Codzienny briefing z europejskich stolic – czwartek 7 marca

Prezydent Francji Emmanuel Macron

Reakcje na apel prezydenta Francji Emmanuela Macrona, impas w sprawie backstopu, podatek dla cyfrowych gigantów we Francji – o tym w czwartkowej edycji „The Capitals”.

 

Euractiv Network: Manifest prezydenta Francji Emmanuela Macrona, w którym nawołuje do europejskiego odrodzenia, wywołał mieszane reakcje. Niektórzy zgadzają się z przedstawionymi w nim propozycjami, niektórzy dystansują się od nich lub oskarżają Macrona o to, że nie potrafi być realistą i wykorzystuje Europę do własnych politycznych celów.

Na wschodzie Europy Macron wywołał dyskusję o przyszłości kontynentu. Mimo tego, że kraje Grupy Wyszehradzkiej nie zgadzają się z proponowanymi postulatami, odczytały one manifest Macrona jako szansę do rozpoczęcia długo oczekiwanej debaty o Europie.

W Niemczech kandydat na szefa KE Manfred Weber z entuzjazmem przyjął propozycję zmiany unijnych traktatów polegającą m.in. na porzuceniu jednomyślności przy podejmowaniu decyzji dotyczących polityki zagranicznej. Szef niemieckiego MSZ Heiko Maas w rozmowie z “Tagesspiegel” zauważył, że propozycja Macrona pojawia się tuż przed wyborami do PE. „Jego propozycja to bardzo wartościowy impuls” – stwierdził.

Z tym stanowiskiem nie zgadzają się przedstawiciele niemieckiego biznesu. Zdaniem niemieckiej Rady Gospodarczej – organu powiązanego z centroprawicowym ugrupowaniem CDU i gromadzącego ponad 11 tys. przedsiębiorstw – Macron może mówić o wolności, ale w rzeczywistości chodzi mu o instytucje, biurokrację i protekcjonizm. „Pomysły Macrona na Europę opierają się o regulacje, zakazy, protekcjonizm i nowe instytucje” – napisano w oświadczeniu.

W Wielkiej Brytanii odzew na apel Macrona był dość niewielki. Politycy i komentatorzy skupiali się głównie na jego krytyce Brexitu. Henry Newman, szef think-thanku Open Europe związanego z wieloma konserwatywnymi ministrami, ostrzegł Macrona, mówiąc, że jego „arogancja niesie za sobą ryzyko pogorszenia problemów w Europie zamiast ich rozwiązania”.

Dla krajów Europy Wschodniej manifest Macrona jest okazją do przedstwienia jasnego podziału między dwoma stronnictwami, które będą walczyć o władzę w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Wśród propozycji Macrona znalazło się m.in. stworzenie Europejskiej Agencji Ochrony Demokracji, reforma strefy Schengen i rewizja traktatów.

Polski europoseł PiS Ryszard Legutko  uważa, że wskazują one na to, „druga strona” – tj. liberałowie i partie lewicowe  – „panikują”. Jak mówił, propozycja stworzenia Europejskiej Agencji Ochrony Demokracji brzmi „strasznie”.

Na apel Macrona zareagował też szef Rady Europejskiej Donald Tusk, który na Twitterze napisał, że „wszyscy, którym zależy na UE, powinni współpracować w trakcie i po wyborach do Parlamentu Europejskiego”, a „odrodzenie Europy musi rozpocząć się teraz”.

Premier Czech Andrej Babisz powiedział, że propozycje są „zupełnie oderwane od rzeczywistości”. „Zauważyłem, że kiedy Francja mówi: więcej Europy, tak naprawdę chodzi jej o więcej Francji. Nie tędy droga. W Europie wszyscy jesteśmy równi” – powiedział.

Słowacki premier Peter Pellegrini pochwalił z kolei pomysł Macrona, a sprzeciw wobec niego wyraziła konserwatywna partia opozycyjna Wolność i Solidarność (SaS), której zdaniem Macron szkodzi Europie.

Więcej entuzjazmu wykazał premier Węgier Viktor Orban. Niektórzy odczytują to jako próbę łagodzenia antyeuropejskiego tonu przed kluczowym spotkaniem Europejskiej Partii Ludowej 20 marca, na którym odbędzie się debata dotycząca przyszłości Fideszu.

„To może być początek poważnej europejskiej debaty… Oczywiście, jeśli chodzi o konkretne postulaty, różnimy się, ale ważniejsza od tych różnic jest chęć rozpoczęcia poważnego i konstruktywnego dialogu o przyszłości Europy” – powiedział agencji Reuters.

