Codzienny briefing z europejskich stolic – środa 3 lipca

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

Czy Parlament Europejski zaakceptuje kandydaturę Ursuli von der Leyen na przewodniczącą Komisji Europejskiej? To najważniejsze pytanie po zakończonym wczoraj szczycie Rady Europejskiej. A z jakimi odczuciami wyjeżdżają z Brukseli przedstawiciele poszczególnych państw członkowskich?

 

We wtorek (2 lipca) liderzy UE ostatecznie poparli kandydaturę Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskiej (KE). Minister Obrony Niemiec nie startowała wyborach do Parlamentu Europejskiego, co może utrudnić jej uzyskanie zgody unijnej legislatywy. A to właśnie Parlament musi zatwierdzić jej nominację.

Wczoraj osiągnięto także konsensus w sprawie innych ważnych stanowisk unijnych: Chárles Michel (premier Belgii) zostanie nowym przewodniczącym Rady Europejskiej. Christine Lagarde (dyrektor zarządzająca Banku Światowego) zasiądzie na stanowisku szefa Europejskiego Banku Centralnego, a Josep Borell (szef hiszpańskiej dyplomacji) obejmie urząd Wysokiego Przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.

Ursula von der Leyen wskazana na przewodniczącą KE

Po raz pierwszy w historii na czele Komisji Europejskiej stanie kobieta? Zgromadzeni na szczycie w Brukseli przywódcy państw członkowskich wskazali minister obrony Niemiec na kandydatkę do pokierowania KE. Teraz będzie ją musiał zatwierdzić Parlament Europejski.

 

Specjalny szczyt dotyczący obsady najważniejszych stanowisk …

Zwycięstwo Niemiec, porażka Europy

Wybór Ursuli von den Leyen wywołał poruszenie w Berlinie.

Lider niemieckich eurodeputowanych z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) Jens Geier oznajmił, że SPD nie poprze kandydatury von der Leyen. „Decyzje podjęte na szczycie w Brukseli są przejawem niekompetencji Rady Europejskiej” – dodał, nawołując do znalezienia nowego rozwiązania.

Do SPD zaapelował więc Emmanuel Macron. Prezydent Francji stwierdził, że partie europejskie powinny zrobić wszystko, aby ich posłowie wyrazili zgodę na propozycje kadrowe przedstawione przez RE. „Pomogę kanclerz Angeli Merkel przekonać jej partnerów koalicyjnych, że te kandydatury są słuszne” – podsumował Macron.

Tymczasem Markus Söder, lider bawarskiej Unii Chrzejścijańsko-Społeczenej, stwierdził, że porażka Webera jest oznaką klęski demokracji w Europie. „Wybór Manfreda Webera świadczyłby o zachowaniu demokratycznych standardów wewnątrz UE. Europa będzie musiała przełknąć gorzką porażkę demokracji. Niestety zwyciężyła polityka” – oświadczył Söder.

Mimo krytyki wobec decyzji podejmowanych przez RE, CSU zdecydowała się poprzeć kandydaturę von der Leyen. „Mianowanie kandydatki Niemiec na przewodniczącą Komisji pierwszy raz od dziesięcioleci jest bez wątpienia sukcesem. Jesteśmy odpowiedzialni zarówno za kraj, jak i za Europę. Wybór von den Leyen to punkt dla Niemiec, ale porażka dla Europy” – dodał lider CSU.

Codzienny briefing z europejskich stolic – wtorek 2 lipca

Komentarze i analizy z całej Europy między kolejnymi rozmowami liderów państw UE. Zamknięto wszystkie sklepy w północnym Kosowie. Rosja i Chiny chcą zwiększyć inwestycje w Chorwacji. Między innymi o tym piszemy we wtorkowej edycji „The Capitals”.
 

 
SZCZYT UNIJNYCH PRZYWÓDCÓW
BRUKSELA
Unijne stanowiska. Europejska Partia …

Paryż niezadowolony

Francuscy eurodeputowani nie są zadowoleni z wyborów personalnych RE. „Propozycje RE potwierdzają niepowodzenie procesu „kandydatów wiodących” (Spitzenkandidaten). Za fiasko tej strategii dpowiedzialny jest Emmanuel Macron” – oznajmił jeden z posłów EPL. „Musimy teraz znaleźć posadę dla Manferda Webera, która będzie adekwatna do jego zaangażowania” – dodał parlamentarzysta w Strasburgu.

Z kolei Jean Leonetti, przewodniczący francuskich Republikanów (LR), napisał na Twitterze, że „prezydent powinien raczej wspierać Michela Barniera niż jakiekolwiek innego kandydata”.

Francuscy socjaliści również negatywnie odebrali wybór von der Leyen. Kiedy Donald Tusk oznajmił, że konsensus w sprawie wyboru przewodniczącego KE „jest coraz bliżej” francuska delegacja socjalistów zapytała „bliżej czego, muru?”.

Tymczasem Nathalie Loiseau z partii Macrona poparła wybór von der Leyen, twierdząc, że jest „wspaniałą kandydatką”.

UE otwiera nowe pole rywalizacji z Chinami

Unia Europejska chce przełamać monopol Chin na dostawy i przetwarzanie metali ziem rzadkich. Są one niezbędne do produkcji nowych technologii, takich jak smartfony czy światłowody.
 

