RODO może utrudniać rozwój sztucznej inteligencji – WYWIAD

Eva Kaili [Parlament Europejski]

Eva Kaili [Parlament Europejski]

Agenda cyfrowa Unii Europejskiej na następną kadencję przewiduje wiele szeroko zakrojonych reform, począwszy od sztucznej inteligencji i ochrony danych osobowych, po regulacje dotyczące kryptowalut oraz podatek cyfrowy. W rozmowie z EURACTIV grecka eurodeputowana Eva Kaili opowiada o tym, jak wyobraża sobie realizację unijnej agendy na przestrzeni najbliższych pięciu lat.

 

 

Zacznijmy od jednego z bardziej kontrowersyjnych tematów, którym planuje zająć się Parlament Europejski w czasie nowej kadencji. Jak zapatruje się pani na kwestie etyczne dotyczące sztucznej inteligencji (AI)? Czy dobrym pomysłem jest wprowadzenia regulacji w zakresie AI, które pozwolą na zachowanie podstawowych zasad i wartości Unii Europejskiej? Z jakimi wyzwaniami może się to wiązać?

Uważam, że etyczny aspekt sztucznej inteligencji powinien być traktowany priorytetowo. Już w raporcie Parlamentu Europejskiego na temat sztucznej inteligencji, nad którym pracowałam, w dużej mierze skupiliśmy się właśnie na kwestii etyki w rozwoju AI. W wielu fragmentach położyliśmy bardzo duży nacisk na podejście oparte na „zasadzie etyki w fazie projektowania” („ethics by design”). Zwracaliśmy także uwagę, że firmy produkujące sztuczną inteligencję powinny być bardzo ostrożne, aby w systemy AI nie włączyć różnych niechcianych stereotypów i uprzedzeń.

Ostrzegaliśmy również przed możliwością wykorzystywania AI do złych celów, na przykład przez firmy, które sztucznej inteligencji używać mogą do rozpoznawania twarzy albo rozeznawania się w czyimś nastroju, po to, aby manipulować emocjami i czerpać zyski ze sprzedaży dopasowanych do odbiorcy produktów.

Kolejnym, nie mniej istotnym zagadnieniem jest ochrona wrażliwych danych osobowych. Musimy zagwarantować, że żaden system sztucznej inteligencji nigdy nie będzie mógł ujawnić poufnych danych osobowych, które będzie w stanie gromadzić. Moim zdaniem prawo do prywatności będzie jedną z najbardziej istotnych kwestii w nadchodzących latach i rozwój sztucznej inteligencji będzie musiał się do tego trendu dostosować.

Czy Wielka Brytania będzie współpracować z Huawei?

Wielka Brytania ma do jesieni zadecydować, czy przy rozwoju infrastruktury 5G będzie współpracować z Huawei. Zdaniem szefostwa chińskiego giganta jest to „bardzo prawdopodobne”.
 

W rozmowie z BBC sekretarz ds. cyfryzacji Nicky Morgan podkreśliła, że każda decyzja podjętą jesienią będzie musiała uwzględniać …

Nie obawia się pani, że sztuczna inteligencja może zostać wykorzystana przez istniejące na świecie reżimy totalitarne?

Obawiam się, nawet bardzo. Jeszcze bardziej niepokoi mnie, jaką krzywdę te reżimy mogą wyrządzić swoim obywatelom, wdrażając zaawansowane systemy nadzoru oparte na AI. Możliwe, że zobaczymy wtedy orwellowski świat w czystej postaci, w którym państwo będzie w stanie mieć kontrolę nawet nad emocjami swoich obywateli.

Inny istotny problem to uzbrojona sztuczna inteligencja. Wyobraźmy sobie, ile zniszczeń będzie ona w stanie spowodować. Nie mam zamiaru kreować tu obrazu ponurej przyszłości, ale raczej podkreślić, że potrzebna będzie współpraca międzynarodowa i stworzenie określonych standardów, funkcjonujących dokładnie w taki sam sposób, jak te dotyczące broni chemicznej i biologicznej.

Jakiś czas temu przesłała pani do Komisji Europejskiej zapytanie, w którym wiele miejsca jest poświęcone potencjalnym wyzwaniom związanym z obowiązywaniem RODO. Twierdzi w nim pani, że może ono utrudniać rozwój sztucznej inteligencji. Co tak naprawdę to oznacza?

RODO to w mojej opinii ustawa przełomowa. Ustanowiła ona ramy zabezpieczające nasze dane przed przetwarzaniem ich bez naszej zgody, przywracając nam prywatność i kontrolę nad tym, co się z tymi danymi dzieje. I chociaż uważam RODO za ogromne osiągnięcie, muszę przyznać również, że zawiera ono przepisy mogące potencjalnie utrudnić rozwój samouczących się i sterowanych danymi systemów algorytmicznych.

