Czy Bułgaria zachwieje kursem bitcoina?

źródło: Flickr

Bułgarski rząd właśnie uświadomił sobie, że zarekwirowana gangsterom wirtualna waluta jest według ostatnich kursów rynkowych warta ponad 4 mld dolarów. To więcej niż 20 proc. długu narodowego Bułgarii. Gdyby jednak Sofia rzuciła na rynek aż taką ilość bitcoina, cena wirtualnej waluty mogłaby wyraźnie spaść.

 

Bułgarskie władze przejęły w maju prawie 214 tys. bitcoinów dzięki zlikwidowaniu zorganizowanej grupy przestępczej, jaka działała na obszarze Bułgarii oraz innych krajów bałkańskich. Przestępcy rozpowszechniali komputerowego wirusa, który instalował się na komputerach ofiar i angażował część ich mocy obliczeniowej do tzw. kopania bitcoinów, czyli przeprowadzania skomplikowanych obliczeń, dzięki którym można generować nowe jednostki wirtualnych walut. Wymaga to jednak dużej mocy obliczeniowej i coraz większego zużycia energii, a więc grupy przestępcze próbują zaangażować do tego niczego nieświadomych użytkowników zainfekowanego złośliwym oprogramowaniem sprzętu.

Dzięki rozbiciu gangsterskiej szajki władze Bułgarii weszły w posiadanie dokładnie 213 519 bitcoinów. Ich łączna rynkowa wartość przekracza obecnie 4 mld dolarów. To więcej niż 20 proc. bułgarskiego długu narodowego. Gdy w maju rozbito przestępczą szajkę, zarekwirowane bitcoiny warte były jedynie 500 mln dolarów. Przez pół roku ich wartość jednak gwałtownie wzrosła. Obecnie cena jednego bitcoina zbliża się do 19 tys. dolarów. To sprawia, że decyzja bułgarskich władz o tym, co zrobić z taką ilością wirtualnej waluty, stała się istotnym elementem rynku. Gdyby Sofia zdecydowała się na sprzedanie tak wielu bitcoinów, byłaby to dla rynku prawdziwa powódź. Taki ruch ze strony Bułgarii mógłby bowiem zachwiać ceną tej wirtualnej waluty, która zaledwie od początku miesiąca zyskała na wartości ponad 40 proc. Duża liczba rzuconych na rynek bitcoinów na pewno przełożyłaby się na spadki notowań.

Największe przejęcie w historii?

W przypadku rządu państwa oraz takiej liczby wirtualnej waluty operacja spieniężenia prawie 214 tys. bitcoinów byłaby prawnie bardzo skomplikowanym przedsięwzięciem. Zapewne nie udałoby się także tego zrobić za sprawą pojedynczej transakcji. Nie ma zatem na razie żadnych decyzji władz Bułgarii co do losu zarekwirowanych bitcoinów. Pikanterii całej sprawie dodaje także to, że rozbita przez Bułgarów grupa przestępcza nie atakowała jedynie przypadkowych użytkowników, ale także komputery należące do służb celnych w Bułgarii, Rumunii, Macedonii, Serbii i Grecji. Być może dlatego prowadzący sprawę bułgarski prokurator oficjalnie wciąż zaprzecza, że skonfiskowano aż taką liczbę bitcoinów. Gdyby jednak okazało się, że rząd potwierdzi przejęcie prawie 214 tys. bitcoinów, byłoby to największe tego typu przejęcie w historii. Dotąd rekord należał do służb amerykańskich, które po rozbiciu szajki prowadzącej z wykorzystaniem sieci TOR serwis Silk Road weszły w posiadanie ok. 144 tys. bitcoinów. Wtedy wirtualną walutę sprzedano w kilku licytacjach, co ostatecznie, w długiej perspektywie, nie zaburzyło postępującego wzrostu wartości bitcoina na światowym rynku.

Komisja PE przyjęła poprawki do dyrektywy o e-prywatności

Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w Parlamencie Europejskim (LIBE) opowiedziała się za poszerzeniem prawa do prywatności w globalnej sieci. Choć przyjęto kompromisowe poprawki, nie zabrakło kontrowersji. Zwłaszcza ze strony przedstawicieli firm internetowych.
 
31 europosłów było za przyjęciem kompromisowych poprawek do zaproponowanej …