Codzienny briefing z europejskich stolic – środa 25 września

The Capitals to codzienny biuletyn EURACTIV z całej Europy.

Grecja zamierza dotrzymać porozumienia z Macedonią Północną. Polska pod pręgierzem prezydenta Francji z powodu polityki klimatycznej. Macron „królem pogardy”, według Jean-Luca Melenchona. Między innymi o tym piszemy w środowej edycji „The Capitals”.

 

 

ATENY

Greckie zobowiązania. Premier Kyriakos Mitsotakis spotkał się z szefem rządu Macedonii, Zoranem Zaevem, przy okazji szczytu ONZ w Nowym Jorku i zapowiedział, że Ateny dotrzymają porozumienia z Prespy, dotyczącego m.in. zmiany nazwy Macedonii. Według greckiej agencji prasowej, Mitsotakis powiedział Zaevovi, że sam nie podpisałby porozumienia z Prespy, ale teraz jest zobowiązany do jego przestrzegania.

Mitsotakis wezwał także Macedonię Północną, aby unikała opóźnień w wypełnianiu zobowiązań wynikających z umowy.

Umowę kończącą 27-letni spór podpisali w niedzielę 17 czerwca 2018 r. ministrowie spraw zagranicznych w obecności premierów obu państw. Ówczesny szef greckiego rządu, Aleksis Tsipras, nazwał dokument „odważnym historycznym krokiem, który jest niezbędny obu społeczeństwom”.

Grecko-macedoński spór trwał od 1991 roku, kiedy to Skopje ogłosiło niepodległość. Ateny od początku nalegały, by nowy kraj nie korzystał z nazwy „Macedonia”. Nazwa ta pochodzi bowiem od krainy historyczno-geograficznej, która rozciąga się także na obszarze Grecji i Bułgarii. Co więcej, aż trzy greckie regiony noszą nazwy z użyciem słowa „Macedonia”. To Macedonia Zachodnia, Macedonia Środkowa oraz Macedonia Wschodnia i Tracja. Ateny uznały więc, że Skopje nie może używać nazwy regionu do określania całego kraju. Wielu Greków sprzeciwia się użyciu słowa „Macedonia” w jakiejkolwiek formie, dlatego ugoda ustanawiająca nazwę „Północna Macedonia” nie zadowala prawicy czy nacjonalistów.

Więcej o porozumieniu z Prespy przeczytają Państwo tutaj

PARYŻ

Kozioł ofiarny. W drodze na Szczyt Klimatyczny w Nowym Jorku prezydent Francji Emmanuel Macron oskarżył Polskę o blokowanie działań Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska. Przypomniał, że Unia próbowała w czerwcu uzgodnić deklarację dotyczącą osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., ale zawetowały ją cztery państwa: Polska, Czechy, Węgry i Estonia.

“Prawda jest taka, że wszystko blokuje Polska (chodzi o osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r.) – ocenił w poniedziałek (23 września) francuski prezydent. “Niech młodzi ludzie protestujący w Europie pojadą manifestować do Polski i pomogą mi przekonać tych, których ja nie mogę” – apelował na pokładzie samolotu.

Uwagi francuskiego prezydenta spotkały się z reakcją polskich władz. “Polska polityka energetyczna i polityka klimatyczna są oparte o zdrowy rozsądek, o taką ewolucję, która zakłada znaczące zmniejszenie naszej zależności od węgla, a jednocześnie bezpieczeństwo i niskie ceny energii” – tłumaczył premier Mateusz Morawiecki na wtorkowej (24 września) konferencji prasowej.

„Pan prezydent Macron niesłusznie tak ocenia polską politykę w zakresie ochrony klimatu” – oświadczył szef polskiego rządu przypominając, że nasz kraj “z ogromnym naddatkiem” wypełnił zobowiązania wynikające z protokołu z Kioto.

Głos zabrał także prezydent Andrzej Duda. “W słowach prezydenta Francji Emmanuela Macrona na temat Polski, która jakoby blokuje wspólne wysiłki UE na rzecz klimatu, trudno się dopatrywać uczciwych zamiarów” – ocenił z kolei prezydent. “Jest mi przykro słuchać takich wypowiedzi” – powiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Nowym Jorku.

Już w Nowym Jorku Macron stonował swoją wypowiedź zaznaczając, że „nie ma zamiaru nikogo piętnować. Chciałby jednak przekonać polskich przyjaciół, by uważnie zajęli się problemem [zmian klimatycznych]”.

Komentarze prezydenta Francji wywołały nieprzychylne reakcje nie tylko nad Wisłą. Za pośrednictwem mediów społecznościowych lider Francji Nieujarzmionej (La France insoumise), Jean-Luc Melenchon napisał, że „król pogardy przemówił”.

Eksperci ds. klimatu, tacy jak Gael Giraud, przypominają że Francja nigdy nie była w awangardzie walki z globalnym ociepleniem, nawet jeśli francuski prezydent lubi prezentować się na arenie międzynarodowej jako bojownik o czyste powietrze.

[EURACTIV.fr + EURACTIV.pl (Barbara Bodalska)]

Więcej o reakcji polskich władz na komentarze Emmanuela Macrona przeczytają Państwo tutaj

PRAGA

Szwedzka Kasandra. Tymczasem u naszych południowych sąsiadów emocjonalne poniedziałkowe przemówienie aktywistki Grety Thunberg odbiło się szerokim echem. Szwedka stała się przedmiotem krytyki ze strony czołowych polityków, zwłaszcza ze strony opozycyjnej. Veronika Vrecionová z Obywatelskiej Partii Demokratycznej (EKR) powiedziała, że „jest brudną sztuczką wykorzystywać młodą dziewczynę do realizacji politycznych celów”. Z kolei partyjny kolega Vrecionowej, Jan Skopeček, skonstatował, że „politycy poważnie traktujący apokaliptyczne wizje Grety są niebezpiecznymi szaleńcami”. 

