Angela Merkel po raz ostatni w Białym Domu: Celem odbudowanie relacji z USA

komisja-europejska-niemcy-EBC-skup-obligacji-trybunał-konstytucyjny-Bruksela

Kanclerz Niemiec Angela Merkel, źródło: (CC BY 4.0) [Kreml]

Spotkanie kanclerz Niemiec Angeli Merkel z prezydenta USA Joe Bidem w Białym Domu ma dać nowy impuls w relacjach dwustronnych obu państw po rządach Donalda Trumpa. Jednak między Berlinem a Waszyngtonem nadal jest wiele punktów spornych. Wśród nich budowa gazociągu Nord Stream 2.

 

Dziś (15 lipca) rozpocznie się prawdopodobnie ostatnia wizyta zagraniczna Angeli Merkel w USA. Kanclerz Niemiec po 16 latach u władzy odejdzie po wrześniowych wyborach do Bundestagu z rządu. Jak zapowiedział rząd USA, rozmowy mają dotyczyć pandemii COVID-19, zmian klimatycznych, dobrobytu gospodarczego i bezpieczeństwa międzynarodowego

Relacje amerykańsko-niemieckie podczas prezydentury Trumpa

Ostatnie cztery lata, przypadające na prezydenturę Donalda Trumpa, cechowały się pogorszeniem relacji na linii Berlin Waszyngton. Czterolecie prezydentury Donalda Trumpa okazało się bogate w spory polityczne i gospodarcze z rządem Niemiec. Jednak poza gabinetami polityków nic się nie zmieniło w stosunkach obu państw, a relacje gospodarcze przez minione cztery lata rozwijają się w cieniu politycznych sporów.

Rząd Angeli Merkel był wielokrotnie krytykowany przez Donalda Trumpa za niewywiązanie się za zbyt słabe zaangażowanie w wywiązanie się ze zobowiązania przeznaczenia 2 proc. PKB na obronność do 2024 r. zgodnie z planami NATO.

W 2019 r. wydatki Niemiec na ten cel wyniosły 1,38 proc., co zdaniem byłego prezydenta nie było wystarczające, dlatego też zapowiedział on wycofanie części wojsk amerykańskich z Niemiec. Ostatecznie plan wycofania 12 tys. amerykańskich żołnierzy został wstrzymany w lutym br. przez Joego Bidena. Nowy prezydent zapowiedział jego gruntowne przeanalizowanie. 

Jürgen Hardt, rzecznik do spraw zagranicznych grupy parlamentarnej CDU/CSU, wyraził nadzieję, że Merkel osobiście zobowiąże się w imieniu CDU/CSU do realizacji zobowiązań NATO w kolejnej kadencji, w tym obietnicy wyższych wydatków na obronność.

Stany Zjednoczone są najważniejszym rynkiem zbytu dla Niemiec. Wśród eksportowanych towarów można znaleźć nie tylko samochody, ale też lekarstwa. Oba państwa łączą też inwestycje bezpośrednie. Około jednej trzeciej niemieckich inwestycji zagranicznych przypada na USA.

Podobnie wygląda sytuacja z inwestycjami amerykańskimi, USA lokują ok. 9 proc. swojego kapitału przeznaczonego na inwestycje bezpośrednie, co plasuje je na trzecim miejscu listy zagranicznych inwestorów w Niemczech.

Niemieckie koncerny, takie jak BMW, jeszcze przed dojściem Trumpa do władzy, rozbudowały w USA swoje zakłady produkcyjne i zasilają wytwarzanymi w nich pojazdami rynek amerykański, nie będąc bezpośrednio dotknięte cłami importowymi.

Niemcy: Merkel chce bliższej współpracy z USA. Jaki jest bilans gospodarczy prezydentury Trumpa dla dwustronnych relacji?

USA w dalszym ciągu są najważniejszym rynkiem zbytu dla niemieckich artykułów eksportowych.

