USA nakładają sankcje na spółkę budującą Nord Stream 2, ale od razu je zawieszają

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Konstrukcja Nord Stream, fot. wolfro54 [Flickr]

Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na osiem podmiotów zaangażowanych w budowę gazociągu Nord Stream 2 na dnie Bałtyku, w tym na rosyjskie statki inżynieryjne. Ale wobec samej spółki Nord Stream AG oraz jej prezesa restrykcje od razu zostały zawieszone.

 

 

Raport w sprawie sankcji Departament Stanu przesłał do Kongresu. Wymieniono w nim cztery rosyjskie statki oraz cztery spółki lub instytucje mające związek z realizacją projektu podmorskiego gazociągu, który połączy po bałtyckim dnie Rosję i Niemcy.

Sankcje m.in. na „Akademika Czerskiego”

Na liście znalazł się m.in. statek inżynieryjny „Akademik Czerski”, który od kwietnia układa rury w wodach będących wyłączną duńską strefą ekonomiczną. Ukarano również m.in. zabezpieczającą budowę rosyjską Służbę Ratownictwa Morskiego.

Sankcjami objęto także sama spółkę Nord Stream AG, która jest zarejestrowana w Szwajcarii i stanowi konsorcjum niemieckich spółek E.ON i BASF oraz rosyjskiego Gazpromu. Ma ona także w przyszłości być operatorem ukończonego gazociągu.

Na amerykańską czarną listę trafił też prezes tej spółki Matthias Warnig – niegdyś manager w Dresdner Banku, a wcześniej oficer wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa Stasi. Jeszcze w czasach NRD Warnig nawiązał zawodową znajomość z… Władimirem Putinem, który jako udający radzieckiego dyplomatę funkcjonariusz KGB pracował we wschodnich Niemczech.

Niemcy: Jest zgoda na kontynuację budowy gazociągu Nord Stream 2

Prace nad budzącym wiele kontrowersji i sprzeciw m.in. Polski czy państw bałtyckich bałtyckim gazociągiem łączącym terminale w Rosji i Niemczech miały być wstrzymane po złożonych na początku maja skargach niemieckich ekologów. Ale Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii zezwolił na kontynuację …

Część sankcji od razu zawieszona

Biały Dom jednak zaraz po nałożeniu sankcji na Nord Stream AG oraz prezesa tej spółki, zawiesił je. O tym, że tak może się stać już wczoraj (19 maja) informował niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Według źródeł Reutersa Waszyngton poprzez zawieszenie sankcji dotyczących podmiotów bezpośrednio z Niemcami nie chce doprowadzić do sporu z Berlinem i zyskać trochę czasu, aby spróbować przekonać niemiecki rząd do zaniechania współpracy energetycznej z Rosją.

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki wyjaśniała, że „amerykański rząd podtrzymuje sprzeciw wobec gazociągu Nord Stream 2 oraz użyje wszystkich możliwych środków by zatrzymać projekt”.

„Nadal uważamy Nord Stream 2 za rosyjski projekt geopolityczny zagrażający bezpieczeństwu energetycznemu Europy, Ukrainy i wschodniej flaki NATO. To stanowisko podzielają niektórzy nasi europejscy sojusznicy a nawet poważne siły wewnątrz Niemiec. Jesteśmy zdecydowani użyć narzędzi ekonomicznych i dyplomatycznych, by nie dopuścić do zakończenia budowy”, zaznaczyła Psaki.

Spotkanie Blinken – Ławrow. USA: Stabilne stosunki z Rosją ważne dla obu stron

Dyplomaci rozmawiali o warunkach normalizacji relacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

Chęć poprawy relacji z „europejskimi sojusznikami”

Z kolei sekretarz stanu Antony Blinken wyjaśniał, że decyzja w sprawie sankcji na Nord Stream 2 „demonstruje przywiązanej obecnej administracji prezydenckiej do bezpieczeństwa energetycznego Europy przy jednoczesnym poszanowaniu zapowiedzi prezydenta (Joe Bidena – przyp. red.) co do kwestii odbudowy relacji z naszymi europejskimi sojusznikami i partnerami”.

Departament Stanu zapewnił zaś, że „USA nadal monitorują budowę Nord Stream 2, a firmy chcące zaangażować się w projekt ostrzegają, że narażają się na amerykańskie sankcje”. Pierwsze restrykcje wobec bałtyckiego gazociągu nałożyła jeszcze w 2019 r. administracja Donalda Trumpa.

Wówczas sankcje dotknęły m.in. szwajcarskiej spółki Allseas, której statek zajmował się układaniem rur. Aby uniknąć kłopotów firma wycofała się z budowy Nord Stream 2, co opóźniło budowę o ponad 1,5 r.

Angela Merkel o Nord Stream 2: Niemcy są za jego budową

Kanclerz Niemiec zaznaczyła, że gaz nim płynący nie jest gorszy od tego, który płynie z Rosji przez Ukrainę czy Turcję.

Senatorowie krytykują

Teraz senatorowie Partii Republikańskiej, w tym będący jednym z najbliższych sojuszników Trumpa Ted Cruz, krytykują decyzję nowej amerykańskiej administracji. Republikanin Jim Risch nazwał ja nawet „prezentem dla Putina, który osłabi USA przed planowanym spotkaniem prezydentów rosyjskiego i amerykańskiego”.

Rozczarowania nie kryła nawet Demokratka Jeanne Shaheen, która stwierdziła, że „w obecnej chwili dla zatrzymania budowy Nord Stream 2 powinny zostać wykorzystane wszystkie możliwe opcje”.

Inny Demokrata – senator Bob Menendez, który kieruje Komisja Spraw Zagranicznych – oświadczył, że Biden „powinien zrobić wszystko, aby naprawić błędy administracji Trumpa, która przez cztery lata nie była w stanie zablokować Nord Stream 2”.

Daniel Fried: Nord Stream 2 to hańba i Niemcy o tym wiedzą. Agresywność Putina daje im pretekst, by wyjść z twarzą

Ewentualna rosyjska ofensywa przeciwko Ukrainie w zasadzie uniemożliwi Niemcom utrzymanie obecnego stanowiska w sprawie Nord Stream 2, przekonuje Daniel Fried.

Gest w stronę Niemiec

Według powołującego się na swoje źródła w Departamencie Stanu Reutersa, decyzja na temat sankcji nie ma jednak związku z relacjami amerykańsko-rosyjskimi, a wyłącznie amerykańsko-niemieckimi. Waszyngton chce bowiem poparcia Berlina w kwestii rywalizacji z Chinami oraz walki ze pandemią COVID-19 i zmianami klimatycznymi.

Niemiecki minister spraw zagranicznych Heiko Maas chwalił decyzję amerykańskiej administracji. „Postrzegamy to jako konstruktywny krok i cieszymy się na dalsze rozmowy z naszymi partnerami w Waszyngtonie”.

Polski MSZ na razie decyzji władz USA nie skomentował. Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk, jeszcze zanim przyszło oficjalne potwierdzenie co do wcześniejszych doniesień niemieckich mediów, powiedział: „Dotarły do nas te doniesienia, w tej chwili je weryfikujemy, ale jest jeszcze za wcześnie, żeby się do nich odnosić”.