W Rumunii lider rządzącej partii Liviu Dragnea zgodził się z Macronem, mówiąc, że UE powinna wrócić do wartości, z których się zrodziła. Dragnea wykorzystał też okazję, by wbić szpilę swojemu przeciwnikowi, prezydentowi Klausowi Iohannisowi. „Może jeśli prezydent Iohannis przeczyta apel swojego francuskiego odpowiednika, zrozumie, że nienawiść i agresja nie mogą być stanowiskiem politycznym” – dodał.

W Chorwacji politycy unikali publicznego wypowiadania się na temat słów Macrona. Socjaliści i liberałowie zareagowali jednak pozytywnie, bardziej ostrożna była centroprawica.

Liberalny europoseł Ivan Jakovčić powiedział, że posunięcie Macrona było „odważne”, natomiast centroprawicowy polityk Miro Kovač ocenił, że list jest częścią kampanii wyborczej we Francji.

„We Francji Macron walczy z prawicą i chce wysłać sygnał, że jego partia jest zorientowana proeuropejsko. To nastawienie Europa to ja może być dla niektórych odpychające” – stwierdził.

LONDYN

Brak rozwiązania w sprawie backstopu: „Nie udało się znaleźć rozwiązania, które pozostawałoby w zgodzie z porozumieniem o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, w tym kwestii dotyczących Irlandii Północnej” – powiedział rzecznik KE Margaritis Schinas w środę, po spotkaniu dzień wcześniej z głównym negocjatorem brexitu z ramienia UE Michelem Barnierem i brytyjskim ministrem ds. brexitu Stephenem Barclayem.

PARYŻ

Francja nakłada podatek cyfrowy: Francuski minister ds. gospodarki Bruno Le Maire zapowiedział, że Francja nałoży nowy podatek cyfrowy na firmy technologiczne niezależnie od wsparcia Europy. Projekt utknął na poziomie unijnym. Paryż zdecydował się kontynuować prace, których wynikiem będzie 3-procentowy podatek od zysków cyfrowych.

Le Maire wskazywał na to, że 23 na 27 krajów popiera opodatkowanie cyfrowych gigantów, jednak do tej pory nie ma jednomyślności w tej kwestii. Jego zdaniem nie powinno to powstrzymywać tych krajów, które chcą taki podatek wprowadzić. „Przy zasadzie większości kwalifikowanej Europa już by zdecydowała, zamiast się kłócić. A ja wolę Europę, która decyduje od Europy, która dyskutuje” – powiedział Le Maire.

RZYM

Flirt Włochów z Chinami: Włochy mogą być pierwszym państwem grupy G7, które dołączy do chińskiej inicjatywy Pasa i Szlaku – powiedział w rozmowie z „Financial Times” wiceminister gospodarki Włoch Michele Geraci. W odpowiedzi rzecznik Komisji Europejskiej ostrzegł, że wszystkie kraje członkowskie muszą dbać o spójność z prawem unijnym. Zaniepokojenie pomysłem wyraziły Stany Zjednoczone.

PRAGA

Pakt fiskalny podpisany: Czeski prezydent Miloš Zeman podpisał unijny fiskalny – dokument koordynujący politykę gospodarczą wewnątrz Unii. Czechy to obok Wielkiej Brytanii ostatni kraj, który nie dołączył do tego porozumienia. Minister finansów Alena Schillerová powiedziała, że akcesja zezwoli Czechom na uczestnictwo w szczytach eurostrefy.

BUKARESZT

Prezydent odrzuca budżet: Prezydent Rumunii Klaus Iohannis odesłał projekt budżetu z powrotem do parlamentu. Jego zdaniem oparty jest on na złych wyliczeniach, a poza tym środki powinny być wydatkowane w sposób, który pobudzi gospodarkę. Wicemarszałek niższej izby parlamentu zapowiedział, że budżet zostanie odesłany do prezydenta bez zmian, tym samym zmuszając go do jego podpisania. Prezydent może poprosić o zmianę projektu tylko raz. Iohannis odesłał już projekt do Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził jego zgodność z konstytucją.

BELGRAD

Włochy ambasadorem Serbii w UE: Włoski premier Giuseppe Conte powiedział w środę w Belgradzie, że Rzym w pełni poprze drogę Serbii do UE, jak również ciągłe wysiłki,  by dojść do porozumienia z Pristiną. „Włochy będą ambsadorem Serbii na drodze do europejskiej integracji” – zapowiedział Conte.