Dzięki współpracy z Afganistanem Chiny zdystansują USA i Europę? „Talibowie mają dostęp do jednego z najważniejszych minerałów na świecie”

afganistanchinyusaeuropametaleziemrzadkichlittalibowiemineralysamochodyelektryczne

„Chiny nigdy nie ingerowały w wewnętrzne sprawy Afganistanu i liczą na rozwój przyjaznych relacji sąsiedzkich z tym krajem”, oświadczyła w poniedziałek (16 sierpnia) – dzień po zdobyciu Kabulu przez talibów - rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Hua Chunying. / Foto via flickr (CC BY 2.0) [ResoluteSupportMedia]

Lit w następnych latach może stać się kluczowym pierwiastkiem w świecie. Największe potęgi starają się o pozyskiwanie jak największej ilości tego surowca, który jest wykorzystywany w produkcji telefonów komórkowych, laptopów czy samochodów elektrycznych. Jedno z największych złóż litu na świecie znajduje się w Afganistanie, który w ubiegłym miesiącu przeszedł pod kontrolę talibów.

 

 

Lit to kluczowy komponent baterii i akumulatorów litowo-jonowych, wykorzystywanych w telefonach komórkowych, laptopach czy samochodach elektrycznych. Ma też zastosowanie m.in. w przemyśle lotniczym i farmaceutycznym, w produkcji szkła i ceramiki. To najlżejszy znany metal, a jednocześnie pierwiastek o najwyższym potencjale elektrochemicznym, co oznacza, że świetnie nadaje się do magazynowania dużych ilości energii.

Może się więc okazać, że lit w następnych latach stanie się kluczowym pierwiastkiem w świecie, który w kontekście zmian klimatycznych i poszukiwania technologii przyjaznych środowisku szuka sposobów na podniesienie wydajności wszelkiego rodzaju urządzeń.

W 2019 r. Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii przyznano za stworzenie i rozwój baterii litowo-jonowych. Potentatem w produkcji tego typu baterii jest obecnie Azja. Europa pozostaje daleko w tyle.

Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej globalny popyt na lit ma do 2040 r. wzrosnąć 40-krotnie powyżej poziomu z 2020 r. Podobny wzrost zainteresowania będzie dotyczył innych metali ziem rzadkich – miedź, kobalt i inne minerały, w które Afganistan jest naturalnie bogaty.

W 2010 r. amerykańscy wojskowi i geolodzy ujawnili, że na terenie tego kraju znajdują się złoża mineralne o wartości prawie 1 biliona dolarów. Po całym kraju rozproszone są metale ziem rzadkich oraz praktycznie niewykorzystane jedno z największych na świecie złóż litu.

Z czego żyją talibowie? Oto jak bogacą się nowi władcy Afganistanu

Poufny raport NATO wykazał, powołując się na wewnętrzne źródła u talibów, że budżet ugrupowania islamistycznego w roku finansowym 2019-2020 wyniósł 1,6 mld dolarów.

Lit „przekleństwem”

Złoża te były praktycznie nieeksploatowane w poprzednich latach, więc talibowie są w posiadaniu ogromnych ilości litu. Rod Schoonover, szef programu bezpieczeństwa ekologicznego w waszyngtońskim think tanku Council on Strategic Risks, stwierdził że „talibowie mają dostęp do jednego z najważniejszych strategicznych minerałów na świecie i to, czy mogą/będą to wykorzystywać, jest ważnym pytaniem na przyszłość”.

W przeszłości afgańscy urzędnicy przedstawiali swoim amerykańskim odpowiednikom perspektywę lukratywnych kontraktów wydobywczych jako zachętę do przedłużenia obecności wojskowej Waszyngtonu w tym kraju. Wydaje się, że w czasach rządu talibów takie oferty będą już nieaktualne. Dla Stanów Zjednoczonych, które chcą uniezależnić się od Chin w pozyskiwaniu litu i minerałów ziem rzadkich to duży cios.

Litu w Afganistanie nie będzie też już wydobywać ekipa byłego prezydenta Ashrafa Ghaniego, który uciekł z Kabulu przed talibami. Jednak on nie był entuzjastą surowca, określał go jako „potencjalne przekleństwo”, jako że bogactwa mineralne w krajach rozwijających się są często przyczyną korupcji i przemocy.

Ostatni żołnierze USA opuścili Afganistan. To koniec najdłuższej misji zagranicznej zrealizowanej przez NATO

Talibowie ogłosili zaś „niepodległość”, a ONZ wezwał ich, aby dalej umożliwiali swobodne opuszczanie kraju.

Czy Chiny zainteresują się afgańskimi surowcami?

„Chiny nigdy nie ingerowały w wewnętrzne sprawy Afganistanu i liczą na rozwój przyjaznych relacji sąsiedzkich z tym krajem”, oświadczyła w poniedziałek (16 sierpnia) – dzień po zdobyciu Kabulu przez talibów – rzeczniczka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Chin Hua Chunying. Trzy tygodnie wcześniej minister spraw zagranicznych Wang Yi spotkał się z odwiedzającą Państwo Środka delegacją talibów.

