„Zielona odbudowa”: jakie działania podejmują kraje i czego oczekują od polityków eksperci?

Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Mechanism – JTM) jest elementem planu inwestycyjnego na rzecz Europejskiego Zielonego Ładu.

Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Mechanism – JTM) jest elementem planu inwestycyjnego na rzecz Europejskiego Zielonego Ładu. / Turbiny wiatrowe [Pixabay, Pexels - Pixabay License]

W ramach odbudowy po kryzysie związanym z pandemią rządy prezentują swoje plany działań na rzecz wzmocnienia gospodarki. Jak przedstawiają w nich „zielone” cele – i co o tym sądzą eksperci ds. klimatu?

 

 

Transformacja ekologiczna jest jednym z głównych celów działań obecnej Komisji Europejskiej. W ten nurt wpisują się takie działania, jak cel osiągnięcia neutralności ekologicznej do 2050 r. oraz nowy Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji.

Dla wielu rządów odbudowa gospodarki po kryzysie wywołanym pandemią koronawirusa jest zarazem okazją, by podjąć działania związane z kwestiami ekologicznymi.

UE: Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji to mld euro na „zieloną zmianę”

Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Mechanism – JTM) jest elementem planu inwestycyjnego na rzecz Europejskiego Zielonego Ładu. Uruchomienie tego mechanizmu jest ściśle związane z celem osiągnięcia przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r., co, jak wskazuje Komisja Europejska, będzie wymagało dużych inwestycji zarówno ze strony samej UE i sektora publicznego krajów członkowskich, jak i sektora prywatnego. 

KE przedstawia JTM jako szansę dla tych państw oraz regionów, w przypadku których osiągnięcie celów związanych z Zielonym Ładem będzie wymagało więcej działań i nakładów finansowych, jak również spowoduje większe przemiany gospodarcze i społeczne. Głównym założeniem mechanizmu jest ułatwienie wdrożenia działań związanych z “zieloną transformacją” oraz minimalizacja jej negatywnych skutków w regionach, dla których będą one szczególnie dotkliwe.

Jak wskazuje KE, Mechanizm Sprawiedliwej Transformacji będzie opierał się na trzech głównych źródłach finansowania. Pierwszym z nich jest Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji (Just Transition Fund) skierowany przede wszystkim do regionów. Ma on być przeznaczony m.in. na wspieranie pracowników w procesie zdobywania nowych kompetencji na rynku pracy, np. dla górników z zamykanych kopalni.

Fundusz ma oferować pomoc małym i średnim przedsiębiorstwom, a także start-upom przy tworzeniu nowych możliwości gospodarczych, a także innych inwestycji związanych z transformacją ekologiczną.  Według konkluzji szczytu budżetowego z 17-21 lipca 10 mld euro w ramach Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji zostanie ulokowanych w Funduszu Odbudowy europejskich gospodarek, zaś pozostałe środki w innych programach przewidzianych w Wieloletnich Ramach Finansowych w perspektywie 2021-2027.

Drugim źródłem jest system sprawiedliwej transformacji w ramach programu InvestEU, służący przyciąganiu inwestycji w regiony w sposób szczególny objęte transformacją oraz zachęcaniu do podejmowania innych inwestycji związanych z celami transformacji ekologicznej. Trzecie źródło to instrument pożyczkowy Europejskiego Banku Inwestycyjnego dla sektora publicznego krajów członkowskich, wspomagający inwestycje podejmowane przez rządy krajowe.

Oprócz tego w ramach zarówno Funduszu Odbudowy, jak i innych programach nowego unijnego budżetu 30 proc. środków zostanie przeznaczone na programy związane z transformacją ekologiczną.

[WIDEO] Czy Niemcy mogą sprawić, że Europa znów będzie wielka? Webinar EURACTIV.pl i Fundacji Konrada Adenauera

15 lipca odbył się webinar „German Presidency in the EU Council. Can Germany Make the Post-Corona Europe Great Again?” organizowany przez EURACTIV.pl oraz Fundację Konrada Adenauera w Polsce.

