Druga kadencja dla Adama Glapińskiego. Opozycja: „To smutny dzień dla polskiej gospodarki”

adam-glapinski-prezez-nbp-opozycja-inflacja-kryzys-gospodarka-pis-tusk-budka-gawkowski

Prezes NBP Adam Glapiński, źródło @nbppl

Koalicji rządzącej udało się zebrać sejmową większość, dzięki czemu posłowie przegłosowali wczoraj kandydaturę dotychczasowego prezesa NBP Adama Glapińskiego na drugą kadencję.

 

Dzień wcześniej Glapiński uczestniczył w posiedzeniu klubu parlamentarnego PiS, ale nie spotkał się z parlamentarzystami z innych klubów.

W ostatnich tygodniach nie było pewne, czy rządząca większość dysponuje wystarczającą liczbą głosów, wiec głosowanie przekładano. Tymczasem czwartkową (12 maja) decyzję posłów krytykuje nie tylko opozycja, ale również Polacy. Opozycja utrzymuje, że wybór Glapińskiego na szefa NBP jest efektem dealu między PiS a Solidarną Polską: Glapiński prezesem NBP za 15 członków KRS.

Glapiński jedynym kandydatem

Adam Glapiński, którego kadencja kończy się w przyszłym miesiącu, był jedynym kandydatem przedstawionym w Sejmie.

Szef banku centralnego w Polsce powoływany jest na wniosek prezydenta przez Sejm bezwzględną większością głosów na 6-letnią kadencję. Prezydent Andrzej Duda złożył taki wniosek już w styczniu.

Wczorajsze głosowanie oznacza, że nowy/stary prezes pozostanie na obecnym stanowisku do 21 czerwca 2028 r.

Za pozostawieniem Glapińskiego na kolejną sześcioletnią kadencję głosowało 234  posłów, przeciw –  223 i nikt nie wstrzymał się od głosu. Pozytywny dla siebie wynik prezes banku centralnego zawdzięcza posłom Kukiz`15.

Za drugą kadencją prezesa NBP opowiedzieli się bowiem wszyscy (228 osób) posłowie z klubu PiS oraz trzech z koła Kukiz’15: Paweł Kukiz, Jarosław Sachajko i Stanisław Żuk. Czwarty z posłów tego ugrupowania – Stanisław Tyszka – nie uczestniczył w głosowaniu. Za Glapińskim głos oddał również Zbigniew Girzyński z koła Polskie Sprawy oraz dwóch posłów niezależnych: Łukasz Mejza i Zbigniew Ajchler.

Natomiast przeciw głosowali wszyscy posłowie klubów: Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Koalicji Polskiej, a także kół: Polski 2050, Konfederacji i Polskiej Partii Socjalistycznej. Przeciw zagłosowała też większość posłów Porozumienia (Iwona Michałek z tego koła nie brała udziału we wczorajszym głosowaniu) i Polskich Spraw.

Rada Polityki Pieniężnej gwałtownie podniosła stopy procentowe

Rada Polityki Pieniężnej postanowiła po raz kolejny podwyższyć stopy procentowe NBP – tym razem o cały punkt procentowy.

Opozycja krytyczna, obóz władzy entuzjastyczny 

Sejmowe ugrupowania opozycyjne już wcześniej obarczały prezesa NBP winą za wysoką inflację i zarzucały mu błędną politykę monetarną. „Prawdziwa inflacja to 22 proc. Kilka godzin później jej twórca, Adam Glapiński, został ponownie głosami PiS szefem tego bałaganu”, zareagował na decyzję Sejmu na Twitterze Donald Tusk.

Szef klubu KO Borys Budka uznał, że „wybór Glapińskiego to raj dla bankierów, a bieda dla milionów Polaków”. „Przecież ten człowiek jest współodpowiedzialny za drożyznę, inflację, a także skompromitował się jako prezes NBP. Ponieważ jednak zna Kaczyńskiego, jest jego kumplem, w nagrodę dostał kolejną kadencję prezesury”, powiedział Budka.

