Codzienny briefing z europejskich stolic – czwartek 14 marca

Benito Mussolini | The Capitals

Benito Mussolini | The Capitals

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego pod ostrzałem po komentarzach na temat Mussoliniego, Czesi przekonują Wielką Brytanię, że nie warto opuszczać UE, a na Słowacji rząd dopłaci do samochodów elektrycznych. Między innymi o tym piszemy w dzisiejszej odsłonie „The Capitals”.

 

RZYM

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani znów wywołał kontrowersje, nieoczekiwanie chwaląc Benito Mussoliniego.

„Mussolini? Zanim poszedł w ślady Hitlera i wywołał wojnę, zanim zaczął wprowadzać prawa dyskryminacyjne – biorąc poprawkę na porwanie i morderstwo Giacomo Matteottiego [socjalista, krytyk faszyzmu zamordowany w 1924 r.] – zrobił wiele dobrego dla kraju, na przykład na polu infrastruktury. Biorąc pod uwagę cały jego dorobek, trudno stwierdzić, że niczym się nie zasłużył”, powiedział Tajani w wywiadzie dla włoskiego Radia 24.

„Nie jestem faszystą”, dodał, „nigdy nim nie byłem i nie podzielam tego sposobu myślenia. Ale Mussoliniemu trzeba oddać, że zbudował drogi, mosty, budynki użyteczności publicznej, ośrodki sportowe i dał wielu nidostatecznie zadbanym regionom kraju szansę rozwoju. Mówiąc o historii, musimy zachować obiektywizm, więc zawsze dodaję też, że nie podzielam jego szalonych pomysłów segregacjonistycznych i decyzji o przystąpieniu do wojny, która była oczywistym samobójstwem”

„Mussolini z pewnością nie był demokratą i szczerze mówiąc ma swoje na sumieniu. Nie oceniam pozytywnie okresu jego rządów. Zabójstwo Matteottiego, ustawy dyskryminacyjne, wojna – to wszystko rzeczy zupełnie nieakceptowalne. Musimy jednak starać się w obiektywny sposób odnosić się do przeszłości”, podsumowywał Tajani.

Stwierdzenia te wywołały natychmiastowy oddźwięk w PE. Przywódca frakcji Socjalistów i Demokratów (S&D) Udo Bullmann nazwał je „niesłychanymi”. I zatwittował: „Jak przewodniczący Parlamentu Europejskiego może mówić takie rzeczy o faszyzmie? Domagam się natychmiastowych wyjaśnień”

„Nie minęły dwie godziny od kiedy Tajani pochlebnie wyrażał się o Mussolinim, a już spotyka się z Salvinim i Melonim – przywódcami skrajnej prawicy”, dodawał Bullmann, „czy tak ma wyglądać EPL po wyrzuceniu Orbana?”

Na zarzuty Tajani odpowiedział również na twitterze: „Ci, którzy zmanipulowali moją wypowiedź, powinni się wstydzić. Zawsze byłem przekonanym antyfaszystą i nie pozwolę, aby ktokolwiek sugerował coś przeciwnego. Faszystowska dyktatura, dyskryminacja rasowa i cierpienie, jakie przyniosły, stanowią najciemniejszą kartę włoskiej i europejskiej historii”.

Włochy coraz bliżej Chin. Ujawnione przez EURACTIV porozumienie między rządmi Chin i Włoch nadal wywołuje na Półwyspie Apenińskim kontrowersje. Choć memorandum ma zostać podpisane podczas pierwszej wizyty Xi Jinpinga we Włoszech 22 i 23 marca, chińskie plany włączenia Włoch do Nowego Jedwabnego Szlaku zaniepokoiły już Waszyngton.

Senator Lucio Malan z centroprawicowej partii Forza Italia (EPL) stwierdził, że Rzym podjął już bardzo konretne działania w kierunku ściślejszej współpracy z Chinami. Na dowód tego przywołał niedawną wizytę w Pekinie Luigiego di Maio, a także włoskie weto w sprawie uzania Juana Guaido jako prezydenta Wenezueli.

Również wiceprzewodniczący parlamentarnej komisji ds. wywiadu i bezpieczeństwa Adolfo Urso (związany z prawicową partią Bracia Włosi) stwierdził, że włoska polityka zagraniczna przeszła w ostatnim czasie zasadnicze zmiany. „Prawdę mówiąc, rząd nie mówi o tym ani parlamentowi, ani obywatelom”, dodaje.

