Meloni i von der Leyen: W co grają przed wyborami europejskimi?

Giorgia Meloni, Ursula von der Leyen

Premier Włoch Giorgia Meloni i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen / Grafika własna via Canva, wyk. Aleksandra Krzysztoszek, zdjęcia: Governo.it (CC BY-SA 3.0), © European Union 2020 – Source: EP (CC-BY-4.0) [Governo Italiano]

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odwiedza w ten weekend Włochy, gdzie weźmie udział w szczycie włosko-afrykańskim. Tymczasem jej nagłe ocieplenie relacji z włoską premier wywołuje pytanie: co jedna i druga polityk próbują ugrać w tych gorących dla Unii miesiącach?

 

Zaledwie kilka tygodni temu Ursula von der Leyen spotkała się z Giorgią Meloni w mieście Forlì w regionie Emilia-Romania. Poufałe gesty i uśmiechy nie umknęły uwadze mediów – tym bardziej, że von der Leyen i Meloni należą do różnych stronnictw politycznych.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej wywodzi się z centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej, do której należą m.in. PO i PSL, natomiast włoska premier jest liderką prawicowej partii Bracia Włosi (FdI) i przewodniczącą partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, której członkiem jest także PiS.

Mimo różnic w politycznym zapleczu obu paniom doskonale udało się znaleźć wspólny język, odkąd Meloni w 2022 r. objęła funkcję premiera Włoch. Co ciekawe, co do większości obszarów unijnej polityki miały podobne zdanie.

Krytycy sugerują, że wzmocnienie relacji to dla Niemki i Włoszki sytuacja win-win. Von der Leyen cieszy się wsparciem Meloni, którego bardzo jej potrzeba w kontekście zbliżających się wyborów europejskich. Meloni może zaś liczyć na wypłaty z unijnego funduszu odbudowy, co jest ważne w kontekście polityki wewnętrznej i notowań włoskiej premier wśród obywateli.

Dobre relacje mogą jednak odbić się na wewnętrznych stosunkach w EKR. PiS, czyli druga oprócz Braci Włochów partia o najsilniejszej reprezentacji w EKR, jest niechętne von der Leyen, która przychylnym okiem patrzy na rząd Donalda Tuska i wprowadzane przez niego zmiany w sądownictwie i mediach.

Szefowa włoskiego rządu może znaleźć się w takiej samej sytuacji, jak PiS przed czterema laty: zmuszona do poparcia kogoś, z kim ideologicznie całkowicie się nie zgadza. Politycznie nie opłaca się bowiem opowiedzieć przeciwko osobie, co do której i tak wiadomo, że zostanie przewodniczącym KE. Nie w sytuacji, kiedy trzeba będzie później wysunąć kandydata na komisarza i liczyć, że spotka się ona z aprobatą.

W 2019 r. PiS ostatecznie zaakceptowało von der Leyen na przewodniczącą Komisji, aby tylko nie dopuścić do wyboru na to stanowisko krytykującego ówczesny polski obóz rządzący byłego wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa z partii Socjalistów i Demokratów.

Von der Leyen odwiedziła dotknięte w ubiegłym roku przez powódź miasto Forlì dwukrotnie. Za drugim razem zbiegło się to w czasie z ogłoszeniem decyzji o przeznaczeniu 1,2 mld euro z włoskiego KPO i ok. 600 mln euro z funduszy spójności na tereny popowodziowe. 

Jednym z tematów, w którym von der Leyen i Meloni mają dość podobne stanowisko, jest imigracja. W lipcu ubiegłego roku obie wybrały się wraz z premierem Holandii Markiem Ruttem do Tunezji, aby rozmawiać z tamtejszymi władzami na temat powstrzymywania imigracji.

Z kolei 10 września na Lampedusie von der Leyen ogłosiła 10-punktowy plan dotyczący zarządzania imigracją. Przychyliła się tym samym do stanowiska rządu Giorgii Meloni, gdy ten zmagał się ze wzmożoną presją imigracyjną.

