Bezwarunkowy dochód gwarantowany lekarstwem na kryzys?

Zdjęcie via unsplash.com @markusspiske

Korea Południowa wprowadza tymczasowy dochód podstawowy. USA wspomoże najsłabiej zarabiających, a w Wielkiej Brytanii parlamentarzyści zwracają się do premiera o wprowadzenie dochodu gwarantowanego. Czy to lepszy sposób na uratowanie gospodarek niż kolejne wielomiliardowe plany ratunkowe?

 

 

Obawy przed skutkami kryzysu gospodarczego sprowokowały na nowo debatę na temat wprowadzenia dochodu gwarantowanego dla wszystkich obywateli. Niektóre kraje już zapowiedziały wprowadzenie tymczasowych (jednorazowych) dochodów dla swoich obywateli, jednak nie brak opinii, że rządy powinny na poważnie rozważyć wprowadzenie stałego rozwiązania, przynajmniej na czas kryzysu.

A może zamiast tracić czas na dyskusje o dochodzie gwarantowanym lepiej wykorzystać kryzys na reformę podstaw systemu gospodarczego, by w lepszy sposób zarządzać zasobami ludzkimi?

Bezwarunkowy dochód podstawowy: Czy się stoi, czy się leży, godne życie się należy – Guy Standing

99 proc. ludzi chce poprawiać swoje życie. I z minimalnym dochodem bezwarunkowym nie przestaną tego chcieć – mówi prof. Guy Standing

Wzorem Korea

Poszczególne rządy na całym świecie szukają rozwiązań na czas „po” epidemii, gdy przyjdzie zmierzyć się ze skutkami ekonomicznymi kryzysu. Wśród poruszanych w debacie publicznej postulatów powrócił ten dotyczący wprowadzenia dochodu gwarantowanego, czyli rozwiązania, dzięki któremu każdy obywatel danego kraju otrzymywałby co miesiąc od rządu określoną kwotę bez względu na swoją sytuacją ekonomiczną.

Jak na razie żadne z państw nie zdecydowało się na wprowadzenie bezwarunkowego dochodu gwarantowanego, ale kryzys spowodował, że niektóre rządy decydują się na rozwiązanie pośrednie, które moglibyśmy określić „kroplówką na przetrwanie”. Tak postąpiła np. Korea Południowa, gdzie poszczególne prowincje decydują się na wypłacenie – na razie w kwietniu – określonej kwoty gotówki. Dzięki inicjatywie około 14 mln mieszkańców tego kraju otrzyma w kwietniu równowartość 80 dolarów.

Wpływ koronawirusa na gospodarkę Polski i Europy – prof. Witold Orłowski

Wszelkie próby odpowiedzi na pytanie o wpływ pandemii koronawirusa na gospodarkę to w tej chwili wróżenie z fusów.

Socjalna Ameryka

Na podobną inicjatywę zdecydował się rząd USA. W amerykańskim programie ratowania gospodarki o wartości 2 bln dolarów przewidziano 1,2 tys. dolarów w postaci jednorazowego czeku dla osób, które zarabiają poniżej 75 tys. dolarów rocznie. Po drugiej stronie oceanu widmo kryzysu rodzi podobne dyskusje. Np. w Wielkiej Brytanii grupa 175 parlamentarzystów zwróciła się do rządu o wprowadzenie powszechnego dochodu gwarantowanego.

Sygnatariusze pisma sugerują, że to najlepsza odpowiedź na skutki kryzysu. Jednak rząd Borisa Johnsona wybrał inną drogę ratowania gospodarki. Londyn – podobnie jak większość państw Europy – skłonił się ku formę dopłat do pensji pracowników. W zależności od kraju kwoty dopłat różnią się. W Polsce będzie to 40 proc. wsparcia od rządu (40 proc. pokryje przedsiębiorca, a 20 proc. pracownik poprzez zrzeczenie się części wypłaty), chociaż Senat postulował nawet 75 proc. W Wielkiej Brytanii 80 proc., ale nie więcej niż 2,5 tys. funtów.

USA: 2 biliony dolarów na wsparcie gospodarki. Nowy Jork epicentrum pandemii koronawirusa w Ameryce

Biały Dom i Senat osiągnęły porozumienie w sprawie kształtu największego planu pobudzającego amerykańską gospodarkę w historii. Warte 2 biliony dolarów działania mają dać przeciwwagę kryzysowi wywołanemu przez pandemię koronawirusa.

 

Pakiet obejmuje zarówno działania skierowane do amerykańskich gospodarstw domowych, jak i do …

Perspektywa nadwiślańska

„To nie jest dobry moment na wprowadzanie bezwarunkowego dochodu gwarantowanego”, przekonuje w rozmowie z EURACTIV.pl Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (PTE) prof. Elżbieta Mączyńska ze Szkoły Głównej Handlowej. „Obecnie cały świat znajduje się przed największym wyzwaniem od lat. W pierwszej kolejności należy zadbać o sytuację osób najbardziej narażonych na negatywne skutki kryzysu”, dodaje prof. Mączyńska.

„Czy jest to najpotrzebniejszy postulat do realizacji? Moim zdaniem nie. Powinniśmy skupić się na ochronie praw 16 mln pracowników, którzy mogą znaleźć się w trudnym położeniu w przypadku zwolnienia z pracy”, podkreśla w rozmowie z EURACTIV.pl Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (OPZZ).

„Musimy realistycznie oceniać obecną sytuację. Rządowa tarcza antykryzysowa jest wyceniana na ok 212 mld złotych. Generalnie ocenia się rzeczywiste wsparcie na około 60 mld złotych. Tymczasem dochód gwarantowany dla wszystkich Polaków powyżej osiemnastego roku życia szacowany jest na ponad 300 mld złotych rocznie, przy założeniu że każdy otrzyma 1 tys. zł miesięcznie.”, dodaje Sebastian Koćwin.