Jego zdaniem największymi zagrożeniami, jakie może nieść za sobą współpraca z Chinami, są bezpieczeństwo cyforwe oraz „kolonizacja” przejawiająca się w transferze technologii i dostępie Pekinu do róznych gałęzi przemysłu.

BRUKSELA

Skandal wizowy. Śledztwo belgijskiego rządu potwierdziło istnienie procedury zbiorowego wydawania humanitarnych wiz syryjskim chrześcijanom przez sekretarza stanu Theo Franckena (N-VA). Miał on wydać co najmniej 13 takich wiz bez wiedzy pozostałych władz.

Belgijscy posłowie – z wyjątkiem N-VA – jednogłośnie potępili „system Franckena”, który, jak twierdzą, pozwolił na stworzenie nieprzejrzystego kanłu migracyjnego. Raport potwierdził, że cała procedura odbyła się z pominięciem normalnych ścieżek administracyjnych.

W sumie proceder obejmował 1502 ludzi. 1150 z nich otrzymało azyl lub są na dobrej drodze do jego uzyskania, natomiast 121 osób otrzymało wizy, ale jako że nie starali się o azyl, rząd nie wie, gdzie obecnie się znajdują.

LONDYN

Nie ma mowy o no-deal brexit. Brytyjscy posłowie zagłosowali za odrzuceniem projektu, który zakładał opuszczenie UE bez umowy. Głosowanie nie jest jednak prawnie wiążące i jeżeli do 29 marca nie zostanie wypracowane porozumienie, Londyn opuści UE bez umowy.

Dziś jednak posłowie w Izbie Gmin będą mieli szansę zdecydować, czy chcą przedłużyć obowiązywanie artykułu 50 TUE.

PARYŻ

Zmiany w sprawie sygnalistów. Po uzgodnienia ogólnoeuropejskiego porozumienia w sprawie sygnalistów, Francja zmieniła swoje podejście i zadeklarowała poparcie dla nowej dyrektywy. Najpierw jednak musi zmienić swoje wewnętrzne prawo, tak zwane Sapin II. Unijna dyrektywa ma pozwolić sygnalistom na użycie dowolnego wybranego przez nich kanału komunikacyjnego. Prawo francuskie jest w tym zakresie dużo ostrzejsze i stąd potrzeba zmian.

Francja kontra EPL. Eurodeputowani, lokalni politycy i francuski rząd centralny wyrazili zaniepokojenie krytyką ze strony niemieckiej CDU, która poddała pomysł, aby Strasburg nie był już siedzibą Parlamentu Europejskiego. Tymczasem EPL – największa frakcja w PE – przygląda się pomysłowi z zainteresowaniem.

WARSZAWA

Znów na misji. Rząd ogłosił, że wyśle do Libanu 170 żołnierzy w ramach misji pokojowej UNIFIL, co jest zasadniczą zmianą w porównaniu z czasem rządów PO-PSL, kiedy polskie wojsko nie brało udziału w podobnych misjach i skupiało się na zadaniach w Iraku oraz w Afganistanie.

Więcej szkody niż pożytku. Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego afiliowanego przy premierze „twardy brexit” kosztowałby Polskę 46 500 miejsc pracy związanych z eksportem do Wielkiej Brytanii, co stanowiłoby 0,3 proc. całej siły roboczej. Sektory najbardziej narażone na spadek zatrudnienia to rolnictwo oraz przetwórstwo żywności, gdzie stracić pracę mołgoby nawet 10 000 ludzi.

ATENY

Dobre czasy dla turystyki. W ubiegłym roku grecka branża turystyczna zanotowała wzrost dochodów o 6,9 proc. i tym samym odpowiadała za 20 proc. PKB i 20 proc. miejsc pracy.

Przeciwko zawieszeniu rozmów akcesyjnych z Turcją. Główne siły greckie w Parlamencie Europejskim opowiedziały się przeciwko zamrożeniu rozmów akcesyjnych z Turcją. Fakt ten nie spotkał się jednak z zainteresowaniem głównych mediów w Grecji.

BRATYSŁAWA

Słowacja będzie subsydiować e-mobilność. Rząd Słowacji zatwierdził długo wyczekiwany plan działania ws. elektromobilności. „Słowacja jest potęgą samochodową, a elektromobilność jest najnowszym trendem z sektorze transportowym i dlatego jeżeli chcemy sie nadal liczyć, musimy się do tego dostosować”, stwierdził minister gospodarki Peter Žiga.

