Apple pozwał NSO Group, czyli twórców szpiegowskiego programu Pegasus

Apple pozwał NSO Group, czyli producenta słynnego programu szpiegowskiego Pegasus (Photo by blocks on Unsplash)

Apple pozwał NSO Group, czyli producenta słynnego programu szpiegowskiego Pegasus (Photo by blocks on Unsplash)

Amerykański producent m.in. MacBooków i iPhone’ów złożył do sądu pozew przeciw izraelskiej firmie NSO Group, która stworzyła słynny program szpiegujący Pegasus, używany jak się okazało, przez niektóre państwa do inwigilowania opozycji, obrońców praw człowieka czy dziennikarzy.

 

Program Pegasus to wymarzone narzędzie dla wszystkich służb specjalnych, bo pozwala przeglądać całą zawartość smartfona inwigilowanej osoby – słuchać jej rozmów telefonicznych i nagrań na poczcie głosowej, czytać maile, SMS-y oraz wiadomości w komunikatorach, pobierać dane lokalizacyjne oraz o znajdujących się w pobliżu innych urządzeniach, a nawet podsłuchiwać i podglądać otoczenie na pomocą mikrofonów i kamer danego telefonu.

Niezwykle skuteczny program szpiegowski stworzyła izraelska spółka NSO Group i reklamuje go jako narzędzie do walki z organizacjami terrorystycznymi czy zorganizowaną przestępczością.

Ale szybko okazało się, że rządy niektórych państw sięgają po Pegasusa, aby inwigilować swoich przeciwników – polityków opozycji, niezależnych dziennikarzy, obrońców praw człowieka czy innych działaczy społecznych.

10 państw wykorzystuje szpiegowski program Pegasus do inwigilacji dziennikarzy, aktywistów i polityków opozycji. Wśród nich są Węgry

Dziennikarskie śledztwo w sprawie wykorzystania programu przeprowadziło w sumie 17 mediów, w tym „The Guardian”, „Le Monde”, „Süddeutsche Zeitung” i „Wall Street Journal”.

Arabscy monarchowie i Pegasus

W 2016 r. eksperci Citizen Lab, czyli zajmującej się kwestiami prawnymi w internecie i bezpieczeństwem w sieci jednostki na Uniwersytecie w Toronto, znaleźli ślady Pegasusa w telefonie kilku emirackich i saudyjskich dysydentów mieszkających na obczyźnie. A jednocześnie media ujawniły, że jeden z założycieli NSO Group Shalev Hulio spotykał się biznesowo z wysoko postawionymi politykami w Rijadze czy Dubaju.

Od tamtego czasu informacje o wykorzystywaniu Pegasusa do innych działań niż walka z terrorystami czy mafią pojawiały się coraz częściej. Po izraelskie narzędzie miał sięgać m.in. emir Dubaju Muhammad Ibn Raszid Al Maktum, aby szpiegować jedną z żon, która uciekła przed nim do Wielkiej Brytanii.

Ślady Pegasusa znaleziono też w telefonie zamordowanego w 2018 r. w saudyjskim konsulacie Stambule dziennikarza Dżamala Chaszukdżiego, który był znanym krytykiem następcy tronu Arabii Saudyjskiej Mohammeda Bin Salmana.

USA: Departament Handlu wpisał izraelską firmę NSO Group na "czarną listę". To ona stworzyła program szpiegowski Pegasus

W tym roku wyszło bowiem na jaw, że programu Pegasus używano do inwigilacji polityków, obrońców praw człowieka czy dziennikarzy.

Śledztwo dziennikarskie ujawnia skandal

Ale prawdziwa bomba wybuchła w lipcu bieżącego roku, gdy 17 redakcji z 10 krajów na świecie ujawniło przy wsparciu Amnesty International wyniki swojego reporterskiego śledztwa. Przeanalizowano w tym celu uzyskaną od sygnalistów listę 50 tys. numerów telefonów, w sprawie których NSO Group otrzymało „zamówienie” na inwigilację. Ponad 1 tys. z tych numerów zidentyfikowali.

Jak się okazało, ponad 600 numerów należało do polityków i wysokich rangą urzędników państwowych, co najmniej 189 numerów telefonów dziennikarzy, 85 numerów należących do działaczy na rzecz praw człowieka i 65 numerów używanych przez biznesmenów, a także kilka numerów należących do członków rodzin królewskich, głównie tej najbardziej rozległej na świecie, czyli saudyjskiej.