W ubiegłym tygodniu w Brukseli powstała nowa organizacja mająca ułatwić dostęp do rzadkich zasobów we wszystkich …

Co z Timmermansem?

Frans Timmermans był blisko przejęcia stanowiska przewodniczącego KE po Jean-Claude Junckerze, ale państwa Grupy Wyszehradzkiej zablokowały jego kandydaturę. Premier Czech Andrej Babiš i Węgier Victor Orban przypisują sobie zasługi w kontekście zamknięcia drogi Timmermansowi do urzędu.

Przewodnicząca S&D Iratxe Garcia stwierdziła zaś, że „niedopuszczalne jest, aby populistyczni reprezentanci krajów blokowali najlepszą kandydaturę tylko dlatego, że Timmermans był nieugięty i stał na straży rządów prawa i wspólnych wartości europejskich”. 

Od proeuropejskiego premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza oczekiwano, że będzie bronił kandydatury Holendra, jednak ostatecznie optował on za „bardzo wyważoną” listą nazwisk. Sánchez wyznał mediom, że zmniejszenie się liczby rządów socjaldemokratycznych i wzrost sił liberalnych skomplikowało rozmowy na temat podziału stanowisk unijnych.

Co dalej? Timmermans może na pewno liczyć na utrzymanie stanowiska wiceprzewodniczącego KE.

Włosi tracą, ale wyjdą na swoje

Włochy są zadowolone z obsady stanowisk unijnych zaproponowanej przez RE. Premier Włoch Giuseppe Conte wyznał, że jest pewny kandydatury von der Leyen po tym, jak odbył z nią „długą, interesującą i przekonującą” rozmowę telefoniczną dziś rano.

W zamian za wsparcie propozycji RE Conte miał otrzymać obietnicę nominacji na wiceprzewodniczącego KE dla polityka z ramienia Ligi Matteo Salviniego. „Mają w swoich szereg wielu cennych polityków. Nie widzę problemu w znalezieniu odpowiedniej osoby na to stanowisko” – dodał premier. W dodatku Włoch miałby zastąpić Margrethe Vestager na stanowisku komisarza ds. konkurencji.

Premier Morawiecki: Osiągnęliśmy założone cele

Premier Mateusz Morawiecki oświadczył wczoraj po zakończeniu unijnego szczytu, że polska delegacja osiągnęła swoje cele – przede wszystkim udało się zablokować, wspólnie z pozostałymi krajami Grupy Wyszehradzkiej i Włochami, kandydaturę Fransa Timmermansa na szefa KE.

Wyszehrad cieszy się z zablokowania Timmermansa

Premier Mateusz Morawiecki od razu po zakończeniu szczytu stwierdził, że „Polska delegacja osiągnęła swoje cele”. Warszawa sprzeciwiała się kandydaturze Fransa Timmermansa, który mocno krytykował rząd polski, głównie za nieprzestrzeganie zasad praworządności i za reformę systemu sądownictwa.

„Byliśmy o włos od wyboru kandydata radykalnego, kandydata ideologicznej lewicy Fransa Timmermansa, który nie rozumie potrzeby reform w państwach postkomunistycznych”, ocenił Morawiecki. Szef polskiego rządku pokreślił, że całą Grupa Wyszehradzka mówiła jednym głosem i wspólnie sprzeciwiła się kandydaturze Timmermansa.

Również premier Czech Andrej Babisz był zadowolony z wyboru i wyraził nadzieję, że wszyscy czescy parlamentarzyści będą wspierali Ursulę von der Leyen. „Ona zna nasze problemy i jest zdecydowanie lepszym wyborem niż Timmermans”, przypomniał Babisz.

Cieszą się również Słowacy, choć z innych powodów. „Dobra wiadomość dla kobiet”, tak kandydaturę Ursuli von der Leyen na stanowisko przewodniczącej Komisji Europejskie skomentował premier Słowacji Peter Pellegrini. „To dobry znak dla wszystkich kobiet oraz dla wszystkich młodych dziewczyn, to da im pewność siebie i gwarancje tego, że warto pracować, by dostać się na szczyt tak ważnych instytucji.”

Čaputová zaprzysiężona na prezydenta Słowacji

Zuzana Čaputová została zaprzysiężona na prezydenta Słowacji. Liberalna polityk objęła urząd prezydenta jako pierwsza kobieta w historii tego kraju i piąta głowa państwa wybrana w bezpośrednich wyborach. Jest także pierwsza kobietą-prezydentem kraju należącego do Grupy Wyszehradzkiej.

Pojawiły sie też głosy mniej radosne. „Gdybym był eurosceptykiem, już bym otwierał butelkę szampana. Przywódcy unijni chcą doprowadzić UE do ruiny”, mówił czeski europarlamentarzysta Tomáš Zdechovský. „To koniec formuły „kandydatów wiodących”. „To znak na przyszłość dla partii politycznych, że nie powinny już forsować swoich kandydatów na najwyższe stanowiska”. Wczorajsze decyzje naprawdę będą miały negatywne skutki dla przyszłości Unii Europejskiej”, stwierdził.