Koronawirus: Kogo ochroni rządowa “tarcza antykryzysowa”?

Po całonocnych głosowaniach Sejm przyjął wczoraj rano rządową “tarczę antykryzysową”, która ma uchronić polską gospodarkę przed konsekwencjami pandemii koronawirusa. Przy okazji i z naruszeniem prawa, PiS wprowadził też zmiany do Kodeksu wyborczego budząc oburzenie opozycji.

Dyskusja na spokojne czasy

Przedstawiciel największej centrali związkowej w Polsce sugeruje, by dyskusję na temat dochodu gwarantowanego przełożyć na „spokojniejsze czasy”. „Rozważania na temat dochodu gwarantowanego można było podjąć rok temu. Jego wprowadzenie byłoby szczególnie korzystne dla osób, które pracują bez umowy lub tych na tzw. umowach śmieciowych. Jednak teraz należy skupić się przede wszystkim na ograniczeniu negatywnych skutków kryzysu”.

Sebastian Koćwin uważa, że w pierwszej kolejności warto np. zwiększyć zasiłek dla bezrobotnych. „Zasiłki dla bezrobotnych wynoszą obecnie około 800 zł. OPZZ sugeruje ich zwiększenie do 50 proc. ostatniego wynagrodzenia. Uważam że w trudnych, kryzysowych czasach to ważniejsze niż ewentualne wprowadzenie dochodu gwarantowanego, który nie zabezpieczy przecież praw pracowników, a w przypadku utraty pracy nie wystarczy na realizację podstawowych potrzeb. W tych trudnych czasach oczekujemy przede wszystkim zabezpieczenia 100% wynagrodzeń”.

Koronawirus: Sytuacja w Polsce, Europie i na świecie – AKTUALIZACJA. Kolejny rekord zakażeń w Polsce

Najnowsze informacje na temat pandemii koronawirusa w Polsce, Europie i na świecie – TEKST NA BIEŻĄCO AKTUALIZOWANY

Inne problemy

Z kolei prof. Mączyńska zwraca uwagę na potrzebę głębokiego przemyślenia funkcjonowania gospodarki. „Sytuacja zmusza do refleksji nad systemem społeczno-gospodarczym. Obecnie trwa debata czy rządowa tarcza jest wystarczająca czy nie, ale to bezprzedmiotowa dyskusja. Na wsparcie rządu czekają przedsiębiorcy i pracownicy. W tym kontekście dyskusja nad bezwarunkowym dochodem gwarantowanym także jest zbędna”.

Ekonomistka przekonuje, że szybkość działania ma znaczenie w kontekście powodzenia rządowego planu. Prof. Mączyńska zwraca jednak uwagę na dodatkowe działania. „Kolejne antykryzysowe propozycje rządu powinny zawierać narzędzia, które umożliwią restrukturyzację przesuwną gospodarki”. Ekspertka sugeruje, by za wszelką cenę nie dopuścić do wzrostu bezrobocia. Rozwiązaniem mogłoby być przekierowanie pracowników z branż, które znajdą się w trudnej sytuacji, jak np. turystyka do sektorów, które będą w najbliższym czasie potrzebować ludzi do pracy, jak np. ochrona zdrowia czy firmy zajmujące się szyciem masek ochronnych.

„Niedługo rozpoczną się zbiory w rolnictwie. Zamiast wysyłać zwalnianych pracowników z turystyki czy z branży sprzątającej na bezrobocie, warto umożliwić im podjęcie pracy tymczasowo, do unormowania sytuacji w innych sektorach gospodarki, które pracują teraz pełną parą. To wymaga współpracy państwa, samorządów i przedsiębiorców, ale przyniesie lepsze skutki niż powiększające się słupki bezrobocia. Wszystkie badania wskazują na negatywny wpływ przymusowej przerwy od pracy”, przekonuje prof. Mączyńska.

PGNiG wygrał z Gazpromem. Rosjanie będą musieli zwrócić ok. 1,5 mld dolarów

PGNiG informuje, że 30 marca uzyskał informację o wyroku końcowym sporu arbitrażowego z Gazpromem o cenę dostaw gazu w ramach kontraktu jamalskiego.

Fiński eksperyment

Wśród nielicznych państw, które zdecydowały się na eksperyment z dochodem gwarantowanym znajduje się Finlandia. Finowie jako pierwsi na świecie zdecydowali się na przekazywanie swoim obywatelom regularnego dochodu bez względu na ich sytuację ekonomiczną

Realizację pilotażowego programu rozpoczęto w styczniu 2017 r. Trwał on do końca 2018 r., objął 2 tys. osób w przedziale wiekowym 25-58 lat. Wszyscy oni pobierali wcześniej zasiłek dla bezrobotnych. Zakwalifikowani do programu przez 24 miesiące pobierali równowartość 2400 zł (560 euro). W tym czasie nie musieli podejmować żadnych prac, a kwota nie podlegała opodatkowaniu. Celem programu było skłonienie jego uczestników do większej aktywności na rynku pracy bez obawy o utratę prawa do zasiłku.

Ze wstępnych analiz wynika, że program nie do końca powiódł się. Zatrudnienie uczestników nie wzrosło. Zauważono jednak pozytywny trend dotyczący poprawy ich dobrostanu. Finlandia nie zdecydowała się na kontynuowanie eksperymentu.

Koronawirus: Stolica Finlandii odcięta od świata

Helsinki, czyli fińska stolica, nadal odcięta od reszty Finlandii. Będzie ją można opuścić tylko w specjalnych okolicznościach.