Wiele emocji wzbudziły także informacje dotyczące stosowania Pegasusa przez służby specjalne Maroko. Miały one bowiem podsłuchiwać nie tylko przywódców sąsiedniej Algierii, co doprowadziło do zerwania relacji dyplomatycznych między dwoma północnoafrykańskimi krajami. Inwigilowany przez Marokańczyków miał być bowiem nawet prezydent Francji Emmanuel Macron.

W sumie Pegasusa do inwigilacji osób innych niż podejrzane o najcięższe przestępstwa miało używać 10 państw – Azerbejdżan, Bahrajn, Kazachstan, Meksyk, Maroko, Ruanda, Arabia Saudyjska, Indie, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Węgry.

Marokańskie służby podsłuchiwały prezydenta Francji programem Pegasus?

To kolejne elementy wycieku informacji na temat używania programu szpiegującego Pegasus.

Apple składa pozew

Teraz w związku z łamaniem zabezpieczeń systemu operacyjnego iOS, którego używają iPhone’y, NSO Group została pozwana przez koncern Apple. Pegasus, za pomocą narzędzia  Forced Entry (tzw. exploita), który wykorzystywał lukę w apple’owskim systemie, podsłuchiwał bowiem użytkowników smartfonów z iOS.

Lukę załatano co prawda w najnowszej wersji systemu (iOS 15), ale amerykański koncern nie ma zamiaru NSO Group popuścić. I domaga się, aby izraelska firma dostała sądownie zakaz używania jakiegokolwiek oprogramowania, usług lub urządzeń Apple.

„Sponsorowane przez państwo podmioty, takie jak NSO Group, wydają miliony dolarów na wyrafinowane technologie inwigilacji, nie ponosząc przy tym żadnej odpowiedzialności. To musi się zmienić” – oświadczył w firmowym komunikacie wiceprezes Apple ds. inżynierii oprogramowania Craig Federighi.

Federighi dodał też, że amerykański koncern „zamierza też uzyskać zadośćuczynienie za rażące naruszenie przez NSO Group amerykańskiego prawa federalnego i stanowego, wynikające z jej działań mających na celu atakowanie firmy Apple i jej użytkowników”.

Apple poinformowało też tych użytkowników swoich produktów, którzy mogli być inwigilowani za pomocą Pegasusa, aby dokonali niezbędnych aktualizacji systemu operacyjnego. Wszelkie uzyskanie od NSO Group odszkodowania koncern chce także przekazać Citizen Lab, Amnesty International i innym organizacjom zajmującym się badaniem cybernadzoru na świecie. Dodatkowo dołoży do tego 10 mln dolarów ze swojej kiesy. Pomoże im także technologicznie.

Hiszpania: Kataloński polityk oskarża rząd Hiszpanii o szpiegowanie za pomocą izraelskiego programu Pegasus

Roger Torrent, niepodległościowy kataloński polityk, padł ofiarą cyberinwigilacji z wykorzystaniem izraelskiego programu szpiegowskiego. Oskarża on o nielegalne działania rząd w Madrycie. Czy hiszpańskie służby wywiadowcze dysponują programem Pegasus?

Polska prokurator podsłuchiwana Pegasusem?

O tym, że otrzymała powiadomienie od Apple ws. możliwego podsłuchiwania jej Pegasusem poinformował dziś prokurator Ewa Wrzosek, która należy do Stowarzyszenia Lex Super Omnia, które jest krytyczne wobec działań Prokuratora Generalnego (i jednocześnie ministra sprawiedliwości) Zbigniewa Ziobry.

„Koncern Apple przekazał mi dowody, że mój telefon był poddany działaniu Pegasusa. Jako prokurator, funkcjonariusz państwa, mam oczywiście świadomość, że takimi narzędziami organy powinny dysponować i używać, by zwalczać najpoważniejszą przestępczość. Ale brak zgody na niszczenie praworządności w Polsce nie jest żadnym przestępstwem” – powiedziała Wrzosek w TVN24.

Prokurator wsławiła się m.in. wszczęciem śledztwa ws. tzw. wyborów kopertowych, czyli niedoszłych korespondencyjnych wyborów prezydenckich, na które wydano kilkadziesiąt milionów złotych z budżetu. Jej śledztwo zostało jednak umorzone zaledwie trzy godziny później przez inną instancję, a wobec Wrzosek zastosowano procedurą dyscyplinarną.

Oficjalnie polskie władze nigdy nie potwierdziły, że zakupiły licencję na używanie Pegasusa. Polski nie ma też na liście państw wymienionych w śledztwie 17 redakcji i Amnesty International. Ale pytany o Pegasusa rzecznik prasowy CBA Temistokles Brodowski odpowiadał ani tego nie potwierdzając, ani niczemu jednoznacznie nie zaprzeczając.