Zaskakująca decyzja szefa Rady Europejskiej. Charles Michel zmienił plany

Wcześniejsze plany Charles’a Michela kandydowania do Parlamentu Europejskiego spotkały się z krytyką.

Włochy i sprawa KPO

Hiszpania i Włochy są największymi beneficjentami unijnego funduszu odbudowy po pandemii COVID-19. W ramach tego funduszu Włochom przysługuje ponad 200 mld euro.

Krytycy w Rzymie sugerują, że Meloni i von der Leyen potrzebują pozytywnego zakończenia historii z tamtejszym KPO – tym bardziej, że Włochy są trzecią największą gospodarką UE.

Komisja jak dotąd wykazywała dużą elastyczność, jeśli chodzi o podejście rządu do włoskiego KPO. Pozwoliła Włochom dokonać w nich zmian, a także zmienić kolejność niektórych kamieni milowych jako warunku uruchomienia przez Unię płatności

Dzień po wizycie von der Leyen w Forlì włoski minister ds. europejskich Raffaele Fitto wyruszył do Brukseli, aby rozmawiać z Komisją o wypłacie piątej transzy z funduszu odbudowy, opiewającej na 18 mld euro. Rząd ma nadzieję, że nastąpi to w pierwszej połowie tego roku.

Wsparcie Meloni może z kolei pomóc von der Leyen w staraniach o drugą kadencję, choć nie ogłosiła ona jeszcze formalnie, że zamierza się o nią ubiegać.

Zdaniem Gianfranca Pasquino, członka prestiżowej Accademia Nazionale dei Lincei, „Meloni poparcie von der Leyen nie kosztuje nic”.

Jak wskazuje Pasquino, gra między von der Leyen a Meloni polega na tym, że ta druga chce pmaksymalnie zwiększyć swoje wpływy w Europie i jednocześnie musi współrządzić we Włoszech z trzymającym się raczej że skrajną prawicą Matteo Salvinim i jego Ligą.

W 2019 r. von der Leyen została wybrana tylko 9 głosami. Otrzymała 383 głosy, a potrzebowała co najmniej 374. 327 europosłów było przeciw, w tym 75 z partii, które ja oficjalnie poparły.

Decydujące dla Niemki okazało się poparcie włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd (M5S), który współrządził wówczas we Włoszech z Ligą. Ówczesny premier Giuseppe Conte – wtedy polityk niezależny, a dziś szef M5S – namawiał europosłów Ruchu do zagłosowania za von der Leyen, podczas gdy Liga głosowała przeciwko.

Ten dysonans odegrał pewną rolę w procesie, który jeszcze w tym samym roku doprowadził do upadku rządu M5S i Ligi. Ruch Pięciu Gwiazd latem 2019 r. sprzymierzył się z centrolewicową Partią Demokratyczną i partie utworzyły nowy rząd, który utrzymał się u władzy do lutego 2021 r.

Bracia Włosi chcą być tą partią, która nominuje następnego włoskiego komisarza UE. To zwiększa prawdopodobieństwo poparcia przez tę partię von der Leyen na kolejną kadencję w roli przewodniczącej KE. Trudno bowiem będzie później przeforsować kandydaturę komisarza partii, która nie popiera szefowej Komisji.

Z kolei von der Leyen może potrzebować poparcia braci Włochów tak samo, jak cztery lata temu potrzebowała poparcia Ruchu Pięciu Gwiazd.

UE: Centroprawica podzielona w sprawie zniesienia prawa weta

Postulat głosowania większością kwalifikowaną w najważniejszych sprawach wywołuje podziały w największej europejskiej partii.

Bracia Włosi chcą prawicowej KE

Poseł braci Włochów w rozmowie z EURACTIV stwierdził, że partia Meloni prawdopodobnie poprze von der Leyen na drugą kadencję w głosowaniu w Parlamencie Europejskim.

