USA Bidena będą współpracować z Europą ws. zmian klimatycznych?

USA, Unia Europejska, porozumienie klimatyczne, środowisko, Trump

Joe Biden. Foto via twitter [@JoeBiden]

Po zwycięstwie Joe Bidena w wyborach, Komisja Europejska i główni decydenci UE wyrazili gotowość do wznowienia dialogu ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie zmian klimatycznych, zawieszonego za kadencji Donalda Trumpa. Jak duże są szanse na zwrot w dotychczas marginalizowanej przez Waszyngton polityce klimatycznej i znalezienie nici porozumienia z Brukselą?

 

 

7 listopada przewodnicząca KE Ursula von der Leyen pogratulowała zwycięstwa Joemu Bidenowi, publikując oficjalne oświadczenie. „Komisja Europejska jest gotowa na wzmocnienie współpracy z nową administracją i nowym Kongresem, aby stawić czoła pilnym wyzwaniom, przed którymi stoimy”, dodała szefowa KE, podkreślając konieczność „wspólnego przeciwdziałania zmianom klimatycznym” jako jednego z priorytetów.

KE ogłasza pierwszą w historii UE strategię na rzecz równości osób LGBTIQ

Przedstawiony przez Komisję Europejską dokument mówi m.in. o rozszerzeniu katalogu przestępstw o „homofobiczną mowę nienawiści” czy o transgranicznym uznawaniu rodzicielstwa „tęczowych” par. Takie regulacje miały by obowiązywać w przyszłości w całej UE.

 

Z niedawno opublikowanych badań przeprowadzonych na zlecenie …

USA z powrotem częścią porozumienia paryskiego?

Paryskie porozumienie klimatyczne uzgodnione w 2015 r. nakłada obowiązek ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Podpisało je prawie 200 państw. Donald Trump, znany z negowania zjawiska globalnego ocieplenia i nazywania go „chińskim oszustwem”, w zeszłym roku rozpoczął proces wycofywania USA z tej umowy, który formalnie zakończył się 4 listopada br.

Porozumienie wejdzie w życie 1 stycznia 2021 r., a więc trzy tygodnie przed oficjalnym zaprzysiężeniem Bidena. Unijni politycy pokładają zatem ogromne nadzieje w prezydencie-elekcie i przywróceniu USA do grona sygnatariuszy tego układu zgodnie ze złożoną podczas kampanii obietnicą.

Jak jednak zauważa Urszula Stefanowicz, eksperta ds. klimatu z Koalicji Klimatycznej, „już od początku prezydentury Biden powinien pokazać, że jest prawdziwym klimatycznym championem – a nie, że jest tylko nieco lepszy od poprzednika”. „Jeśli Ameryka ma odzyskać nadszarpnięte zaufanie społeczności międzynarodowej w tym obszarze, to musi szybko przystąpić do działania”, podkreśla ekspertka.

Zielona Odbudowa: Jak wzmocnić polską gospodarkę? // PODCAST

Zofia Wetmańska, analityczka z think-tanku WiseEuropa w wywiadzie z Joanną Jakubowską z redakcji EURACTIV.pl

Jaki jest program wyborczy Bidena ws. klimatu?

Determinację Joe Bidena ws. zmiany polityki klimatycznej i próba rekompensaty działań swojego poprzednika bez wątpienia oddaje jego program wyborczy.

Wynika z niego, że Stany Zjednoczone m.in. mają osiągnąć neutralność węglową do 2050 r. i przeznaczyć 1,7 mld dolarów z budżetu federalnego w ciągu najbliższych dziesięciu lat na inwestycję w dokonanie transformacji energetycznej.

Biden chce skończyć z subsydiowaniem paliw kopalnych. Z upływem czasu prezydent-elekt obiecał też ochronę Narodowego Arktycznego Rezerwatu Przyrody przed odwiertami w celu poszukiwania ropy naftowej i gazu, wycofanie się z budowy rurociągu Keystone XL z kanadyjskiej Alberty do stanu Nebraska.