Na przykład jeśli art. 22 RODO zostanie zastosowany do narzędzi sztucznej inteligencji, zautomatyzowanym systemom decyzyjnym staną na drodze regulacyjne systemy ochronne, mające na celu ochronę podstawowych praw.

Rozwój sztucznej inteligencji stanowi podstawę przyszłej strategii Unii Europejskiej. Ważne zatem, aby stworzyć dla niej przestrzeń, w której będzie mogła się rozwijać. Rozwój IA zależeć będzie od dostępności zbiorów danych. Dlatego tak ważne jest, aby skorzystać z wniosków wyciągniętych z RODO i przenieść je na obszar sztucznej inteligencji. Wszystko po to, aby nie blokować innowacji, ale pomóc im się rozwijać.

Niemcy: Asystenci głosowi Google już nie mogą podsłuchiwać

O sprawie zrobiło się głośno, gdy wyszło na jaw, że nie tylko Google, ale także firmy będące podwykonawcami amerykańskiego giganta, podsłuchiwały w Holandii użytkowników Asystenta Google, czyli systemu do wydawania urządzeniom poleceń głosowych. W odpowiedzi na decyzję niemieckiego komisarza ds. …

Ministrowie finansów krajów G7 przedstawili ostatnio szereg wymagań, które musi spełnić nowa waluta cyfrowa Facebook’a – Libra. Zgadza się pani ze stwierdzeniem, że Libra niesie ze sobą poważne ryzyka? Jakie to mogą być ryzyka i jak można im zapobiec na poziomie Unii Europejskiej?

Facebook to tylko kolejny przykład korporacji, która próbuje wykorzystać tokenizację wartości w swoim modelu biznesowym. Wiele firm już to zrobiło, wkrótce będzie ich jeszcze więcej. To przejaw naturalnej ewolucji gospodarki i nie możemy powstrzymać postępującej demokratyzacji pieniędzy.

Podkreślałam ważność tych zagadnień już dwa lata temu w Rezolucji DLT i Blockchain (DLT i Blockchain Resolution). Niestety Europejski Bank Centralny (EBC), Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) oraz Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) zignorowały moje rekomendacje, przyjmując raczej obronny i asekurancki pogląd na waluty cyfrowe. Instytucje te swoją postawą starają się systematycznie powstrzymać rozwój kryptowalut. Zgadzam się, że ryzyko istnieje, ale potencjał jest również ogromny.

Uważam, że potrzebujemy spojrzeć na tokenizację gospodarki wielowymiarowo. Z jednej strony po to, aby oswoić związane z tym ryzyko, czyniąc aktywa kryptograficzne integralną częścią głównego nurtu gospodarki regulowanej, a z drugiej – aby zrewidować ideę polityki pieniężnej i centralnej bankowości, definiując na nowo ich znaczenie w gospodarce, w której sztuczna inteligencja oraz Internet Rzeczy (IoT, Internet of Things) odgrywają coraz większą rolę.

W przeszłości była pani mocno zaangażowana w kwestie podatkowe. Czy należy opodatkować gigantów cyfrowych? I czy istnieje ryzyko rozłamu na rynku Unii Europejskiej jeśli nie dojdzie ona do konsensusu w sprawie podatku od usług cyfrowych? A może lepsza byłaby szersza umowa międzynarodowa?

Podatek cyfrowy jest absolutnie nieunikniony w obecnej rzeczywistości gospodarczej. Jednak idea, która za nim stoi powinna być raczej pozytywna niż negatywna. Moim zdaniem podatek cyfrowy jest narzędziem, które służyć może zmniejszeniu nierówności cyfrowych w gospodarce i budowaniu przewagi konkurencyjnej między gospodarkami. Może służyć także jako narzędzie do niwelowania luki cyfrowej w społeczeństwie oraz w obszarze biznesu, dzięki znaczącym inwestycjom w infrastrukturę cyfrową, innowacje cyfrowe oraz coś, co nazywam „ludzkim kapitałem cyfrowym” – w drodze edukacji.

Podatek cyfrowy nie powinien być traktowany jako obciążenie, ale raczej jako czynnik zwiększający konkurencyjność gospodarki Unii Europejskiej oraz przyspieszający przejście do etapu Przemysł 4.0. Z tego też powodu sugeruję utworzenie funduszu transformacji cyfrowej UE, w którym zgromadzone dochody z podatku cyfrowego rozdysponowywane byłyby następnie na wsparcie projektów transformacji cyfrowej.