Poparcie Merkel dla prezydentury Bidena

Kanclerz Niemiec wyraziła swoje poparcie dla Joego Bidena po tym, jak został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Gratulacje złożyła również Kamili Harris pierwszej kobiety sprawującej urząd wiceprezydenta. 

Angela Merkel oświadczyła, że USA i Niemcy „muszą stanąć razem, aby sprostać wielkim wyzwaniom naszych czasów”, w szczególności w ramach polityki bezpieczeństwa. 

„Stany oczekują od nas większych wysiłków na rzecz naszego własnego bezpieczeństwa i na rzecz obrony naszych przekonań w świecie”, dodała, obiecując Bidenowi większe zaangażowanie w kwestie bezpieczeństwa. „Musimy stanąć razem, aby sprostać wielkim wyzwaniom naszych czasów”.

Szef amerykańskiej dyplomacji Anthony Blinken po niedawnej wizycie w Berlinie powiedział, że mimo różnic zdań Niemcy są najlepszym przyjacielem Stanów Zjednoczonych. Zaznaczył też, że nieporozumienia między sojusznikami się zdarzają i nie psują dobrym stosunków.

Podczas spotkania z szefem niemieckiego MSZ Heiko Maasem sekretarz stanu odniósł się natomiast do dzielącej oba kraje sprawy Nord Stream 2. Blinken oświadczył, że ta kontrowersyjna kwestia nie zniszczy ogólnej atmosfery relacji z Berlinem, a nieporozumienia między sojusznikami są czymś normalnym.

Nord Stream 2 przeszkodzi relacjom USA i Niemiec? „Stany nie mają na świecie lepszego przyjaciela”

Amerykański sekretarz stanu podczas wizyty w Berlinie nie szczędził Niemcom ciepłych słów, mimo nieporozumień dzielących oba kraje.

Budowa kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2

Budowa gazociągu Nord Stream 2 budzi duże kontrowersje ze względu na potencjalne skutki geopolityczne. Konsekwencje dla Ukrainy, nie oznaczają jedynie strat finansowych z tytułu utraty wpływów z tranzytu rosyjskiego gazu, ale nawet całkowicie odcięcie od dostaw. Stany Zjednoczone przyglądają się sytuacji zaniepokojone kwestiami bezpieczeństwa w Europie.

Jednak praktycznie natychmiast sekretarz stanu Antony Blinken podjął decyzję o wyłączeniu wspomnianej firmy i jej prezesa oraz zarządzającej nią kadry spod sankcji, uzasadniając ten krok interesem narodowym USA. Chodziło o to, by uniknąć pogorszenia relacji z Berlinem, na których zależy amerykańskiej dyplomacji. Dało to obu stronom czas na osiągnięcie porozumienia. Waszyngton i Berlin od tygodni negocjują, jak rozwiązać spór, ale harmonogram rozwiązania problemu jest nadal niejasny.

Wycofanie sankcji spotkało się z niezadowoleniem ze strony Polski i Ukrainy. Zaskoczony tą decyzją był ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski, który wprost nazywa gazociąg „rosyjską bronią”.

Nord Stream 2 jest gorącym tematem w bilateralnych relacjach między Berlinem a Waszyngtonem, dlatego też należy się spodziewać, że będzie to najważniejszy temat rozmów między przywódcami.

„To będzie proces. Niemożliwe jest wypracowanie porozumienia w tak krótkim czasie”, powiedział w rozmowie z EURACTIV.pl prezesa Global.Lab Adam Traczyk, dodając, że Berlinowi zależy na zachowaniu statusu quo w relacjach z Waszyngtonem i Moskwą. „Ukraina będzie chciała rekompensat za godzącą w jej interesy budowę”, podkreślił nasz rozmówca.

Michael Bloss, poseł do Parlamentu Europejskiego reprezentujący frakcję Zielonych twierdzi, że „ochrona klimatu rurociągiem z gazem ziemnym z Rosji „nigdy nie będzie miała sensu […] Powinniśmy szybko zakończyć to szaleństwo” – powiedział. Polityk dodał, że ani Polska, ani Francja nie rozumieją, co robi obecny niemiecki rząd i przewiduje, że „drogo zapłacimy za kompromis z USA”.