“Adam Glapiński to największy szkodnik polskiej gospodarki od 20 lat. To czarna postać, która mówiła o deflacji, a spowodowała inflację, najwyższą od 24 lat”, wtórował mu w czasie  wczorajszej debaty Krzysztof Gawkowski (Lewica). „PiS dzisiaj go wygrało, ale przegrała polska gospodarka, polska polityka monetarna, przegrali obywatele i rodziny”, powiedział szef klubu Lewicy.

“Mamy inflację, mamy drożyznę i mamy ponownie Glapińskiego. To smutny dzień dla polskiej gospodarki i niestety dobry dzień dla PiS-u”, powiedział Gawkowski zwracając uwagę, że najbardziej martwią jednak polskie rodziny. Posłowie z jego ugrupowania rozwinęli nawet transparent z napisem „Glapiński musi odejść!!!” (podobne hasło było niezwykle popularne zwłaszcza na początku lat 90., tyle że brzmiało ”Balcerowicz musi odejść”)

Według danych GUS roczna inflacja w kwietniu wyniosła w Polsce już 12,3 proc., ale ekonomiści uprzedzają, że będzie jeszcze wyższa.

NBP chce "okiełznać inflację". Sasin: "Polska gospodarka ma się dobrze, jak nigdy"

Prezes NBP Adam Glapiński przyznał wczoraj, że inflacja ma tendencję wzrostową, ale zapewnił, że podwyżka stóp procentowych przyniesie efekty.

PiS dobrze ocenia Glapińskiego

Natomiast rzeczniczka PiS Anita Czerwińska jeszcze przed głosowaniem podkreślała, że jej ugrupowanie bardzo pozytywnie ocenia kandydaturę Glapińskiego. “To oczywiste, że PiS będzie głosował za jego wyborem na kolejną kadencję”, oświadczyła. Przyznała także, że w klubie zostanie wprowadzona dyscyplina partyjna.

“To jest dobra decyzja, prezes NBP jest wybrany, a to było najważniejsze, aby mieć prezesa NBP”, oceniła nowa minister finansów Magdalena Rzeczkowska w Polskim Radiu. Wyraziła przy tym przekonanie, że „minister finansów będzie współpracował z NBP jak dotychczas”.

Tymczasem wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński zapewniał, że “prezes Adam Glapiński jest niezależny tak, jak powinien być niezależny prezes NBP”.

“Potrzebujemy stabilizacji, potrzebujemy kogoś, kto gwarantuje polską walutę w Polsce”, powiedział w czwartek w Polsacie wicepremier. Tłumaczył też, że „inflacja nas wszystkich boli”, ale jest ona zjawiskiem wywołanym wojną, kryzysem gospodarczym i energetycznym, a także popandemicznym.

Polacy nie wierzą w "putinflację"

Mimo wysiłków rządu, Polacy nie są skłonni wierzyć, że głównym powodem wzrostu cen jest Władimir Putin i wywołana przez niego wojna w Ukrainie.

Sondaż: Zdecydowana większość Polaków nie chce Glapińskiego

Ponad 70 proc. ankietowanych opowiada się przeciwko powołaniu Adama Glapińskiego na drugą kadencję prezesa Narodowego Banku Polskiego, wynika z sondażu United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”.

Polacy są także zdania, że Glapiński i Rada Polityki Pieniężnej nie radzą sobie z inflacją, która w kwietniu wyniosła 12,3 proc podczas gdy roczny cel NBP to 2,5 proc., z możliwym odchyleniem o 1 pkt proc. (tylko w ciągu miesiąca ceny wzrosły o dwa procent, a właśnie w reakcji na szybko rosnące ceny RPP podnosi teraz stopy procentowe).

Tylko 20 proc. pytanych uważa, że Adam Glapiński i RPP skutecznie walczą z inflacją. Przeciwnego zdania jest 72,4 proc. badanych (przy czym aż 60 proc. jest zdecydowanie krytycznych), a 7,6 proc. nie jest w stanie ocenić działań prezesa NBP.