Codzienny briefing z europejskich stolic – wtorek 14 stycznia

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

Nagły zwrot wydarzeń w procesie ws. zabójstwa słowackiego dziennikarza śledczego. Nowy rząd w Austrii nie podpisze paktu migracyjnego ONZ. Między innymi o tym piszemy we wtorkowej edycji „The Capitals”.

 

 

BRATYSŁAWA

Nagły zwrot akcji. Przyznaniem się do winy rozpoczęła się w poniedziałek w Pezinku na Słowacji rozprawa w procesie przeciw domniemanym zleceniodawcom i wykonawcom mordu na dziennikarzu śledczym Janie Kuciaku i jego narzeczonej.

Ruszył proces ws. zabójstwa dziennikarza śledczego

Miroslav Marczek niespodziewanie przyznał się do winy już na początku procesu i potwierdził oskarżenie we wszystkich punktach jako jedyny z czworga oskarżonych. Jego bratanek i pomocnik w zbrodni Tomász Szabó w ogóle odmówili odpowiedzi na pytanie o winę. Domniemany zleceniodawca Marian Koczner przyznaje się do winy tylko w jednym punkcie oskarżenia, dotyczącym posiadania broni. Z kolei jego przyjaciółka, Alena Zsuzsová, która miała przekazać dalej zlecenie zabójstwa, odrzuca wszelkie oskarżenia.

Pierwszy wyrok ws. zabójstwa dziennikarza śledczego

PARYŻ

Samotność Francji. Paryż ma trudności ze znalezieniem pomocy innych państw UE w krajach Sahelu. W poniedziałek (13 stycznia) w Pau szefowie państw grupy G5 Sahel zadeklarowali chęć współpracy w ramach prowadzonej przez Francję operacji Barkhane przeciwko wszelkim uzbrojonym grupom terrorystycznym operującym w regionie .

Zgodnie z ustaleniami powstanie nowa grupa zadaniowa o nazwie „Takuba”. W jej ramach mają operować wspólnie wszystkie europejskie siły stacjonujące w regionie. Jednak wciąż nie wiadomo, kto wspomoże Francję w próbie stabilizacji regionu.

Niemcy zaangażują się wojskowo w Afryce?

Do tej pory Estonia i Dania są jedynymi państwami, które wysłały wojska do regionu, a Wielka Brytania wysłała helikoptery. Tymczasem Paryż ogłosił wysłanie dodatkowych 220 żołnierzy, którzy dołączą do liczącego już 4,5 tys osób kontyngentu.

WIEDEŃ

Nowy rząd, stara polityka migracyjna. Koalicyjny gabinet Austriackiej Partii Ludowej (ÖVP) oraz Zielonych (Die Grünen) nie podpisze paktu migracyjnego ONZ. Wiedeń już w 2018 r. sygnalizował, że nie zdecyduje się na ratyfikację dokumentu, aby zapobiec przyznaniu każdemu człowiekowi „prawa do migracji”, jak określił to ówczesny wicekanclerz z ramienia Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ) Heinz-Christian Strache.

Pakt migracyjny ONZ przyjęty

Teraz wprawdzie „wolnościowców” nie ma już w rządzie, a nowi koalicjanci Sebastiana Kurza poparli oenzetowski dokument w 2018 r., ale zgodnie z zapowiedziami polityką migracyjną będzie kierowała konserwatywna ÖVP, którzy zapowiadali utrzymanie dotychczasowego kursu.

BERLIN

Pragmatyczna koalicja. Wybory do lokalnego parlamentu w Turyngii odbyły się pod koniec października. Zwyciężyła w nich postkomunistyczna lewica. Wciąż jednak trwają rozmowy nad zawiązaniem rządzącej koalicji. Tymczasem w niedzielny wieczór (12 stycznia) doszło do spotkania, które może okazać się ważnym krokiem w budowaniu powyborczego sojuszu.