Dotychczas Angela Merkel pozostaje nieugięta, podkreśla, że budowa gazociągu jest przedsięwzięciem sektora prywatnego, dlatego należy ją oddzielić od polityki. Jednak według komentatora agencji Bloomberg Andreasa Klutha to w gestii Niemiec leży rozwiązanie konfliktu, który same stworzyły, dlatego należy czekać na kolejne kroki Berlina.

Sama kanclerz Niemiec, nie wierzy, że uda się szybko osiągnąć kompromis. Po wtorkowym spotkaniu z Wołodymyrem Zełenskim przyznała, że nie wie kiedy dojdzie do finalizacji ustaleń. Zaznaczyła jednak, że nadchodząca wizyta w Białym Domu „będzie ważna dla wypracowania wspólnego stanowiska”. 

Niemcy: Merkel wątpi w szybkie porozumienie z USA ws. Nord Stream 2

Kanclerz Niemiec spotkała się wczoraj z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a już w czwartek ma udać się z wizytą do Białego Domu.

Umowa handlowa z Chinami

Nord Stream 2 nie jest jedyną kością niezgody między państwami. W grudniu 2020 r. na miesiąc przed objęciem przez Bidena urzędu prezydenta, Angela Merkel doprowadziła na koniec niemieckiej prezydencji w Radzie UE do sfinalizowania porozumienia UE z Chinami w sprawie Kompleksowej Umowy Inwestycyjnej (CAI).

Porozumienie inwestycje pomiędzy Chinami a Unią Europejską nie leży w interesie Stanów Zjednoczonych. Bidenowi – podobnie jak jego poprzednikowi – zależy bowiem na tym żeby Zachód prowadził jednolitą politykę wobec Chin, która pomoże zatrzymać gospodarczą ekspansję Pekinu, ale też poprawi sytuację muzułmańskiej mniejszości Ujgurów, którą Amerykanie nazywają ludobójstwem.

Jürgen Hardt powiedział, że ścisła koordynacja między USA, UE i ważnymi partnerami w regionie Indo-Pacyfiku, takimi jak Japonia czy Australia, jest kluczem do stawienia czoła chińskiej hegemonii.

Przyspieszenie negocjacji zainicjowane przez Merkel bez konsultacji z Bidenem było źle postrzegane przez USA.  „Porozumienie z Chinami powinno uwzględniać stosunki UE z USA”, komentował w grudniu ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś.

Porozumienie miało wiązać UE oraz Chiny stosunkami inwestycyjnymi ugruntowanymi w zasadach zrównoważonego rozwoju. Jego celem było zrównoważenie handlu i relacji inwestycyjnych. Na jego mocy unijni inwestorzy mieli otrzymać dostęp do chińskiego rynku. CAI poruszał także kwestie związane ze wdrożeniem paryskiego porozumienia klimatycznego z 2015 r. i poszczególnych konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP).

Jednak w maju br. Komisja Europejska zawiesiła ratyfikowanie porozumienia ze względu na sankcje gospodarcze, które UE nałożyła na Chiny za łamanie praw człowieka wobec Ujgurów i łamanie prawa międzynarodowego związanego ze szczególnym statusem Hong Kongu. „To nie są odpowiednie okoliczności polityczne na ratyfikację”, zaznaczył wiceprzewodniczący Komisji Valdis Dombrovskis.

Chiny: „NATO pokazuje mentalność z czasów zimnej wojny”

NATO wyolbrzymia zagrożenie ze strony Chin, przekonuje chińska misja dyplomatyczna w UE.

