Amazon mimo rekordowej sprzedaży nie zapłacił w Europie ani eurocenta podatku CIT

Amazon nie zapłacił w Europie za 2020 r. ani eurocenta podatku CIT (Photo by Bryan Angelo on Unsplash)

Amazon nie zapłacił w Europie za 2020 r. ani eurocenta podatku CIT (Photo by Bryan Angelo on Unsplash)

Choć europejscy klienci wyjątkowo często kupowali w czasie pandemii online, sprzedażowy gigant Amazon nie zapłacił w ubiegłym roku w Europie żadnego podatku. Według ustaleń mediów europejska spółka amerykańskiego koncernu wykazała bowiem… stratę.

 

Gigant detalicznej sprzedaży online za sprawą pandemii COVID zanotował w 2020 r. rekordową globalną sprzedaż na poziomie ponad 386 mld dolarów, co przełożyło się na 21 mld dolarów zadeklarowanego zysku.

Istotną część tej sprzedaży – warta 44 mld euro – przypadła na rynek europejski. Amazon ma swoje serwisy m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech, Holandii, Hiszpanii, Szwecji i od tego roku także w Polsce.

Europejska sprzedaż Amazona była rekordowa w historii spółki oraz aż o 37 proc. wyższa niż rok wcześniej. Ale mimo tego – jak ustalił brytyjski dziennik „The Guardian” – amerykański koncern nie zapłacił w Europie ani jednego eurocenta podatku CIT. Jego zarejestrowana w Luksemburgu europejska spółka Amazon SARL EU wykazała bowiem… 1,2 mld euro straty.

Jeff Bezos rezygnuje z kierowania Amazonem

Zapewnił jednak, że „to nie jest emerytura”.

Kolejne lata też bez podatku CIT?

Amazon w Europie nie tylko uniknął zapłaty podatku, ale także dostał podatkową ulgę wartą 56 mln euro. Będzie sobie mógł tę kwotę odliczyć od ewentualnego podatku w kolejnych latach. Również ubiegłoroczną stratę będzie można odliczać od przyszłych zobowiązań.

Dlatego zdaniem prezesa Fair Tax Foundation Paula Monaghana, Amazon nie zapłaci w Europie podatku także w przyszłości. „Te liczby są oszałamiające nawet jak na tak wielki koncern. Widzimy bezprecedensową dominację globalną tej spółki, a tymczasem większość jej zysku jest całkowicie nieopodatkowana. To pozwala na w zasadzie nieuczciwe konkurowanie z innym sprzedawcami online” – powiedział „Guardianowi” ekspert.

Wszystko to właśnie za sprawą luksemburskiej spółki, do której przesuwane są zyski z innych europejskich krajów. Przepisy podatkowe w Luksemburgu są bardzo korzystne w przypadku tego typu rozwiązań i pozwalają na uzyskanie wielu ulg i odpisów.

Wszystko to jest możliwe, ponieważ to Amazon SARL EU jest operatorem wszystkich europejskich stron internetowych Amazona. A to pozwala – jak wyjaśniał „Guardianowi” były dyrektor zarządzający koncernu na rynku brytyjskim Doug Gurr – księgować zyski w innym kraju.

„Przychody Amazona poszybowały w górę, a tymczasem sklepy na naszych ulicach handlowych zmagają się z trudnościami. Cyfrowi giganci korzystają z naszych usług publicznych i infrastruktury oraz wyedukowanej i zdrowej siły roboczej. Ale w odróżnieniu od mniejszych firm i ciężko pracujących podatników, technologiczni giganci nie dokładają się do wspólnego dobra” – komentowała zaś posłanka brytyjskiej Partii Pracy Margaret Hodge.

USA wycofują sprzeciw wobec globalnego podatku cyfrowego

Amerykańska sekretarz skarbu Janet Yellen poinformowała na forum G20, że USA nie będą się już sprzeciwiać pracom na globalnym podatkiem cyfrowym. Wcześniej cały proces blokowała poprzednia administracja prezydencka.

 

USA pod wodzą Donalda Trumpa były bardzo niechętne wprowadzaniu nowych podatków od działalności …

Amazon przekonuje, że płaci co należy

Ale Amazon przekonuje, że płaci wszystkie należne zobowiązania podatkowe oraz odprowadza je w każdym z krajów, w których działa. „Podatek CIT opiera się na zyskach, a nie przychodach, a nasze zyski pozostają niskie w związku z naszymi dużymi inwestycjami oraz faktem, że sprzedaż detaliczna to branża o silnej konkurencji i niskich marżach” – napisało w oświadczeniu biuro prasowe koncernu.

Koncern broni się też twierdząc, że od 2010 r. zainwestował w Europie 78 mld euro, a większość tych pieniędzy „posłużyła do stworzenia infrastruktury, które wytworzyła nowe miejsca pracy, a także dała samorządom wpływy podatkowe oraz ożywiła wiele lokalnych firm”.

Tyle że wielu byłych już pracowników centrów logistycznych Amazona skarżyło się na swojego pracodawcę, wskazując przede wszystkim na trudne warunki pracy (wysokie normy do wyrobienia) i niskie zarobki. Pracownicy mają być też bardzo restrykcyjnie rozliczani z wykonywanych obowiązków, co utrudniać ma według nich nawet korzystanie z toalety.

Sprzedażowy gigant przekonuje natomiast, że warunki pracy w centrach logistycznych są jasno określone w firmowym regulaminie, a spółka – w odróżnieniu od wielu pracodawców np. w Polsce – oferuje stałe zatrudnienie, a nie umowy cywilno-prawne.