Historyczny obowiązek: Konkurencyjna, odporna na wstrząsy, inkluzywna i zielona Europa

DISCLAIMER: Stwierdzenia i opinie zawarte w tym artykule odzwierciedlają poglądy autora i nie przedstawiają stanowiska redakcji EURACTIV.pl

I wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, źródło KE

I wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans, źródło KE

Pandemia COVID-19 spowodowała największy od pokoleń szok gospodarczy i społeczny. W miarę jak zaczynamy lepiej radzić sobie z kryzysem zdrowotnym, musimy podjąć się ogromnego wyzwania odbudowy naszych gospodarek i naprawienia ogromnych szkód wyrządzonych naszym społeczeństwom, pracownikom i przedsiębiorstwom.

 

Kryzys związany z koronawirusem wybuchł nagle, ku zaskoczeniu ludzkości. Nie można tego jednak powiedzieć o głównych wyzwaniach związanych z klimatem i różnorodnością biologiczną, przed którymi stoimy. Nauka od dawna wyraźnie wskazuje na potrzebę większych i pilniejszych działań w tym zakresie. Jako kraje Europy i świata, odbudowujące się po dzisiejszym kryzysie, powinniśmy jednocześnie naprawić nasze gospodarki i naszą planetę. Od tego zależy nasze zdrowie i dobrobyt.

Musimy się upewnić, że nie wyjdziemy z tego zamknięcia i nie wejdziemy w szkodliwy „lock-in” przestarzałych, zanieczyszczających technologii i starych modeli biznesowych ubiegłego wieku. Jeśli mamy uwolnić biliony euro na ożywienie gospodarcze, wydawajmy je prawidłowo i inwestujmy w czystą, konkurencyjną, odporną i sprzyjającą włączeniu społecznemu gospodarkę XXI wieku.

Jeszcze przed kryzysem COVID-19 zielonych inwestycji domagały się europejskie miasta, planowały je przedsiębiorstwa, a ludzie wyszli po nie na ulice. Kilka miesięcy temu Europa uczyniła z Zielonego Ładu swój główny priorytet, a teraz obiecuje zieloną odnowę. Nie jest to luksus, ale zasadniczy element jej reakcji na kryzys. Ale dlaczego i w jaki sposób?

Litwa sprowadziła miliony tabletek z jodem. Z obawy o białoruską elektrownię

Cztery miliony tabletek z jodkiem potasu zamówiono w związku z planowanym na ten rok uruchomieniem elektrowni atomowej w Ostrowcu na Białorusi. Litwa od lat protestuje przeciw budowie tej siłowni.

Mówiąc krótko, ma to sens ekonomiczny i środowiskowy. W Europie, podobnie jak w wielu innych częściach świata, inwestowanie w czyste technologie – energetyczne,  transportowe i  przemysłowe – jest sposobem na stworzenie dobrze płatnych, położonych lokalnie miejsc pracy, które pobudzą wzrost gospodarczy. A takie inwestycje pomogą nam zbliżyć się do realizacji naszych międzynarodowych celów w zakresie klimatu i środowiska oraz zwiększyć odporność naszych gospodarek na przyszłe wstrząsy.

W świadomości wielu ludzi w Europie spuścizna katastrofy gospodarczej z lat 2008 i 2009 jest taka, że ratowano banki, nie ludzi. Tym razem musimy osiągnąć coś więcej niż tylko wsparcie starego systemu – musimy zbudować nowy, który przyniesie bezpośrednie korzyści naszym obywatelom i ich dzieciom. Musimy przeznaczyć nasze zasoby na opłacalne projekty, które przynoszą zarówno natychmiastowe, jak i długoterminowe korzyści, takie jak renowacja budynków mieszkalnych, infrastruktura czystej energii i niskoemisyjny  transport.

Budynki są nadal odpowiedzialne za ponad jedną trzecią emisji gazów cieplarnianych w Europie, a zbyt wielu Europejczyków ma problem z opłaceniem rachunków za energię przez słabo izolowane domy z zanieczyszczającymi systemami grzewczymi. Sektor budowlany – zatrudniający łącznie (bezpośrednio i pośrednio) 15 milionów pracowników – może stanąć na nogi dzięki Fali Renowacyjnej, która oczyszcza i zazielenia nasze domy i budynki publiczne. Projekty renowacyjne można szybko wprowadzić w życie, a według analiz Międzynarodowej Agencji Energii około 60 proc. wydatków na modernizację efektywności energetycznej domów trafiłoby bezpośrednio do lokalnych pracowników budowlanych. Skoncentrowanie się na budownictwie socjalnym, szkołach, szpitalach i innej infrastrukturze o dużym wpływie na środowisko może być bodźcem dla najbardziej dotkniętych społeczności i w znacznym stopniu przyczynić się do ożywienia gospodarczego.

Unia Europejska sfinansuje tylko zielone gazociągi?

Mimo pandemii unijna egzekutywa cały czas walczy o Europejski Zielony Ład

Innym przykładem jest sektor transportu. Programy złomowania wspierające zakup ekologicznie czystych pojazdów, w połączeniu z inwestycjami w europejską sieć punktów ładowania elektrycznego mogłyby w znacznym stopniu pobudzić przemysł samochodowy, który ucierpiał w wyniku kryzysu oraz przestawić się na bardziej ekologiczne pojazdy. Inwestycje w bezpieczne i ekologiczne systemy transportu miejskiego, w tym autobusy i tramwaje napędzane wodorem oraz renesans podróży pociągiem pomogłyby tym, dla których prywatny pojazd jest poza zasięgiem lub nie jest już pożądany.

Wychodząc z kryzysu, musimy podwoić nasze wysiłki, aby pomóc regionom górniczym i regionom intensywnie wykorzystującym węgiel w przygotowaniu się na przyszłość w coraz czystszym i pozbawionym emisji dwutlenku węgla systemie energetycznym. Europejska odnowa ekologiczna nie może nikogo zostawić za sobą. Inwestycje w czystą energię muszą znaleźć się w centrum ożywienia gospodarczego, jeżeli chcemy podtrzymywać dynamikę zmian klimatycznych i wspierać przemysł europejski. Energia wiatrowa i słoneczna powinna skorzystać ze znacznego wsparcia UE. A dwa ważne pojawiające się elementy postępu w zakresie czystej energii – elektrolizery wodorowe i baterie litowo-jonowe – są na skraju przekształcenia się w przełomowe technologie dziesięciolecia. Powinny one odgrywać kluczową rolę we wspieraniu europejskiego transportu i przemysłu, w miarę jak kontynent wychodzi z kryzysu i dąży do rozwoju nowej zaawansowanej produkcji przeznaczonej na eksport. Jeśli UE wykorzysta tę szansę, zapewni sobie przewagę na rynkach światowych.

Aby odnieść sukces, europejscy przywódcy, przedsiębiorstwa i obywatele muszą być odważni. Udowodniliśmy, że potrafimy dostosować się do nowych realiów podczas kryzysu COVID-19. Teraz nadszedł czas, aby pokazać, że potrafimy również stworzyć nową rzeczywistość. Spójrzmy poza świat, który kiedyś znaliśmy, i zaangażujmy się w świat, który chcemy zobaczyć. Nadszedł czas.

Koronawirus bodźcem do zielonej odbudowy Europy: 650 km nowych ścieżek rowerowych w Paryżu

W czasie walki z pandemią wiele miast zaczyna już myśleć o zielonej przyszłości