Premier Andrej Babisz powstrzymał się od komentarza, mówiąc tylko, że był zaskoczony tonem głosu Szwedki, uspokajając jednocześnie, że ludzie nie powinni obawiać się wszystkich wizji apokaliptycznych.

RZYM

Ekologiczne wagary. Konsternacje – przynajmniej u części rodziców – wywołała notatka ministra edukacji Lorenzo Fioramontiego (Ruch Pięciu Gwiazd). Minister opublikował niewiążącą notatkę dla szkół, z której wynika, że nieobecność uczniów w najbliższy piątek na zajęciach może być usprawiedliwiona ze względu na udział w globalnym strajku klimatycznym. Ostateczna decyzja należy wprawdzie do dyrekcji poszczególnych placówek, ale wielu rodziców skrytykowało notatkę, komentując że to zwyczajna zachęta do wagarowania.

MADRYT

Pragmatyczne głosowanie. Premier Pedro Sánchez powiedział, że w jego przekonaniu zaplanowane na 10 listopada przedterminowe wybory parlamentarne będą raczej wyborem „pragmatycznym niż „ideologicznym”. Przewodniczący hiszpańskich socjalistów (PSOE) ma nadzieję, że tym razem jego ugrupowaniu uda się zdobyć wystarczającą większość do samodzielnego rządzenia, a więc przełamania wielomięsięcznego klinczu politycznego między głównymi partiami. 

Sánchez twierdzi, że nie obawia się wzrostu poparcia dla ugrupowań prawicowych: Partii Ludowej (PP), Obywateli (Cs) oraz skrajnej Vox, które po uzyskaniu korzystnego rezultatu mogłyby stworzyć rządzącą koalicję. 

Przed wszystkimi partiami krótka kampania wyborcza i trudne zadanie przekonania wyborców coraz bardziej rozczarowanych do pójścia do urn. Ostatnie badania opublikowane w hiszpańskiej prasie wskazują na znaczny odsetek obywateli deklarujących chęć wstrzymania się od głosu, bądź nie brania udziału w procesie wyborczym w związku z „nieudolnością klasy politycznej”. 

LONDYN

Nielegalne zawieszenie. Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa orzekł wczoraj, że zawieszenie brytyjskiego parlamentu przez premiera Borisa Johnsona było niezgodne z prawem i nie wywołało skutków prawnych. Tym samym parlament nie jest zawieszony.

Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa zdecydował jednomyślnie, że jest władny, by rozstrzygać o tym, co określił w tej sprawie jako granice władzy wykonawczej. Według Sądu rząd wstrzymał prace parlamentu w kluczowym dla legislatywy momencie, ingerując tym samym w fundamentalną zasadę brytyjskiego systemu politycznego – zasadę suwerenności parlamentu.

WARSZAWA/BERLIN

Relacje wojskowe. Prezydenci Polski i USA, Andrzej Duda i Donald Trump, podpisali w Nowym Jorku  wspólną deklarację o pogłębianiu współpracy obronnej. Uzgodniono sześć nowych lokalizacji dla amerykańskich wojsk w Polsce.

Tymczasem Niemcy obiecują zwiększyć zaangażowanie wojskowe. Podczas wizyty w Waszyngtonie, minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer spotkała się ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, Markiem Esperem. Celem była poprawa napiętych stosunków między obydwoma państwami. Niemka podkreśliła potrzebę zacieśniania współpracy wojskowej z USA, a także zapowiedziała wsparcie misji morskiej w Cieśninie Ormuz. Niemiecka minister dodała jednak, że Niemcy będą uczestniczyć tylko w misji europejskiej. 

Ponadto Kramp-Karrenbauer potwierdziła zaangażowanie Niemiec w realizację celów NATO w zakresie wydatków na obronność, które powinny wynieść każdego roku 2 proc. PKB danego państwa.

SOFIA

Brak zaufania. Według sondażu Eurobarometru brak zaufania lub niezadowolenie z klasy politycznej były najczęstszymi powodami absencji Bułgarów w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

BUKARESZT

Kovesi prokuratorem. Przedstawiciele Parlamentu Europejskiego oraz Rady Europejskiej zgodzili się na mianowanie Rumunki Laury Codruțy Kövesi na pierwszą szefową Prokuratury Europejskiej. Porozumienie musi zostać zatwierdzone zarówno przez Parlament, jak i Radę. Prokuratura Europejska ma zająć się m.in. ściganiem wszelkich nieprawidłowości związanych z wydatkowaniem funduszy europejskich, działaniem instytucji europejskich czy ściąganiem podatków (np. VAT).

Więcej o sprawie wyboru Rumunki na szefową Prokuratury Europejskiej znajdą Państwo tutaj

ZAGRZEB

Niebezpieczny precedens. Podczas spotkania z sekretarzem generalnym ONZ, Antonio Guterresem, dotyczącym sytuacji w Bośni i Hercegowinie oraz relacjom między Serbią i Kosowem, prezydent Chorwacji, Kolinda Grabar-Kitarovic, powiedziała, że wymiana terytoriów między Belgradem i Prisztiną byłaby złym pomysłem, który mógłby stać niebezpiecznym precedensem dla innych sporów granicznych państw bałkańskich.