Koalicja europejskich producentów energii elektrycznej wezwała Komisję Europejską do nałożenia cła węglowego na import wodoru. Chcą chronić europejską produkcję neutralnego pod względem emisji dwutlenku węgla wodoru przed konkurencją ze strony krajów trzecich.
Zaproponowana taryfa węglowa zostałaby wprowadzona „w celu uniknięcia importu do UE wysokoemisyjnego i opartego na paliwach kopalnianych wodoru”, napisano we wspólnym liście koalicji do Komisji Europejskiej.
Import wodoru zagraża produkcji wewnątrz Unii
„Taki import wprowadziłby nieuczciwą konkurencję dla rozwijającej się w granicach UE produkcji czystego wodoru, utrudniając w ten sposób rozwój unijnego przemysłowego łańcucha wartości wodoru”, zwarto w komunikacie z 29 czerwca.
Aby temu zapobiec „sygnatariusze listu wzywają do włączenia sektora wodorowego do przyszłego transgranicznego mechanizmu regulacji emisji dwutlenku węgla”, czytamy w liście.
Dokument podpisała grupa europejskich producentów, w które skład wchodziła: EDF (Francja), EDP (Portugalia), Enel (Włochy), Iberdrola (Hiszpania), McPhy (Francja), Ørsted (Dania). Sygnatariuszami są również ESB Energy for Generations Found oraz European Association for Storage of Energy (EASE).
Oczekuje się, że Komisja Europejska przedstawi swoją propozycję unijnej granicznej taryfy węglowej już dziś (14 lipca) jako część szerszego pakietu legislacyjnego mającego na celu zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych krajów UE o co najmniej 55 proc. do 2030 r.
Z ujawnionych materiałów wynika, że nowy mechanizm regulacji emisji dwutlenku węgla (CBAM) w pierwszej kolejności będzie miał zastosowanie do importu stali, żelaza, betonu, cementu, nawozów, aluminium i energii elektrycznej. Stopniowe wdrażanie programu rozpocznie się w 2023 r. i zgodnie z aktualnie obowiązującymi ustaleniami dopiero po pełnym przyjęciu w 2026 r. możliwe będzie rozszerzenie na inne sektory.
Brak zgody co do importu wodoru w krajach UE
Jednym z pierwszych krajów UE, który zaczął szukać możliwości importu wodoru są Niemcy, które 14 czerwca podpisały dwustronną umowę z Australią, której celem jest ułatwienie rozwoju łańcucha dostaw wodoru między krajami. Import wodoru z krajów o dużych zdolnościach produkcyjnych rozważa także Holandia, Belgia i Hiszpania.
Niektóre państwa członkowskie UE sprzeciwiają się jednak importowi wodoru z krajów trzecich. Na czerwcowym posiedzeniu Rady ds. Energii głos zabrali ministrowie Estonii, Francji, Węgier i Polski. Według nich produkcja wodoru bezpośrednio w Europie powinna być priorytetem dla UE.
„Obecnie importujemy ropę, gaz i węgiel jako surowce, dlaczego ten schemat musi być kontynuowany z wodorem? Otóż tak wcale nie musi być!” powiedział Luc Grare francuskiej firmy wodorowej Lhyfe, który uczestniczył w rozmowach z UE.
„Dekarbonizacja istniejącej produkcji i wspieranie czystego wodoru to strategiczny cel UE”, dodał sekretarz generalny Grupy Przemysłowej Hydrogen Europe Jorgo Chatzimarkakis. „Jeśli UE zdecyduje się na wprowadzenie kontyngentów na czysty wodór, podczas gdy inne kraje i regiony spoza UE tego nie zrobią, nie będzie równych szans”, dodał w rozmowie z EURACTIV.com.
„Konieczne jest wprowadzenie mechanizmu korygującego emisję dwutlenku węgla dla importu i być może nawet wprowadzenie premii eksportowej w ramach kompensacji emisji dwutlenku węgla”, dodaj Chatzimarkakisa, którego zdaniem należy wdrożyć globalny system rozpoznawania zawartości węgla w paliwach.
„Musimy rozwinąć międzynarodowy system gwarancji pochodzenia. Aktualny system gwarancyjny musi zostać zreformowany. Europa ma szansę stać się pionierem w rozwoju systemu opartego na pięciu zasadach: identyfikowalności i możliwości śledzenia, zbywalności, przejrzystości i wiarygodności”.
Import wodoru a emisja dwutlenku węgla
Obecnie praktycznie cały dostępny wodór wytwarzany jest z paliw kopalnianych, głównie z gazu ziemnego. „W tym kontekście istnieje ryzyko, że import wodoru w istocie wiąże się z wysokim poziomem emisji dwutlenku węgla, co jest sprzeczne z unijną strategią wodorową i Europejskim Zielonym Ładem ”, zaznaczają europejscy producenci energii elektrycznej.
Proponowany przez sygnatariuszy listu alternatywny system opiera się na mechanizmie certyfikacji, który pozwalałby ocenić zawartość węgla w paliwach produkowanych lub importowanych do krajów UE.
Stowarzyszenie branżowe na razie wstrzymują się od komentarza w sprawie planu taryfowego UE w zakresie emisji dwutlenku węgla do czasu oficjalnej publikacji wniosku Komisji Europejskiej. Zarówno WindEurope, jak i SolarPower Europe wskazują na brak informacji na temat przyszłej taryfy węglowej UE.