W październiku głosowanie wygrała Die Linke (Lewica), wspólna partia wschodnioniemieckich postkomunistów i ortodoksyjnych socjalistów z Zachodu, którą poparło 29,5 proc. wyborców. Skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD) zdobyła drugą pozycję z 23,4 proc. CDU  kanclerz Angeli Merkel zebrała 22,5 proc. poparcia. SPD spadło w porównaniu z wyborami w 2014 r. o cztery punkty, do 8,5 proc. Zieloni, którzy w skali całego kraju mają średnio ok. 24-proc. poparcie, w Turyngii dostali tylko 5,5 proc.

Pięć lat temu wybory w Turyngii wygrali chadecy, Lewica była druga, ale udało się jej stworzyć z SPD i Zielonymi rząd, na którego czele stanął Bodo Ramelow – pierwszy polityk Die Linke, który objął władzę nad landem. Jednak dotychczas rządząca koalicja Zielonych i Lewicy dysponuje tylko 42 z 90 mandatów w lokalnym parlamencie i stoi przed perspektywą rządzenia w ramach gabinetu mniejszościowego lub próby zbudowania koalicji z chadekami.

W ubiegłym tygodniu jeden z polityków CDU Dieter Althaus zaapelował do członków swojego ugrupowania o nawiązanie współpracy z Die Linke i Zielonymi. Następnie w niedzielę (12 stycznia) Ramelow spotkał się z szefem CDU w Turyngii Mike’m Mohringiem, a także byłym prezydentem Niemiec Joachimem Gauckiem.

Efektem spotkania raczej nie będzie zawiązanie czerwono-zielono-czarnej koalicji, ale Die Linke deklaruje chęć współpracy na wielu płaszczyznach z CDU. Piłeczka znajduje się po stronie chadeków. Mohring wyraża gotowość do wspólnych działań, ale partyjna góra oponuje. Przewodnicząca CDU Annegret Kramp-Karrenbauer odrzuciła w poniedziałek (13 stycznia) ideę współpracy z Die Linke, mówiąc że „kongres partii zajął w tej sprawie odpowiednie stanowisko, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy Turyngii”.

MADRYT

Czas do pracy. Utworzenie mniejszościowego rządu socjalistów (PSOE) oraz lewicowego bloku Unidas Podemos (UP) kończy wielomiesięczne starania Pedro Sancheza. Już na wtorek (14 stycznia) przewidziane jest premierowe spotkanie koalicyjnego gabinetu w nowym gronie ministrów.

Jednym z pierwszych zadań jest przygotowanie pakietu ustaw socjalnych, zwiększających emerytury i renty zgodnie z poziomem inflacji. W następnej kolejności rząd zajmie się budżetem na 2020 r.

Wotum zaufania dla rządu. Koniec z niestabilnością?

Tymczasem nie minęły jeszcze dwa dni od zaprzysiężenia nowego rządu, a Pedro Sanchez naraził się na krytykę opozycji i środowiska prokuratorskiego. Powodem jest nominacja minister sprawiedliwości w latach 2018-2020 Dolores Delgado na stanowisko prokurator generalnej. 

BRUKSELA

Po staremu. Król Belgów Filip I przedłużył wybranym wcześniej mediatorom – Joachimowi Coensowi z Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej i Flamandzkiej (CD&V) i Georgesowi-Louisowi Bouchezowi z Ruchu Reformatorskiego (MR) – misję zbudowania koalicji, która  ma wyłonić nowy rząd.

Od majowych wyborów parlamentarnych minęło już 233 dni w trakcie których ugrupowaniom nie udało się porozumieć w sprawie zbudowania stabilnej koalicji. Mediatorzy otrzymali czas do 28 lutego.

DUBLIN

Stosunki irlandzko-brytyjskie. W poniedziałek doszło do spotkania premiera Irlandii Leo Varadkara z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem. Politycy rozmawiali o relacjach między Dublinem a Londynem po brexicie. 

Tymczasem z raportu opublikowanego przez brytyjski think tank Institute for Government (IfG) wynika że rząd Johnsona może mieć znaczne trudności z wdrożeniem Protokołu w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej, czyli tzw. backstopu do końca 2020 r. 