Transformacja ekologiczna: Jakie działania podejmują państwa G20?

W raporcie z ostatniego posiedzenia ministrów finansów oraz prezesów banków centralnych państw G20, które odbyło się w trybie wideokonferencji w dniach 18-19 lipca, przedstawiono transformację ekologiczną jako jeden z głównych celów odbudowy gospodarczej po kryzysie wywołanym pandemią. „Zobowiązujemy się do wsparcia zrównoważonej ekologicznie i inkluzywnej odbudowy. Będziemy kierować się poczuciem wspólnej, długoterminowej odpowiedzialności za naszą planetę i naszych obywateli w zgodzie z Agendą 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju, strategiami krajowymi i lokalnymi oraz zobowiązaniami międzynarodowymi”, można przeczytać w raporcie.

Uczestnicy posiedzenia odnotowali także długoterminowe kroki podjęte na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu przez państwa G20, takie jak zwiększenie dopłat do złomowania starych samochodów, rozwój i promocja elektromobilności, inwestycje w odnawialne źródła energii, dopłaty do izolacji budynków czy wspieranie inwestycji w nowe technologie.

Kraje G20 są dziś odpowiedzialne za około 80 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych.

Geopolityka pandemii a Unia Europejska: Mierzyć siły na zamiary czy realizować ambitne cele?

Pandemia koronawirusa stanowi dla Unii Europejskiej okazję do poprawy pozycji na arenie międzynarodowej. Co powinna zrobić Wspólnota, aby nie zmarnować nadarzającej się sposobności?

Plan niemiecki: Najambitniejszy w Europie?

Jeden z najbardziej ambitnych planów w kwestii transformacji ekologicznej przedstawiły Niemcy. Opiewająca na 130 mld euro tarcza antykryzysowa zakłada położenie szczególnego nacisku na te sektory przemysłu i technologie, które związane są z celami ekologicznymi. Przedstawiony przez rząd federalny na początku czerwca projekt przewiduje przeznaczenie ok. 41 mld euro na transport publiczny, elektromobilność oraz inwestycje związane z energią odnawialną.

Jak zauważa Bloomberg, inaczej niż w przypadku poprzedniego kryzysu finansowego, niemiecki plan nie obejmuje wsparcia dla prężnego w tym kraju przemysłu samochodowego w produkcji aut emitujących spaliny – zakłada za to dotacje dla konsumentów do zakupu samochodów elektrycznych.

Oprócz tego niemiecki rząd planuje przeznaczyć ok. 11 mld euro na obniżenie cen detalicznych energii elektrycznej. Według danych Eurostatu za drugie półrocze 2019 r. ceny prądu w Niemczech są obecnie najwyższe w Europie (ok. 0,29 euro za 1 kWh). Takie rozwiązanie ma jednak także swoje wady. Jak wskazuje Cameron Hepburn z Uniwersytetu Oksfordzkiego, jeden z autorów raportu dotyczącego planów odbudowy gospodarczej po kryzysie wywołanym pandemią COVID-19, cytowany przez Bloomberga, niższe ceny energii mogą doprowadzić do wyższej konsumpcji.

Rząd federalny zobowiązał się także do wsparcia badań i rozwoju ekologicznego wodoru, co ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia śladu węglowego w takich gałęziach przemysłu, które nie mogą opierać swojego działania jedynie na energii odnawialnej, np. w hutnictwie. Niemiecki plan przewiduje zainwestowanie 9 mld euro do 2040 r. w rozwój i produkcję tzw. czystego wodoru.

Wśród kroków planowanych przez Berlin jest także przeznaczenie 1 mld euro na pomoc dla sektora lotniczego w celu obniżenia emisji dwutlenku węgla o 30 proc., inwestycję 2,5 mld euro w transport publiczny oraz 8 mld w elektromobilność, jak również dotację w wysokości 5 mld euro dla kolei państwowych.

