Kłopot dla Airbnb? TSUE potwierdza, że miasta mają prawo ograniczać regulacjami najem krótkoterminowy

TSUE orzekł, że miasta w UE mają prawo regulować krótkoterminowy wynajem mieszkań, o ile negatywnie wpływa to na ich dostępność dla chcących wynająć długoterminowo (Photo by Filios Sazeides on Unsplash)

TSUE orzekł, że miasta w UE mają prawo regulować krótkoterminowy wynajem mieszkań, o ile negatywnie wpływa to na ich dostępność dla chcących wynająć długoterminowo (Photo by Filios Sazeides on Unsplash)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) nie zakwestionował francuskich przepisów, które dają władzom miejskim możliwość nakładania regulacji ograniczających krótkoterminowy najem mieszkań. To może być poważny cios dla platform takich jak Airbnb.

 

Sprawa dotyczyła dwójki właścicieli kilku kawalerek w Paryżu, którzy wynajmowali je przyjezdnym na krótkie terminy poprzez służącą do tego platformę Airbnb. Otrzymali oni jednak w sumie 40 tys. euro kary od władz miejskich za złamanie regulacji dotyczących krótkoterminowego wynajmu.

Stanowią one, że w ten sposób można wynajmować nieruchomość przez maksymalnie 120 dni w roku. Każdy udostępniany w ten sposób lokal musi uzyskać specjalny numer rejestracyjny, który należy podawać przy reklamowym ogłoszeniu.

Paryscy urzędnicy uznali, że w przypadku pięciu należących do powodów kawalerek doszło do przekroczenia przepisowego terminu wynajmu i nałożyli od każdego z nich przewidzianą w obowiązujących od 2017 r. przepisach karę. Łącznie dało to właśnie kwotę 40 tys. euro.

Koszty wynajmu mieszkań w Paryżu mocno wzrosły

Przepisy takie obowiązują we wszystkich francuskich miastach, w których mieszka przynajmniej 200 tys. osób. Paryż, najchętniej odwiedzane przez turystów miasto świata, znajduje się w czołówce miast oferujących najwięcej mieszkań na wynajem krótkoterminowy.

Tylko w serwisie Airbnb jest obecnie 65 tys. ofert, a mieszkania są udostępniane także przez inne platformy. Kary za łamanie przepisów są duże. W 2018 r. wyniosły w sumie prawie 1,4 mln euro, a średnio było to 12 tys. euro dla jednego właściciela.

Czasem oferują oni bowiem nawet po kilka mieszkań, które wcześniej kupili inwestycyjnie właśnie w tym celu. A to wszystko sprawia, że w górę poszły ceny metra kwadratowego mieszkania, a także koszty ich wynajmu długoterminowego, z którego korzystają nie turyści, ale stali mieszkańcy francuskich miast. Bo na rynku jest mniej ofert długoterminowych.

Właśnie w obronie osób wynajmujących mieszkania na długo, zwykle na kilka lub nawet kilkanaście lat, we Francji wprowadzono przepisy ograniczające wynajem krótkoterminowy. Podobnie zrobiono też w innych popularnych wśród turystów europejskich miastach – w Londynie czy Barcelonie.

Z kolei w Berlinie minimalnym okresem wynajmu mieszkania jest jeden miesiąc, co uniemożliwia wynajmowanie lokali turystom przyjeżdżającym na weekend czy tylko kilka dni. W niemieckich miastach rosnące koszty wynajmu mieszkań to bardzo poważny problem, ponieważ przez lata Niemcy mieszkań w dużych miastach nie kupowali, ale je wynajmowali i rosnące ceny są dla nich wielkim problemem, gdy np. przechodzą na emeryturę i ich dochody spadają.

TSUE: Airbnb nie jest pośrednikiem nieruchomości

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Airbnb należy traktować jedynie jako neutralną platformę internetową. To oznacza, że nie musi ona podlegać takim wymogom jak firmy pośredniczące w wynajmie czy obrocie nieruchomościami. To wielkie sądowe zwycięstwo Airbnb.

