Brak jednomyślności w sprawie kar dla pracodawców zatrudniających nielegalnych imigrantów

Unijne państwa śródziemnomorskie popierają srogie kary dla pracodawców zatrudniających nielegalnych imigrantów. Nałożenia sankcji karnych na takich przedsiębiorców domagał się zwłaszcza minister spraw wewnętrznych Włoch Roberto Maroni, którego kraj przyjął właśnie ustawę umożliwiającą skazywanie nielegalnych emigrantów na karę pozbawienia wolności.
Z kolei grupa państw północnych (Finlandia, Łotwa, Holandia, Polska, Szwecja i Węgry) pod przywództwem Niemiec, uważa takie sankcje karne za nieusprawiedliwione.

W maju 2007 Komisja Europejska przedstawiła nowe propozycje, będące częścią ogólnoeuropejskiej akcji przeciwko nielegalnej imigracji, które wzięły na cel przedsiębiorców zatrudniających pracowników na „czarno”. Propozycje przewidywały nałożenie na pracodawców kar i obowiązku pokrycia kosztów deportacji nielegalnych imigrantów, a także należnych składek na ubezpieczenie społeczne. W wypadku recydywy przedsiębiorcy groziłaby nawet kara pozbawienia wolności, zwłaszcza w przypadkach gdy pracownik na „czarno” był ofiarą wyzysku lub handlu żywym towarem.

Francuski minister ds. imigracji Brice Hortefeux, którego kraj sprawuje obecnie unijne przewodnictwo i który słynie ze zdecydowanej polityki wobec nielegalnej imigracji, podkreślił, że propozycje te nie pochodziły z Francji lecz od Komisji Europejskiej.

Komisja chciałaby zagwarantować, że pracodawcom łamiącym przepisy będą grozić takie same kary, ponieważ obecnie prawodawstwo poszczególnych państw UE i jego praktyczne zastosowanie znacznie od siebie odbiegają. Za wprowadzeniem dotkliwych sankcji opowiedział się również wiceprzewodniczący komisji Jacques Barrot. Jego zdaniem spowoduje to zwiększenie legalnej migracji. W rozmowie z Euronews” Barrot stwierdził, że wizy pracownicze uczyniły Europę atrakcyjniejszą. Jak twierdzi, Europa jest szczególnie atrakcyjna dla wysoko wykwalifikowanych pracowników . Trzeba podkreślić, że nasz kontynent musi stawić czoła konkurencji – zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych, stwierdził Barrot.

Zgodnie z planami Komisji Europejskiej państwa członkowskie miałyby podnieść odsetek przedsiębiorstw kontrolowanych corocznie pod względem zatrudniania nielegalnych imigrantów z dwóch do dziesięciu procent. Niektóre państwa, np. Niemcy przeciwstawiają się podwyższaniu limitów, twierdząc, że lepiej sprawdzają się próby losowe. Argumentują, że wysokie limity doprowadzą do tego, że kontrole będą przeprowadzane tylko po to, by wypełnić limit. Ważna jest nie liczba, a jakość, stwierdził niemiecki minister spraw wewnętrznych Wolfgang Schäuble. (t)