedia, fot. Windmemories (CC BY-SA 4.0)

Chiński koncern Sinopec wstrzymał wartą 500 mln dolarów inwestycję, jaką miał zrealizować we współpracy z rosyjską spółką Sibur. Zawiesił ją jednak, bo obawiał się, że dotkną jej sankcje nałożone przez państwa zachodnie na Rosję za inwazję na Ukrainę.

 

Sinopec Corp. to państwowe chińskie przedsiębiorstwo zajmujące się głównie wydobyciem gazu ziemnego i ropy naftowej, przetwarzaniem ropy naftowej oraz dystrybucją produktów ropopochodnych. Jest największym w Chinach producentem benzyny czy oleju napędowego, a także np. żywic polimerowych. Posiada też swoje stacje benzynowe m.in. w Chinach i Hongkongu.

Jest także częścią większego holdingu Sinopec Group, który według oceny „Forbesa” jest czwartym największym na świecie podmiotem gospodarczym pod względem sprzedaży swoich produktów.

Wojna w Ukrainie [AKTUALIZACJA] / "Najeźdźcy wywieźli do Rosji siłą 40 tys. Ukraińców"

Tymczasem Ukraina wciąż stawia zacięty opór siłom agresora.

Inwestycja za 500 mln dolarów zamrożona

Chiński koncern miał zrealizować we współpracy z rosyjską spółką Sibur wartą 500 mln dolarów inwestycję wydobywczą w Rosji. Ale ją wstrzymał, bo na przeszkodzie stanęły międzynarodowe sankcje finansowe nałożone na rosyjski podmioty za zbrojną inwazję Rosji na Ukrainę.

Okazało się bowiem, że mniejszościowym udziałowcem spółki Sibur jest specjalizujący się inwestycjach w aktywa energetyczne, transportowe i infrastrukturalne fundusz Volga Group, którego właścicielem jest bardzo bliski Kremlowi oligarcha Giennadij Timczenko, na którego sankcje nałożyły m.in. USA, Wielka Brytania, Unia Europejska czy Kanada.

Timczenko i jego fundusz inwestycyjny mają zablokowane aktywa znajdujące się w wielu miejscach na świecie. Podobnie jest z kontrolowanym przez rosyjskie państwo Sbierbankiem, który co prawda nie został odłączony od międzynarodowego systemu rozliczeniowego SWIFT, ale ma zablokowanych wiele swoich aktywów. A to właśnie ten bank miał współfinansować cały projekt.

Polska w G20 zamiast Rosji? "Perspektywa co najmniej mglista"

Polska wysunęła w ostatnich dniach propozycję, aby przyjąć ją do grupy G20 zamiast prowadzącej ofensywę przeciwko Ukrainie Rosji. Czy to możliwe?

Chiny obawiają się sankcji na Rosję

Rezygnacja Sinopecu z inwestycji energetycznej w Rosji nie oznacza co prawda, że Chiny w jakikolwiek sposób przyłączyły się do międzynarodowych sankcji wobec Rosji, ale pokazują, że sankcje te mają wpływ nawet na chińskie przedsięwzięcia biznesowe.

Chiny nadal bowiem nie potępiły oficjalnie rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a w oficjalnych przekazać i państwowych mediach nie używa się nawet słowa „wojna”, a – zgodnie z propagandą Rosji – mówi się o „specjalnej operacji wojskowej”.

Pekin jednocześnie boi się, że chińskie spółki odczują skutki międzynarodowych sankcji nałożonych na Rosję. Chiński MSZ nakazał nawet największym spółkom przygotowanie raportów na temat wszystkich operacji prowadzonych na rosyjskim rynku.

Natomiast trzy największe chińskie państwowe koncerny energetyczne – Sinopec, China National Petroleum Corp (CNPC) i China National Offshore Oil Corp (CNOOC) – oficjalnie stworzyły zespoły na bieżąco analizujące ryzyko związane z inwestycjami w Rosji, a także przygotować plany awaryjne na wypadek np. przerwania łańcuchów dostaw.