Apel artystów ws. praw autorskich

Parlament Europejski

Pod hasłem „Daj prawo kulturze” ponad 50 polskich artystów apeluje do europarlamentarzystów o poparcie dyrektywy ws. praw autorskich na rynku cyfrowym. Zdaniem organizatorów akcji, proponowane w niej rozwiązania są jedynym gwarantem uczciwego i równego traktowania środowisk twórczych przez giganty technologiczne.

 

Wcześniej o prawa autorskie upomnieli się dziennikarze.

Dziennikarze z 20 państw członkowskich UE apelują o utrzymanie reformy prawa autorskiego

Ponad setka dziennikarzy reprezentujących wpływowe europejskie media wezwała do przyjęcia w UE nowej dyrektywy o prawie autorskim, która miałaby dostosować przepisy do współczesnej sytuacji. Parlament Europejski w lipcu odrzucił raport w tej sprawie, co przedłużyło negocjacje nad kształtem nowych regulacji. …

W przyszłym tygodniu (12 września) w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie, które zadecyduje o przyszłości unijnego prawa w dziedzinie praw autorskich. Inicjatorem akcji „Daj prawo kulturze”, w ramach której artyści wystąpili z apelem do europosłów, jest Związek Producentów Audio Video (ZPAV).

O równe szanse w internecie i cyfrową przyszłość dla polskiej muzyki

„Zależy nam na równych szansach w internecie, niezależności polskiej sztuki, cyfrowej przyszłości dla polskiej muzyki” – podkreślają autorzy apelu. „Prosimy polskich europarlamentarzystów o ochronę polskiej twórczości i poparcie Dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym” – napisali w skierowanym do nich liście.

Pod apelem podpisali się m.in. Michał Bajor, zespół Blue Cafe, Cleo, Marek Dutkiewicz, Robert Gawliński, Reni Jusis, Tomasz Karolak, Romuald Lipko, Landberry, Alicja Majewska, Maciej Maleńczuk, Margaret, Natalia Nykiel, Andrzej Piaseczny, Sydney Polak, Sarsa, Grzegorz Skawiński, Stanisław Soyka, Jacek Stachursky, Muniek Staszczyk, Michał Szpak, Izabela Trojanowska, zespół Tulia, Anna Wyszkoni i Daria Zawiałow.

„Pomóżcie nam zbudować bezpieczną przyszłość dla kolejnego pokolenia polskich artystów, abyśmy mogli nadal nieść Polakom radość muzyki” – mówi Soyka. „Decyzja, która zapadnie we wrześniu w Parlamencie Europejskim będzie kluczowa dla rozwoju Polski i Europy, bo od niej będzie zależała przyszłość kolejnych twórczych pokoleń” – podkreśla Piotr Rubik. „Nasza kultura – to nasza tożsamość, nasza wyjątkowość, ale aby się rozwijała i przetrwała trzeba ją wspierać i zapewnić twórcom sprawiedliwie wynagrodzenie w przestrzeni cyfrowej. Bez wsparcia ze strony europosłów nie uda nam się zachować naszego dziedzictwa” – przekonuje.

Apele europejskich twórców

Projekt dyrektywy wsparli twórcy i instytucje w całej Europie. Pod apelem o jej przyjęcie podpisało się ponad dwa tysiące wykonawców, 20 tysięcy twórców i 57 europejskich instytucji, reprezentujących branże kreatywne. Swoje poparcie dla projektu wyrazili tacy muzycy, jak m.in. Jean-Michel Jarre i Paul McCartney. „Proponowana dyrektywa o prawach autorskich (…) pomoże zagwarantować stabilną przyszłość muzycznemu ekosystemowi jak również jego twórcom, fanom i cyfrowym serwisom muzycznym” – napisał eks-Beatles w liście do europosłów.

Michał Kanownik: Prawo autorskie w UE musi równoważyć interesy twórcy i odbiorcy treści – WYWIAD

Reforma prawa autorskiego w wersji zaproponowanej przez Komisję Europejską utrudni prace nad sztuczną inteligencją, zaszkodzi mniejszym podmiotom w internecie i po prostu uprzykrzy życie internautom – przekonuje w rozmowie z EURACTIV.pl prezes ZIPSEE „Cyfrowa Polska” oraz członek zarządu Digital Europe Michał …

Dyrektywa o prawach autorskich

Dzięki wprowadzeniu proponowanych regulacji, rozwiązać będzie można problem związany z luką prawną – tzw. Value Gap – dzięki której wielkie koncerny technologiczne i portalom jak np. YouTube cieszą się uprzywilejowaną pozycją wobec innych platform, dystrybuujących muzykę. Dzięki prezentowanym treściom – jak popularny teledysk czy piosenka – platformy te osiągają ogromne zyski z reklam, wykorzystując „treści kreatywne” jako wabik.

Jednocześnie nie negocjują licencji na komercyjne wykorzystanie tych materiałów, argumentując, że przepis, na który powołują się niektóre platformy nie jest dostosowany do współczesnych realiów (pochodzi z 2002 r.).

Reforma może zakończyć epokę swobodnego traktowania praw autorskich w sieci, a  firmom takim jak Google czy Facebook przysporzyć kosztownych obowiązków (koszty systematycznego wykrywania naruszeń przepisów i zadośćuczynienia posiadaczom licencji).

Europosłowie odrzucili projekt reformy prawa autorskiego. Będą nowe poprawki

Powszechnie krytykowana przez firmy internetowe oraz wielu internautów dyrektywa nowelizująca i harmonizująca w UE prawo autorskie została przyjęta w ubiegłym miesiącu przez Komisję Prawną (JURI). Teraz jednak na posiedzeniu plenarnym projekt odrzucili wszyscy europosłowie. Oznacza to, że nad kształtem dyrektywy …