Obawiam się jednak, że obecna propozycja w postaci, o jakiej mówię, nigdy nie zostanie przyjęta. Podatek cyfrowy to niezbędny instrument wzrostu, który wymusza na nas bycie ambitnym, otwartość na nabywanie nowych umiejętności technologicznych i odnajdowanie się na konkurencyjnym rynku. Dobry europejski podatek cyfrowy ma szansę zapewnić UE znaczącą przewagę regulacyjną w stosunku do naszych globalnych konkurentów i nie powinniśmy tej okazji przegapić.

Wdrażanie 5G szansą dla południowej Europy?

Południowo-wschodnia Europa staje przed „historyczną” szansą na szybsze niż inni wdrożenie technologii 5G – twierdzi przedstawiciel Huawei w rozmowie z EURACTIV.
 

Specjalista ds. bezpieczeństwa 5G w Huawei – Anastasios Bikos stwierdził, że choć Grecja i Cypr dopiero podnoszą się po kryzysie …

Niedawno ujawniono, że Unia Europejska opracowuje szeroko zakrojoną „Ustawę o usługach cyfrowych”, której celem jest umożliwienie wspólnocie regulowanie kwestii związanych z nielegalnymi materiałami w Internecie oraz ustalenie bardziej przejrzystych zasad dotyczących odpowiedzialności za zamieszczane treści. Uważa pani, że tego typu regulacja jest konieczna? Z jakimi wyzwaniami może się wiązać chęć przyjęcia takiego aktu prawnego?

Przepisy regulujące zarządzanie treściami online są w Unii Europejskiej bardzo niejednorodne. Niezależnie czy dotyczą usług takich jak media społecznościowe, czy też obszarów działalności związanych z reklamą internetową, przepisy prawne poszczególnych państw pozostają rozbieżne. UE powinna ujednolicić te kwestie i poważnie zająć się ryzykiem, jakie nieść może mowa nienawiści, a także panująca w Internecie dyskryminacja i dezinformacja. Przygotowywany przez Komisję projekt Ustawy o usługach cyfrowych powinien mieć na celu przede wszystkim harmonizację rozbieżnych przepisów dotyczących usług online na jednolitym rynku cyfrowym.

Dodatkowo, projekt powinien uwzględniać konieczność włączenia dużych firm do walki ze szkodliwymi treściami internetowymi. Należy w nim także podkreślić potrzebę istnienia silniejszego nadzoru publicznego, a także mechanizmów moderowania zamieszczanych treści. Ujednolicone ramy uwzględniające potrzeby nowoczesnego i szybko rozwijającego się spektrum usług online przyniosą także korzyści innowatorom, ponieważ zmniejszą się bariery w dostępie do wspólnego europejskiego rynku cyfrowego.

Państwa członkowskie UE przedstawiły niedawno sprawozdania z oceny ryzyka dotyczące przyszłości europejskiej sieci 5G. Jakie są, pani zdaniem, najpilniejsze kwestie związane z przyszłością europejskiej infrastruktury 5G?

Sieci 5G będą w przyszłości kamieniem węgielnym europejskiej gospodarki i społeczeństwa. Oczekuje się, że w 2025 r. światowe przychody z infrastruktury 5G wyniosą 225 miliardów euro. Sieci 5G bez problemu połączą miliardy urządzeń i umożliwią przesyłanie ogromnych ilości danych między podłączonymi urządzeniami. Najpilniejsze kwestie związane z wdrażaniem sieci 5G na szeroką skalę w Unii Europejskiej dotyczą zapewnienia stabilności tych sieci i zabezpieczenia ich przed potencjalnymi zagrożeniami.

Sieci 5G umożliwiają nie tylko trwalsze i szybsze połączenie z naszymi urządzeniami, ale łączą także krytyczną infrastrukturę z centralną administracją. Połączenie najistotniejszych usług w kluczowych obszarach, takich jak zdrowie, finanse, transport i zarządzanie zasobami za pośrednictwem sieci 5G, otworzy jednak także wyżej wymienione obszary na potencjalne zagrożenia i cyberataki. Dlatego właśnie UE powinna jak najszybciej skupić się na opracowaniu wspólnej europejskiej oceny ryzyka dotyczącego sieci 5G.

Przy współudziale Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA) Unia powinna opracować mapę potencjalnych zagrożeń, a także ogólnounijne obszary największego narażenia na ryzyko związane z infrastrukturą obejmującą cały ekosystem cyfrowy. Współpracując z ENISA i z poszczególnymi państwami członkowskimi powinna również zdefiniować obowiązujące wszystkich wymagania minimalne, potrzebne do zapewnienia jak najwyższego bezpieczeństwa sieci.

 

Eva Kaili jest grecką eurodeputowaną należącą w PE do grupy Socjalistów i Demokratów (S&D). Przed wygłoszeniem mowy inaugurującej Konferencję Cyfrową EIT (EIT Digital Conference) zgodziła się odpowiedzieć na kilka pytań redaktora ds. cyfrowych EURACTIV, Samuela Stoltona.