Dobrze jest mieszkać na wyspie? Największe szanse przetrwania globalnej katastrofy mają m.in. Nowa Zelandia oraz Irlandia

wyspa-nowa-zelandia-australia-irlandia-globalna-katastrofa-kryzys-

Nowa Zelandia ma największą szansę na przetrwanie "globalnego upadku społeczeństwa" / foto via unsplash [Tobias Keller]

Według badań opublikowanych w czasopiśmie „Sustainability”, przeprowadzonych przez brytyjski Global Sustainability Institute na Uniwersytecie Anglia Ruskin, Nowa Zelandia, Islandia, Australia, Wielka Brytania oraz Irlandia to miejsca, które mają największą szansę przetrwać „globalny upadek społeczeństwa”.

 

 

W analizie wskazano również terytoria, które stałyby się „łodziami ratunkowymi” dla ludzkości w przypadku znacznego ocieplenia klimatu – są to: północna Kanada, Rosja, Skandynawia, Nowa Zelandia, czy Wyspy Brytyjskie.

Twórcy badania określili, że cywilizacja ludzka znalazła się „w niebezpiecznym stanie” z powodu wzajemnie połączonego (usieciowionego) i zużywającego znaczne zasoby planety społeczeństwa, którego rozwój spowodował „szkody środowiskowe”.

„Globalny upadek”, o którym jest mowa w analizie, może wynikać z wydarzeń, takich jak m.in. poważny kryzys finansowy, skutki kryzysu klimatycznego, niszczenie przyrody, następna, jeszcze gorsza w skutkach pandemia niż COVID-19 lub połączenie tych czynników, stwierdzili naukowcy.

W celu oceny, które narody byłyby najbardziej odporne na wymienione problemy, kraje zostały uszeregowane według ich zdolności do: produkcji żywności na własne potrzeby, ochrony granic przed niepożądaną masową migracją, a także utrzymania własnej sieci elektrycznej i pewnych zdolności produkcyjnych. Pod uwagę wzięto 20 państw, przeważnie z Europy Zachodniej.

Nowa Zelandia wygrywa z pandemią. Premier Jacinda Ardern przedstawiła plany na czas po koronawirusie

Nowa Zelandia należy do tych państw na świecie, które najlepiej poradziły sobie z pandemią koronawirusa. 

Dobrze jest mieszkać na wyspie

Na czele rankingu znalazły się wyspy w regionach o umiarkowanym klimacie, przeważnie o niskiej gęstości zaludnienia. Zdecydowanym zwycięzcą okazała się Nowa Zelandia, co nie zaskoczyło cytowanych przez „The Guardian” twórców badania. Media opisywały już wcześniej, że miliarderzy kupują tam ziemię w celu budowy bunkrów mających umożliwić im przetrwanie ewentualnej „apokalipsy”.

W badaniu stwierdzono, że Nowa Zelandia ma największy potencjał do przetrwania ze względu na produkowaną energię geotermalną i hydroelektryczną, obfite tereny rolne i niską gęstość zaludnienia.

Kolejne miejsca zajęły Islandia, Australia (ze szczególnym uwzględnieniem najmniejszego stanu, tj. Tasmanii) oraz Wielka Brytania. Obecność tej ostatniej może budzić zaskoczenie. Zjednoczone Królestwo wydaje się być w ostatnim czasie zaprzeczeniem stabilności, gdy weźmie się pod uwagę sytuację epidemiologiczną czy wpływ brexitu na życie codzienne.

„Byliśmy dość zaskoczeni, że Wielka Brytania wypadła tak dobrze. To kraj gęsto zaludniony, tradycyjny importer towarów, nie rozwijający w najszybszym tempie technologii odnawialnych, obecnie produkujący tylko 50 proc. potrzebnej żywności.  Ma jednak potencjał, aby wyjść obronną ręką z potencjalnych kryzysów”, stwierdził prof. Aled Jones z Global Sustainability Institute na brytyjskim Uniwersytecie Anglia Ruskin.

Na piątym miejscu w rankingu znalazła się Irlandia i jest to ostatnie państwo wytypowane przez twórców do przetrwania „globalnego upadku społeczeństwa”. Na dalszych miejscach sklasyfikowano kraje skandynawskie oraz Kanadę. Polski nie uwzględniono w analizie.

Wyniki okazały się podobne do tych opublikowanych w 2019 r. przez naukowców z nowozelandzkiego University of Otago. Stworzono wówczas ranking krajów, które „mogą uratować rasę ludzką przed całkowitym wyginięciem w przypadku globalnej pandemii”.

Stwierdzono, że „kraje wyspiarskie byłyby dobrym miejscem dla ludzkości do odbudowy”. W badaniu zwyciężyła ze względu na „ogromną nadpodaż energii i żywności” Australia, a kolejne miejsca zajęły Nowa Zelandia oraz Islandia.

Nowa Zelandia: Płatny urlop po poronieniu dla kobiet oraz ich partnerów

W Nowej Zelandii rocznie dochodzi nawet do 11 tys. przypadków poronień lub ciąż obumarłych.

Jest szansa na lepszą przyszłość?

W analizie podkreślono, jak ważny dla danego kraju jest wysoki poziom samowystarczalności. Znaczną liczbę państw o ograniczonej i/lub nieelastycznej zdolności produkcyjnej cechuje wyższe ryzyko podatności na zagrożenia, szczególnie te związane z importem energii.

Prof. Jones stwierdził, że w ostatnich latach na świecie doszło do poważnych problemów  żywnościowych, kryzysu finansowego i pandemii. „Mamy szczęście, że to wszystko nie wydarzyło się w tym samym czasie – nie ma jednak przeszkód, by w przyszłości nie doszło do kumulacji kryzysów w jednym roku”, dodał.

„Kiedy widzę te wydarzenia, coraz bardziej się martwię, ale mam też nadzieję, że szybciej niż w przeszłości nauczymy się, jak ważna jest odporność. Ponieważ wszyscy mówią o odbudowie i „lepszym świecie” po pandemii, to jeśli nie utracimy tego impetu, to można spojrzeć w przyszłość z większym optymizmem”, podsumował.