Koronawirus: Niemcy przygotowują się do drugiej fali zakażeń. "Chcemy lepiej kontrolować lokalne ogniska pandemii"

Niemiecki rząd federalny i kraje związkowe chcą w przyszłości lepiej reagować na lokalne wybuchy pandemii koronawirusa. Możliwe będzie wprowadzanie lokalnych „lockdownów”.

Zielona odbudowa – szansa czy zagrożenie?

„Europejski Fundusz Odbudowy oraz nowy wieloletni budżet UE jest historyczną szansą na stworzenie bardziej ekologicznej, prężnie działającej i bardziej sprawiedliwej Unii Europejskiej”, uważa Manon Dufour, szefowa brukselskiego biura E3G. Ekspertka zwraca uwagę, że „umocnienie wymogów klimatycznych w wieloletnim budżecie UE i planach odbudowy gospodarczej jest politycznym rozwiązaniem problemów i obaw różnych frakcji: w przypadku państw „oszczędnych” zapewniłoby to mądre wydatkowanie środków finansowych, zaś w przypadku Południa i Wschodu kroki te mogłyby umożliwić inwestycje mające na celu pobudzenie gospodarcze przy jednoczesnym zapewnieniu realizacji celów klimatycznych”.

Działania podjęte przez niektóre rządy chwali również Hepburn. „Istnieją doskonałe przykłady rządów na całym świecie, które inwestują w czystą energię”, mówi ekspert, podkreślając, że są to kroki korzystne nie tylko z ekologicznego, ale także ekonomicznego punktu widzenia. „Nasze badania wykazały, że decydenci polityczni mają ogromne możliwości odbudowy i rozwoju gospodarki w sposób sprawiedliwy i zrównoważony. Szansa ta nie będzie jednak wieczna, dlatego należy niezwłocznie wprowadzić środki, które zapobiegną powrotowi do gospodarki szkodliwej dla ludzi i środowiska”, zaznacza Hepburn.

Eksperci zwracają jednak także uwagę na zagrożenia związane z procesem transformacji ekologicznej. W Polsce podkreśla się zwłaszcza konieczność likwidacji miejsc pracy w sektorze wydobywczym i utraty pracy przez górników. Problemy krajów, których sektor energetyczny uzależniony jest w znacznym stopniu od węgla, nie są jednak jedynym wyzwaniem powodowanym przez „zieloną” transformację.

Jak zauważa magazyn Foreign Policy, produkcja samochodów elektrycznych, paneli słonecznych czy turbin wiatrowych wymaga wykorzystania nieodnawialnych środków, takich jak miedź, lit, czy kobalt. Co więcej, wydobycie surowców koniecznych do produkcji ma miejsce głównie w krajach rozwijających się. Według raportu Amnesty International z 2016 r. prowadzi to często do łamania praw człowieka poprzez wykorzystywanie dzieci do pracy przy wydobyciu kobaltu (co ma miejsce zwłaszcza w Demokratycznej Republice Konga).

Polska będzie wśród unijnych liderów morskiej energetyki wiatrowej?

Wiceszef KE odpowiedzialny za Europejski Zielony Ład, Frans Timmermans powiedział wczoraj, że Polska może zostać jednym z unijnych liderów w morskiej energetyce wiatrowej.

Czy Polska powinna przyłączyć się do „zielonych celów” UE?

Polska była jedynym państwem członkowskim UE, który nie poparł przyjętego w grudniu ubiegłego roku przez Radę Europejską planu zakładającego osiągnięcie przez UE neutralności klimatycznej do 2050 r.

Polscy eksperci ds. klimatu są zdania, że aktywny udział Polski w unijnych działaniach na rzecz ograniczenia skutków zmian klimatu jest nie tylko absolutną koniecznością, ale może także przynieść niebagatelne korzyści, przyczyniając się do stworzenia nowych kierunków rozwoju gospodarczego.