„Odpowiedzialność za wdrożenie przepisów spoczywa w całości na Wielkiej Brytanii”, piszą eksperci IfG, dodając że nieprzestrzeganie tego terminu może oznaczać wszczęcie postępowania przez Komisję Europejską ws. uchybienia zobowiązania przez państwo członkowskie, a Wielkiej Brytanii może grozić grzywna nałożona przez TSUE. 

ATENY

Pochwały od USA. Ambasador USA w Atenach powiedział, że jego kraj wspiera Grecję na drodze realizacji inwestycji energetycznych. „Grecja konsekwentnie realizuje ambitne plany w sektorze energetycznym i z pewnością odegra znaczną rolę w zakresie bezpieczeństwa energetycznego tej części Europy”, powiedział amerykański dyplomata.

PRAGA

Krajowy plan dla klimatu. Rząd zatwierdził w poniedziałek (13 stycznia) Krajowy plan na rzecz energii i klimatu, którego przygotowanie wymaga UE. Wynika z niego, że udział OZE w czeskim miksie energetycznym wyniesie 22 proc. do 2030 r.

Jednak w czerwcu 2019 r. Bruksela poinformowała, że Praga powinna dążyć do osiągnięcia 23 proc., a krajowa Izba Źródeł Odnawialnych rekomenduje osiągnięcie 24,4 proc.

BUDAPESZT

Neutralność tak, ale pod pewnymi warunkami. Rząd zobowiązał się do osiągnięcia przez Węgry neutralności klimatycznej do 2050 r. Budapeszt oczekuje, że koszty transformacji poniosą najwięksi truciciele powietrza w Europie. 

Kilka dni temu premier Viktor Orban poinformował, że w lutym zostaną przedstawione konkretne rozwiązania energetyczne i klimatyczne, które pozwolą węgierskiej gospodarce stać się bezemisyjną. Minister innowacji i technologii László Palkovics poinformował z kolei, że do 2030 r. 90 proc. energii elektrycznej na Węgrzech będzie powstawać w elektrowni atomowej w Paks, a reszta przy udziale OZE. 

WARSZAWA

KE znów zajmie się dziś kwestią praworządności w Polsce? Komisja Europejska może dziś znów zająć się kwestią praworządności w Polsce. Tym razem jednak dyskusja miałaby jednak dotyczyć przede wszystkim Węgier. Chodzi o uzgodnienie działań w związku z procedurą z artykułu 7 unijnego traktatu uruchomiona wobec obu tych państw.

Pojutrze (16 stycznia) Parlament Europejski ma się zająć reformą polskiego wymiaru sprawiedliwości.

BELGRAD

Serbskie priorytety. Minister spraw zagranicznych Ivica Dačić powiedział, że ​​głównym priorytetem polityki zagranicznej Serbii jest uzyskanie pełnego członkostwa w UE. Minister dodał, że państwa które otworzyły ponad połowę rozdziałów negocjacyjnych, takie jak Serbia, „powinny mieć wyraźne poparcie polityczne”. Dačić podkreślił, że ma nadzieję nawiązania ponownych rozmów między Belgradem a Prisztiną.

Serbia podpisała porozumienie o współpracy z Frontexem

SARAJEWO

Sarajewo znów jest najbardziej zanieczyszczonym miastem na świecie. Według danych Air Visuals w sobotni (10 stycznia) poranek Stolica Bośni i Hercegowiny ponownie była najbardziej zanieczyszczonym miastem na świecie. Sarajewo dzierżyło ten mało chlubny tytuł przez niemal cały grudzień ub. roku. 

Sytuacja jest na tyle krytyczna, że lekarze i specjaliści zalecają mieszkańcom noszenie specjalistycznych masek ochronnych z filtrami lub niewychodzenie z domów. Na smog narażone są zwłaszcza kobiety w ciąży, dzieci, osoby starsze i przewlekle chorzy. 

PODGORICA

Areszt za fake newsy. Dwójka proserbskich dziennikarzy – Gojko Raičević i Dražen Živkovic – została aresztowana w niedzielę (12 stycznia) późnym wieczorem przez policję. Powodem zatrzymania było opublikowanie fałszywej informacji o wybuchu w rządowym budynku „Vila Gorica”, w którym często organizowane są przyjęcia przez rząd oraz prezydenta Milo Đukanovica.