Zakończenie misji w Afganistanie

Zgodnie z planem 31 sierpnia ma się zakończyć 20-letnia misja w Afganistanie. Amerykanie wycofali już ok. 90 proc. swoich wojsk. Pozostałe państwa NATO również wycofują się z regionu. Joe Biden zastrzega jednak, że w Kabulu pozostanie 650 żołnierzy, których zadaniem będzie ochrona amerykańskiej ambasady.

Zdaniem prezydenta USA Afgańczycy są gotowi na, aby „wziąć przyszłość w swoje ręce” i samodzielnie wypracować porozumienie z Talibami. „Do Afgańczyków należy podejmowanie decyzji dotyczących przyszłości ich kraju”, powiedział Biden, dodając, że samodzielne sprawowanie władzy jest mało prawdopodobne.

Zdaniem ekspertów, obserwujących sytuację, po zakończeniu misji może dojść do wojny domowej, ponieważ Talibom udało się przejąć kontrolę nad zachodnim terytorium państwa na granicy z Iranem. Niemcy już teraz przyglądają się sytuacji. „Wszyscy śledzimy to, co się dzieje”, zapewnia jeden z urzędników niemieckiego rządu.

Pod koniec czerwca br. Niemcy zakończyły wycofywanie swoich wojsk z Afganistanu, tym samym zakończyła się misja rozpoczęta w styczniu 2002 r. „To oznacza koniec historycznego rozdziału”, napisała na Twitterze minister obrony narodowej Annegret Kramp-Karrenbauer, zaznaczając, że Niemcy będą bardziej ostrożne, podejmując decyzje o zaangażowaniu się w misje stabilizacyjne.

„Nikt nie uważa tej misji za sukces”, tłumaczy przewodniczący Bundestagu Wolfgang Schăuble. „Wydaliśmy ponad 6 mld euro, a wiele z naszych nadziei się nie spełniło”. Ale w krajach członkowskich UE sytuacja w Afganistanie obserwowana jest z niepokojem z względu na obawy dotyczące powtórzenia scenariusza z 2015 r. i zwiększonego napływu migrantów z Bliskiego Wschodu. 

Unia Europejska obawia się nowej fali migracyjnej, powiedział w rozmowie z EURACTIV unijny dyplomata. „Afganistan po opuszczeniu wojsk USA stwarza poważne wyzwania w odniesieniu do migracji, ponieważ spodziewamy się rosnącej liczby osób próbujących uciec przed talibami”, podkreślił unijny dyplomata.

Siły USA opuszczą Afganistan do końca sierpnia. 90 proc. żołnierzy już wycofanych

„My osiągnęliśmy nasze cele. Teraz do Afgańczyków należy decyzja o swojej przyszłości”, wskazał prezydent Joe Biden.

Cyberbezpieczeństwo

Zdaniem CNBC Biden i Merkel poruszą też kwestie związane z cyberbezpieczeństwem. W ostatnim czasie alarmująco rośnie liczba cyberataków, których ofiarą pada wiele sektorów gospodarki.

Zeszłotygodniowy atak ransomware, przeprowadzony przez rosyjską grupę hakerów REvil, objął sześć państw europejskich i Stany Zjednoczone. Jego całkowite skutki nie są jeszcze znane. 

W maju inna grupa znana jako DarkSide przeprowadziła atak na Colonial Pipeline, zmuszając amerykańską firmę do zamknięcia tysięcy kilometrów rurociągu. Dopiero w zamian za 5 mln dolarów okupu wznowiono przepływ paliwa. Nie uchroniło to firmy od wielomilionowych strat, ponieważ zakłócono niemal połowę dostaw na wschodnim wybrzeżu, co doprowadziło do braków benzyny i zakłóceń w funkcjonowaniu linii lotniczych.

„To ogromny problem” – powiedział CNBC niemiecki urzędnik, zapytany, czy tematem, który Merkel poruszy podczas spotkania w Białym Domu będzie cyberbezpieczeństwo. „Wspólnie łatwiej byłoby znaleźć sposoby radzenia sobie z atakami, a także jak rozmawiać z przywódcami państw, z których pochodzą grupy hakerskie”.