Urzędnicy i państwowe media przygotowały grunt pod dobre stosunki między krajami, a wspierany przez partię komunistyczną portal Global Times ogłosił, że chińskie inwestycje będą prawdopodobnie „szeroko akceptowane” w Afganistanie, który nazywany jest „Arabią Saudyjską litu”.

„Po wycofaniu się USA Pekin może zaoferować to, czego Kabul potrzebuje najbardziej: bezstronność polityczną i inwestycje gospodarcze”, napisał w artykule opublikowanym w New York Times Zhou Bo, starszy pułkownik Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w latach 2003-2020. Dodał, że „Afganistan z kolei ma to, co Chiny cenią najbardziej: możliwości w zakresie budowy infrastruktury i przemysłu oraz dostęp do niewykorzystanych złóż mineralnych.

Dziś Boliwia wybiera prezydenta i swoją przyszłość. Dlaczego to ważne wybory dla Europy i świata?

Złoża litu w Boliwii stanowią ok. jednej trzeciej światowych zasobów surowca, wynika z szacunków Amerykańskiego Towarzystwa Geologicznego.

Afganistan wzmocni pozycję Chin?

Uzyskanie dostępu do złóż litu oraz wszystkich innych minerałów pomogłoby w zabezpieczeniu globalnej dominacji Chin w surowcach ziem rzadkich. Już teraz Pekin zdecydowanie przoduje w zakresie eksportu metali ziem rzadkich, z których wiele jest wykorzystywanych w telefonach komórkowych i sprzęcie obronnym, poinformował raport amerykańskiej firmy Global Investors.

Nick Crawford, ekonomista w think tanku International Institute for Strategic Studies ocenił, że jednym z powodów, dla których Chiny mogą robić interesy z nowym rządem w Kabulu, może być chęć przeniesienia części wydobycia metali ziem rzadkich i litu do Afganistanu. Eksploatacja tych surowców jest odpowiedzialna za lokalne niszczenie środowiska, a także szereg innych zagrożeń – w tym niedobór wody, zanieczyszczenie powietrza i ekstremalne katastrofy pogodowe związane ze zmianą klimatu – problemy z którymi już boryka się Pekin, ale też Afgańczycy.

W masowe inwestycje chińskie w tym kraju powątpiewa natomiast Marcin Krzyżanowski, były konsul Polski w Kabulu, który stwierdził, że „miały one już się pojawiać na wielką skalę w Iranie i na Bliskim Wschodzie. Wiele było deklaracji, obietnic, ale mało z tego stało się ciałem”. Krzyżanowski dodał, że według badań, w Afganistanie „nie ma absolutnie infrastruktury umożliwiającej wydobywanie minerałów w krótkim czasie”.

Chiny liczą na przyjazne relacje z talibami po objęciu przez nich władzy w Afganistanie

Zagrożeniem dla dobrych stosunków może być jednak sytuacja w przygranicznym Sinciangu.

Nie ma wody, nie ma litu?

Mohan Yelishetty, ekspert w dziedzinie inżynierii zasobów, uważa, że ​​niezależnie od skali zasobów mineralnych Afganistanu, w kraju tym znajdują się poważne bariery geologiczne uniemożliwiające perspektywę wydobycia surowców na dużą skalę.

„To kraj śródlądowy, więc aby znaleźć port, trzeba się udać do Pakistanu lub Iranu. Afganistan to państwo ubogie w wodę, więc biorąc pod uwagę tego rodzaju ograniczenia i ilości wody wymaganej do przetwarzania rud i koncentratów, eksploatacja jest bardzo mało prawdopodobna”, stwierdził.

Z tym zdaniem zgadza się Rick Valenta, profesor z Instytutu Minerałów Uniwersytetu Queensland. „Obszar, o którym mówimy, jest już w najwyższej kategorii ryzyka niedoboru wody, więc byłoby to jedno z najgorszych miejsc na świecie pod względem wydobywania litu”, dodał.

Wybory na Grenlandii: Kilkadziesiąt tysięcy ludzi decyduje o światowej gospodarce

Do przedterminowego głosowania doszło z powodu sporów o potencjalne wydobycie cennych i rzadkich minerałów przez zagraniczne koncerny.

Grenlandia eldorado rzadkich minerałów?

Ilość złóż litu w Afganistanie, podobno, może być na podobnym poziomie jak w rekordowej pod tym względem Boliwii.

Według szacunków Amerykańskiego Towarzystwa Geologicznego złoża minerału w południowoamerykańskim kraju stanowią ok. jednej trzeciej światowych zasobów surowca. Dotychczas nie prowadzano jednak jego eksploatacji na szeroką skalę.

Natomiast na Grenlandii, według badań US Geological Survey, znajdować się mogą największe tego typu złoża tzw. rzadkich minerałów na całej Ziemi.

Dlatego na grenlandzkie złoża ostrzą sobie zęby koncerny wydobywcze od Australii przez Chiny i Europę aż po Stany Zjednoczone. Uruchomienie wydobycia na terytorium zależnym Danii mogłoby znacząco zwiększyć podaż cennych minerałów na światowych rynkach i zmienić globalny układ.