„Od kształtu decyzji podejmowanych (przez UE – red.) w najbliższych kilku miesiącach zależy nie tylko to czy uda się ograniczyć społeczne koszty kryzysu gospodarczego, ale też przekierować europejską gospodarkę na zielone tory. To zadanie ambitne, wymaga konsekwencji, determinacji  i współpracy wszystkich krajów członkowskich, także Polski”, uważa dr Paulina Sobiesiak-Penszko, Kierowniczka Programu Zrównoważonego Rozwoju i Polityki Klimatycznej w Instytucie Spraw Publicznych. „Pora, aby w Polsce wreszcie zrozumiano, że zielona transformacja to nie tylko wyzwania, ale także duża szansa dla naszej gospodarki i nowe szanse rozwoju. Aktywne włączenie w ten proces to zarówno kwestia naszej wspólnej odpowiedzialności za ochronę klimatu, jak i realny interes gospodarczy”, mówi Sobiesiak-Penszko.

Z drugiej strony proces transformacji ekologicznej (zwłaszcza w sektorze energetycznym) jest dla Polski znacznie trudniejszy, niż dla większości pozostałych państw członkowskich, a osiągnięcie celów zakładanych przez UE wymagałoby więcej czasu oraz większych nakładów finansowych, gdyż wiązałoby się z koniecznością ogromnych przemian nie tylko gospodarczych, ale i społecznych. Polska jest krajem UE o najwyższym odsetku energii pozyskiwanej z węgla (kamiennego i brunatnego) – aż 77 proc. Jedynie 13 proc. energii wytwarzana jest ze źródeł odnawialnych.

„Proces transformacji najprawdopodobniej wpłynie na wszystkie regiony górnicze w Polsce, mianowicie Śląsk, Wielkopolskę, Dolny Śląsk, Łódzkie, Lubelskie i Małopolskę”, można przeczytać w wytycznych inwestycyjnych KE dla Polski dotyczących Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji 2021-2027. Komisja zwraca uwagę, że na samym Śląsku funkcjonuje 18 kopalni węgla kamiennego, m.in. w Katowicach, Bielsku-Białej, Tychach, Rybniku czy Gliwicach. Uzależnienie polskiego sektora energetycznego od węgla wpływa zarówno na strukturę zatrudnienia, jak i na udział w PKB. W swoich wytycznych KE odnotowuje, że w sektorze górniczym w Polsce zatrudnionych jest ok. 78 tys. osób, co stanowi blisko połowę wszystkich górników w UE. „Odejście od wydobycia węgla kamiennego wymagać będzie dodatkowych wysiłków na rzecz dywersyfikacji przedsiębiorstw, zmiany i podnoszenia kwalifikacji, przeciwdziałania wyludnianiu się terenów pogórniczych oraz rewitalizacji”, podkreśla Komisja.

Premier Mateusz Morawiecki zaznacza, że wysoki stopień uzależnienia polskiej energetyki od sektora wydobywczego jest poważną przeszkodą w realizacji celów transformacji ekologicznej. „Nie jest winą Polski, że po II wojnie światowej mogliśmy budować taki, a nie inny system energetyczny. Nie mogliśmy mieć elektrowni jądrowej”, uważa szef polskiego rządu, dodając, że „Czesi, Słowacy czy Węgrzy są dziś w dużo lepszym położeniu od nas”.

Morawiecki stwierdza, że sposoby dochodzenia do neutralności klimatycznej różnią się w zależności od sytuacji danego kraju. „Finlandia i Francja, mając zupełnie inne systemy i dużo więcej szczęścia w historii niż Polska. Planują już na lata 30. czy 40. XXI w. osiągnięcie neutralności klimatycznej”, zwrócił uwagę, zastrzegając, że Polska nie chce wyznaczać obecnie żadnych terminów. „Chcemy zachować zdrowy rozsądek i szybkie tempo, a jednocześnie jesteśmy bardzo ambitni klimatycznie, dbamy o środowisko naturalne i o czyste powietrze”, uważa szef rządu.