 

Sprawa rozpoczęła się we Francji. Tamtejsze …

Mer Paryża: Na ten wyrok czekało wiele miast

TSUE w swoim wtorkowym (22 września) orzeczeniu odpowiedział na pytanie najwyższego we Francji sądu cywilnego – Sądu Kasacyjnego, gdzie trafiła sprawa dwóch właścicieli paryskich mieszkań, którzy zaskarżyli przepisy, na mocy których otrzymali finansową karę.

Sędziowie z Luksemburga uznali, że nakładanie przepisów ograniczających krótkoterminowy wynajem mieszkań w dużych miastach nie jest sprzeczne z unijnym prawem, o ile rzeczywiście w danym mieście brakuje mieszkań do tradycyjnego wynajmu, co wywiera negatywny wpływ na rynek.

Teraz więc sprawa dwóch Paryżan wraca do Sądu Kasacyjnego, który będzie musiał ocenić czy rzeczywiście taka sytuacja ma miejsce we francuskiej stolicy. Socjalistyczna mer Paryża Anne Hidalgo, która popiera zaskarżone przepisy już uznała jednak, że wyrok TSUE to sukces jej miasta.

„Unijny Trybunał właśnie uznał, że francuskie przepisy są prawidłowe. To zwycięstwo, na które czekały władze wielu europejskich miast, to punkt zwrotny w regulowaniu wynajmu krótkoterminowego i krok naprzód ku poszanowaniu prawa wszystkich do mieszkania” – napisała Hidalgo na Twitterze.

KE z dostępem do danych największych platform turystycznych

Podczas gdy największe europejskie miasta wzywają Unię Europejską do objęcia kontrolą działania serwisów, takich jak Airbnb, Komisja Europejska zawarła w czwartek umowę z czterema największymi platformami turystycznymi. Co przewiduje porozumienie i jak skorzystają na nim Europejczycy?

 

 

Europejskie miasta coraz częściej wyrażają …

Airbnb przyjmuje wyrok TSUE

Z kolei szefostwo Airbnb przekazało agencji AFP oświadczenie, w którym również wyrażono zadowolenie z wyroku. „Przyczyni się on do opracowania wreszcie jasnych reguł, dotyczących oferowania w Paryżu mieszkań na wynajem. Jesteśmy gotowi współpracować z władzami miejskimi w opracowaniu wytycznych, na których skorzystają Paryżanie, którzy mają więcej niż jedno mieszkanie” – napisano.

Kłopot w tym, że w coraz większej liczbie przypadków mieszkania na wynajem krótkoterminowy oferują nie pojedyncze, chcące sobie dorobić osoby, ale ludzie, którzy zainwestowali w wiele mieszkań pod wynajem na kilka-kilkanaście dni turystom lub nawet specjalnie w tym celu założone firmy, które skupują z rynku mieszkania.

W ubiegłym tygodniu przedstawiciele 22 europejskich miast (w tym Paryża) spotkali się z odpowiedzialną za gospodarkę cyfrową wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Margrethe Vestager, aby prosić o stworzenie unijnych przepisów, które pozwoliły w jednolity sposób regulować zasady prowadzenia krótkoterminowego wynajmu mieszkań.

W swojej prośbie argumentowali, że wiele takich mieszkań działa de facto jak hotele, ale nie trzeba przy tym spełniać takich samych norm jak w regularnych hotelach czy pensjonatach. Dotyczy to zarówno warunków pobytu (np. sanitarnych) czy kwestii rozliczania się z podatków.

W grudniu ubiegłego roku TSUE wydał inne orzeczenie dotyczące już konkretnie serwisu Airbnb. Uznał w nim, że samej platformy nie można uznać za świadczącą usługi wynajmu mieszkań, a jedynie za oferującą narzędzia dla innych podmiotów. Odrzucił wiec wniosek, aby Airbnb obłożyć takimi przepisami jakie dotyczą firmy wynajmujące mieszkania bądź pokoje.