Belgia: Sąd nakazał, by Facebook zaprzestał śledzenia belgijskich internautów

źródło Pexels

Sędziowie nakazali amerykańskiemu serwisowi społecznościowemu natychmiastowe zaprzestanie namierzania i śledzenia (tzw. trackingu) tych użytkowników internetu, którzy nie posiadają konta na Facebooku, ale np. weszli na stronę internetową powiązaną lub współpracującą z tym medium. Wszelkie dane dotyczące osób nie będących na FB mają też zostać natychmiast usunięte z baz serwisu.

 

Werdykt belgijskiego sądu przewiduje wobec Facebooka bardzo surowe kary za niepodporządkowanie się zaleceniom. Za każdy dzień zwłoki serwis może otrzymać 250 tys. euro kary. Według sędziów FB „musi natychmiast zaprzestać śledzenia oraz zbierania danych na temat użytkowników surfujących po globalnej sieci na terytorium Belgii do czasu dostosowania się do belgijskich przepisów dotyczących prywatności” oraz „zniszczyć wszelkie zebrane dotąd w nielegalny sposób dane”. Amerykański serwis zapowiada jednak odwołanie się od wyroku, który uznał za „rozczarowujący”.

Sąd za dane zebrane nielegalnie uznał informacje, jakie Facebook przetwarzał na temat użytkowników, którzy nie posiadali własnego konta w tym serwisie społecznościowym, ale np. wchodzili na strony internetowe bezpośrednio powiązane lub współpracujące z FB. W witrynach tych umieszczone były specjalne pliki śledzące – tzw. ciasteczka (cookies) – które instalowały się na komputerach internautów mimo, że nie posiadali oni konta na Facebooku.

Belgijski Komisarz do spraw Ochrony Prywatności (CPP) uznał takie postępowanie za niezgodne z prawem i zaskarżył amerykański serwis do sądu. Wytknął również FB, że osoby nieposiadające konta, ale śledzone przez algorytmy nie są o tym informowane w wystarczający sposób, co łamie obowiązujące już w kwestii prywatności unijne przepisy.

TSUE nie zgodził się na proces zbiorowy przeciw Facebookowi

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że pochodzący z Austrii działacz na rzecz prywatności w internecie nie może wystąpić przeciw amerykańskiemu serwisowi społecznościowemu w imieniu ponad 25 tys. jego użytkowników. Zgodził się natomiast, aby proces, jaki Austriak chce wytoczyć indywidualnie, przeprowadzony …

Kolejny belgijski wyrok ws. Facebooka

Sprawa ciągnie się od kilku lat i doszło w niej do kilku zwrotów akcji. Pierwszy pozew wobec Facebooka CPP złożyło w 2015 r., gdy okazało się, że „facebookowe ciasteczka” instalują się w przeglądarkach internautów nie posiadających profilu w serwisie, gdy wchodzili na niektóre strony, na których znajdowały się tzw. wtyczki Facebooka, np, zezwalające na „polubienie” jakiegoś artykułu lub „podanie go dalej”. W 2016 r. zapadł wyrok, w którym sąd przyznał rację CPP. Facebook jednak odwołał się skutecznie od tego wyroku i sprawa wróciła do punktu wyjścia.

Teraz sędziowie ponownie przyznali rację CPP. A Facebook znów chce składać odwołanie. Potwierdził to już jeden z wiceprezesów europejskiego oddziału Facebooka Richard Allan.  „Używane przez nas Ciasteczka oraz Piksele są w przemyśle internetowym standardowymi technologiami. To one pozwalają setkom tysięcy firm rozwijać swoje biznesy i docierać do klientów w całej UE” – oświadczył Allan.

Facebook sprawdzi czy rosyjskie trolle internetowe angażowały się w kampanię ws. brexitu

Amerykański serwis społecznościowy zapowiedział wczoraj (17 stycznia), że rozpoczyna dochodzenie w sprawie potencjalnego wywierania w 2016 r. przez Rosję wpływu na kampanię przed referendum na temat dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. Chodzi o działania dezinformacyjne oraz wykorzystywanie tzw. internetowych trolli. O rosyjskich ingerencjach w sytuację wewnętrzną w Wielkiej …