Nie wiadomo jeszcze jednak, czy Bracia Włosi dołączą do proeuropejskiej większości. Na razie Meloni takiej większości się sprzeciwia, bo nie chce sprzymierzać się z socjalistami i demokratami, mówi poseł.

Wielu w partii Meloni wierzy jednak w zmianę układu sił po czerwcowych wyborach europejskich i możliwego utworzenia nowej większości przez liberalną grupę Odnowić Europę, EPL i EKR. Taki scenariusz na razie odrzucają liberałowie.

Zapytany o możliwość poparcia przez Braci Włochów von der Leyen wiceprzewodniczący EKR w Parlamencie Europejskim i członek Braci Włochów Nicola Procaccini stwierdził, że propozycja nowego przewodniczącego Komisji wyjdzie od Rady Europejskiej.

– Dziś już jednak możemy powiedzieć że nawet jeśli będzie to ponownie von der Leyen, to będzie ona w zupełnie innej sytuacji niż w 2019 roku i dlatego będzie bardziej sprzyjała Włochom i naszej pozycji w różnych kwestiach – ocenił.

UE: Populiści prawicowi bliżej władzy w Parlamencie Europejskim?

Większość badań i sondaży pokazuje, że po najbliższych wyborach do PE Unia Europejska może znacząco skręcić na prawo. Wszystko dzięki rosnącemu poparciu dla partii populistycznych w Europie. 

PiS się sprzeciwi?

Partia Meloni może poprzeć von der Leyen, ale trudniej będzie z PiS, które także jest ważnym członkiem EKR. PiS nie jest zadowolone z polityki von der Leyen jako szefowej Komisji Europejskiej i nie wiadomo, czy nie będzie sprzeciwiać for poparciu Niemki przez całą partię EKR.

Poseł PiS Radosław Fogiel w rozmowie z EURACTIV.pl nie wskazał jednoznacznie, czy EKR poprze von der Leyen, czy nie. Według niego PiS jeszcze w tej sprawie decyzji nie podjęło, a i w samej partii EKR na ten temat za dużo się nie rozmawia.

PiS negatywnie ocenia jednak pierwszą kadencję niemieckiej polityk. – Często działała w sposób polityczny i ingerowała w polską politykę, otwarcie popierając obóz Donalda Tuska – stwierdził Fogiel.

Jego zdaniem KE z von der Leyen na czele „oszukała” Polskę w sprawie kamieni milowych dotyczących KPO, ponieważ nie uruchomiła płatności po tym, jak prezydent Andrzej Duda wniósł swój projekt ustawy o Sądzie Najwyższym.

– Teraz okazało się, że żadne kamienie milowe nie są potrzebne, oprócz tego, żeby Donald Tusk wrócił do władzy – ocenił Fogiel.

Von der Leyen pozostanie na stanowisku? Tusk może jej pomóc

Przewodnicząca Komisji Europejskiej nie ogłosiła jeszcze oficjalnie, że będzie starać się o reelekcję.

Konserwatyści idą po najważniejsze stanowiska

Według prognoz po wyborach europejskich EKR może być czwartą najliczniej reprezentowaną grupą w Parlamencie Europejskim. Jeśli uzyska poparcie skrajnie prawicowej grupy Tożsamość i Demokracja, to może nawet starać się o któreś z najważniejszych stanowisk z unijnych instytucjach, które zwykle przypadają tylko chadekom z EPL, socjalistom i demokratom oraz liberałom.

– Myślę, że Włochy mogą uzyskać jedno z kluczowych unijnych stanowisk – stwierdził w rozmowie z EURACTIV.cz Jan Zahradil, europoseł należącej do EKR i współrządzącej w Czechach Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS).

Jak powiedział EURACTIV.cz Václav Smolka, rzecznik rządu Petra Fiali, zakulisowe dyskusje w sprawie personaliów już trwają. – Jeśli chcemy coś przeforsować, musimy to robić dyskretnie. Właśnie w taki sposób teraz negocjujemy z kluczowymi graczami – podkreślił.