Premier twierdzi jednocześnie, że Polska, mimo postawienia weta wobec planu osiągnięcia neutralności klimatycznej w 2050 r., wypracowała w Radzie Europejskiej takie zmiany dotyczące kroków na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatu, które dzięki dostosowaniu tempa zmian do możliwości polskiej gospodarki „pozwoli Polsce przeprowadzić transformację energetyczną w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo”.

Bełchatów znów na czele największych emitentów CO2 w UE

Elektrownia Bełchatów znów jest na pierwszym miejscu zestawienia największych producentów dwutlenku węgla (CO2) w Unii Europejskiej.

Polska a Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji

Zdaniem KE proces transformacji ekologicznej będzie kosztować Polskę aż 240 mld euro. Polska ma szansę otrzymać z Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji 20 proc. kwoty z 8 mld euro. To oznacza, że byłaby największym beneficjentem tego instrumentu.

Zdaniem rządu jest to jednak zbyt mało, by dokonać transformacji ekologicznej w ciągu 30 lat. „Jeśli chcielibyśmy ponieść pełen koszt transformacji do 2050 r., wymagać to będzie zaangażowania średnio rocznie aż 8 mld euro. Jest to więc wielkość przekraczająca środki Funduszu Sprawiedliwej Transformacji dla wszystkich państw członkowskich UE na całą kolejną perspektywę finansową”, stwierdziła minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Minister sprzeciwia się również wiązaniu celów transformacji ekologicznej z innymi funduszami w ramach Wieloletnich Ram Finansowych. „Nadmierna, nieproporcjonalna do oferowanych środków finansowych i rzeczywistych wyzwań warunkowość będzie czynnikiem zniechęcającym. Z drugiej strony, czynnikiem zachęcającym i mobilizującym byłyby atrakcyjne poziomy dofinansowania z budżetu UE i większa elastyczność w sposobie przeprowadzania transformacji”, uważa Jarosińska-Jedynak.

Innego zdania jest Izabela Zygmunt, ekspertka ds. klimatu ze związku stowarzyszeń Polska Zielona Sieć, która uważa, że osiągnięcie przez Polskę neutralności klimatycznej do 2050 r. nie jest wcale nierealnym celem. „Pójście drogą bardziej ambitnej polityki klimatycznej nie jest też bardziej kosztowne niż trwanie przy dotychczasowym kursie powolnych zmian wymuszanych okolicznościami i wprowadzanych bez planu”, stwierdza Zygmunt. „Jest mnóstwo danych pokazujących, że przyniosłoby to więcej miejsc pracy, szybsze pokonanie problemu smogu, skuteczniejsze ograniczenie ubóstwa energetycznego i mnóstwo innych korzyści”, dodaje.

W opinii ekspertki ”nie ma żadnych nieusuwalnych przeszkód uniemożliwiających nam obranie ścieżki prowadzącej do neutralności. Największą przeszkodą jest brak woli politycznej i wynikający stąd brak strategii i planu”. Zygmunt liczy jednak na postawę negocjacyjną innych państw UE. „Mocny sygnał w negocjacjach budżetowych ze strony partnerów europejskich mógłby ułatwić pokonanie tej przeszkody – bo trudno uwierzyć, by rząd zrezygnował z tak wielkich pieniędzy i niepowtarzalnej szansy rozwojowej tylko po to, by uniknąć politycznej deklaracji, na której realizację mamy trzydzieści lat”, zaznacza.

 

Disclaimer: Projekt sfinansowano przy wsparciu Komisji Europejskiej. Niniejsza publikacja odzwierciedla wyłącznie poglądy autora, a Komisja nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek wykorzystanie informacji zawartych w tym tekście.