Plan zakłada przeznaczenie 5 milionów euro na subsydia, które będą wykorzystane do zakupu nowych aut elektrycznych, 1 miliona dla samorządów na budowę niezbędnej infrastruktury, a także 300 tysięcy na kampanie informacyjną.

PRAGA

Babiš popiera drugie referendum ws. brexitu. Zdaniem czeskiego premiera Andreja Babiša powinno sie odbyć drugie referendum brexitowe. Jak twierdzi, właśnie takie rozwiązanie zaproponował Theresie May w niedawnej rozmowie telefonicznej. „Powiedziałem jej, że najlepiej byłoby, gdyby Wielka Brytania pozostała w UE. Z tego względu jestem przekonany o potrzebie przeprowadzenia drugiego referendum”, stwierdził Babis. Przyznał jednak, że May odrzuciła jego propozycję.

BUKARESZT

Rosja wykorzysta afery korupcyjne? Zdaniem amerykańskiego ambasadora w Rumunii Hansa Klemma jeżeli Rumunia nie podejmie walki z korupcją, narazi się na wpływy obcych państw, które potencjalnie mogą zaszkodzić dobrobytowi rumuńskiego społeczeństwa. W wywiadzie dla Radia Wolna Europa ambasador mówił również o rosyjskich cyberatakach na państwa NATO i wyraził poparcie dla Laury Corduty Kovesi, która stara się o posadę szefowej Prokuratury Europejskiej.

SOFIA

Młode matki. Z badań Eurostatu wynika, że w 2017 r. najwyższy wskaźnik urodzeń pierwszego dziecka przez nastoletnie matki odnotowała Bułgaria (13,8 proc.). Spośród wszystkich państw UE również w Bułgarii zanotowano najniższą średnią wieku matek w momencie urodzenia pierwszego dziecka (26,1 lat). Trzecie dzieci stanowiły z kolei jedynie 7,9 proc. wszystkich urodzeń, co z kolei daje Bułgarii ostatnie miejsce w UE.

ZAGRZEB

Przedłużenie brexitu. Chorwacja jest gotowa rozważyć pomysł przedłużenia negocjacji brexitowych, stwierdził premier Andrej Plenković. Jego zdaniem możliwe sa dwa scenariusze: krótkie negocjacje, które pozwoliłyby na spokojne wyjście Londynu z UE najpóźniej do 1 lipca albo dłuższe negocjacje obejmujące również kwestie wyborów do PE. Jak sam twierdzi, woli tę pierwszą opcję.

SARAJEWO

HDZ BiH nie potępi serbskich szowinistów. Podczas sesji parlamentu Bośni i Hercegowiny, Chorwacka Unia Demokratyczna BiH odmówiła potępienia zgromadzenia serbskich „czetników”, których ideologia nawiązuje do wojennej partyzantki serbskiej kolaborującej z hitlerowcami. Przedstawiciele serbskich partii również zagłosowali przeciwko rezolucji.

BELGRAD

Hiszpania nie chce uznania Kosowa. Hiszpański minister spraw zagranicznych Josep Borrell stwierdził, że Hiszpania nie zmienia zdania w sprawie statusu Kosowa. Dodał też, że rozwiązanie sytuacji może odbyć sie jedynie poprzez dialog. Hiszpania jest jednym z pieciu państw UE, które nie uznaja niepodległości Kosowa.

Z kolei zdaniem sebskiego ministra spraw zagranicznych Ivicy Dacicia Serbia wspiera integralność terytorialną Hiszpanii i sprzeciwia się katalońskiemu separatyzmowi.

MADRYT

Katalonia nieujarzmiona. Prezydent Katalonii Quim Torra odmówił zdjęcia z państwowych budynków zółtych wstążek i katalońskich flag, które symolizują dążenia niepodległościowe regionu. Tym samym zlekceważył 48-godzinne ultimatum wyznaczone przez Państwową Komisje Wyborczą, którego domagała się partia Ciudadanos – największa opozycyjna partia w Katalonii.

Torra oskarżył władze hiszpańskie o stronniczość i stwierdził, że poprzez eksponowanie tych symboli sam „broni wolności wypowiedzi urzędników państwowych”.

28 kwietnia w Hiszpani odbędą się przedterminowe wybory, a kwestia Katalonii będzie jednym z kluczowych tematów kampanii. 26 maja odbędą się z kolei wybory samorządowe oraz do Parlamentu Europejskiego.