Apple zaczyna spłacać w Irlandii zaległe podatki

Salon Apple w Paryżu, źródło: Wikipedia/Flickr, fot. Mikhail (Vokabre) Shcherbakov

Salon Apple w Paryżu, źródło: Wikipedia/Flickr, fot. Mikhail (Vokabre) Shcherbakov

Irlandzkie ministerstwo finansów poinformowało, że amerykański koncern rozpocznie niebawem przekazywanie pieniędzy w ratach na specjalne konto depozytowe. Fundusze te zostaną uruchomione jednak dopiero wtedy, gdy zapadnie wyrok TSUE dotyczący sporu Komisji Europejskiej z Irlandią. W sumie chodzi o kwotę nawet 13 mld euro.

 

Sprawa zaczęła się w sierpniu 2016 r., gdy po ponad dwóch latach dochodzenia Komisja Europejska stwierdziła, że Apple korzystał w Irlandii z niedozwolonych w Unii Europejskiej ulg podatkowych. Bruksela nakazała wówczas Dublinowi pobranie zaległych należności od amerykańskiego koncernu. Ale Irlandia bynajmniej nie ucieszyła się z konieczności odzyskania od Apple 13 mld euro. Kraj ten od lat starał się ściągać do siebie zagraniczne koncerny właśnie niskimi podatkami. Ponieważ dodatkowo irlandzkie prawo w dziedzinie ochrony danych osobowych bardzo długo było najbardziej liberalne w UE, to właśnie w Irlandii swoje europejskie centrale mają amerykańskie koncerny internetowe.

Dublin usiłował bronić się w sporze z Brukselą, przekonując, że ma prawo udzielać dużych ulg podatkowych firmom, które wywierają duży wpływ na irlandzką gospodarkę. KE jednak nie podzieliła takiego rozumowania i wniosła przeciw Irlandii skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), wytykając temu państwu spóźnienia w ściąganiu od zaległości do Apple.

KE domaga się od Apple wyjaśnień ws. domniemanego unikania podatków

To kolejny wątek ujawnionej w niedzielę afery „Paradise Papers”, czyli wycieku danych z kilku kancelarii prawnych i agencji pośrednictwa, które pomagały omijać krajowe systemy podatkowe i ukrywać dochody w rajach podatkowych. Według opublikowanych dokumentów amerykański gigant technologiczny Apple mógł ukrywać część swoich europejskich dochodów na wyspie Jersey.

Zaległości w depozycie

Tymczasem wczoraj (24 kwietnia) irlandzki minister finansów Paschal Donohoe poinformował, że amerykański koncern zaczyna regulować swoje zaległości finansowe wobec Irlandii. Ministerstwo w marcu utworzyło specjalny rachunek depozytowy, na który w kolejnych transzach trafiać będą wszystkie należności. Pierwsza transza ma zostać przelana już w maju. Do irlandzkiego budżetu pieniądze trafią jednak dopiero po wydaniu przez TSUE wyroku. Zdaniem cytowanych przez brytyjski dziennik gospodarczy „Financial Times” ekspertów jest bardzo mało prawdopodobne, aby Trybunał stanął po stronie Apple i Irlandii.

Minister Donohoe przekazał dziennikarzom, że nie wiadomo dokładnie kiedy zapadnie ostateczna decyzja TSUE. „Spodziewamy się, że wszystkie wysłuchania odbędą się jesienią. Niestety nie wiemy ile czasu sędziowie będą chcieli poświęcić na zapoznanie się z argumentami wszystkich stron” – powiedział. Minister wyjaśnił też, że rachunek depozytowy będzie działał na zasadzie funduszu inwestycyjnego o niskim ryzyku. Chodzi o to, aby zablokowane do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy środki nie malały w wyniku inflacji. „Chcemy, aby irlandzki podatnik nie poniósł żadnych strat” – precyzował minister Donohoe.

Gdyby Apple ostatecznie wypłacił Irlandii całe 13 mld euro, byłby to największy w historii UE transfer pieniędzy z zaległych podatków.

KE zbada plany przejęcia przez Apple aplikacji Shazam

Bruksela podejrzewa, że przejęcie przez producenta iPhone’ów i iPadów popularnej aplikacji do rozpoznawania utworów muzycznych może być niekorzystna dla konkurentów amerykańskiego koncernu. Apple posiada bowiem swój własny streamingowy serwis muzyczny Apple Music i zdaniem KE mógłby wykorzystać Shazam do nieuczciwej …