Polityk Partii Demokratycznej zapowiedział zwołanie światowego szczytu klimatycznego, aby przekonać przywódców do wyznaczenia bardziej ambitnych i wykonalnych celów w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych. Biden odmówił przyjęcia jakichkolwiek darowizn na kampanię od reprezentantów przemysłu naftowego, gazowego i węglowego.

Istnieją także kwestie, w których prezydent-elekt nie doprecyzował swojego stanowiska. Na przykład ogłosił, że nie zakaże szczelinowania w celu wydobycia gazu ze skał łupkowych, ale sprzeciwi się nowym odwiertom na terenach nadmorskich. Niejasna jest także przyszłość rurociągu Dakota, który przechodzi przez indiański rezerwat.

Mimo ambiwalencji co do niektórych spraw, nie można Bidenowi odmówić ambicji i chęci do przywrócenia tematu zmian klimatycznych do agendy politycznej USA. „Już za chwilę Stany Zjednoczone mogą powrócić do grona państw zdecydowanych tworzyć ambitną politykę klimatyczną i wspierających transformację niskoemisyjną gospodarek”, twierdzi dr Paulina Sobiesiak-Penszko z Instytutu Spraw Publicznych.

Komisja Europejska wzmocni uprawnienia UE ws. ochrony zdrowia?

Ochrona zdrowia to jeden z tych obszarów, który pozostaje głównie w gestii państw członkowskich.

Czego oczekują kraje Europy?

Podobne oczekiwania ma wielu unijnych polityków. Kanclerz Angela Merkel podkreśliła po zwycięstwie Bidena, że Niemcy wesprą USA, gdy Waszyngton podejmie zdecydowane działania w sprawie zmian klimatycznych.

,,Gratulacje dla Joego Bidena i Kamali Harris! Kilka tygodni przed piątą rocznicą porozumienia paryskiego, wynik wyborów w USA jest źródłem nadziei na wspólne stawienie czoła ekologicznym wyzwaniom tego wieku” – napisała francuska minister ds. transformacji ekologicznej Barbara Pompili na Twitterze. Podobną wiadomość udostępnili jej odpowiednicy z Hiszpanii i Włoch.

Natomiast Pascal Canfin, europoseł z frakcji Renew Europe i przewodniczący Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego podkreślił, że potencjał współpracy wynika ze zbieżności treści programu wyborczego Bidena z Europejskim Zielonym Ładem (European Green Deal), czyli dokumentem częściowo zainspirowanym amerykańskim Green New Deal.

Merkel, Sassoli i von der Leyen apelują do państw o szybkie przyjęcie budżetu. Przypominają o pandemii

„Wejście w życie Wieloletnich Ram Finansowych i Funduszu Odbudowy jest koniecznym warunkiem wyjścia z kryzysu”, stwierdzili niemiecka kanclerz i szefowie PE i KE.

Parlament Europejski z nadzieją patrzy na Bidena?

Unia Europejska dąży do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. oraz zamierza przeznaczyć setki mld euro na wsparcie transformacji ekologicznej.

Przewodniczący Partii Europejskich Socjalistów Sergei Stanishev wyraził nadzieję na wsparcie przez nową amerykańską administrację wysiłków Unii ws. powstrzymania zmian klimatycznych.

Natomiast Reinhard Bütikofer, europoseł i były wiceprzewodniczący Europejskiej Partii Zielonych (EFA), w jednym z wywiadów stwierdził, że powodzenie planów dotyczących klimatu będzie zależeć od poziomu wsparcia organów ustawodawczych.

Podkreślił jednak, że „mogą istnieć dwie inne drogi postępu w dziedzinie klimatu”. Pierwsza opcja to współpraca na poziomie subregionów między poszczególnymi amerykańskimi stanami, a europejskimi regionami, krajami związkowymi czy metropoliami. Za przykład podał on kooperację klimatyczną między Badenią-Wirtembergią a Kalifornią.

Druga droga to „działania wykonawcze i zapewnienie ścisłego przestrzegania zasad Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych” przez nową administrację. Trump, jak przypomniał Bütikofer, kierował się interesem gałęzi przemysłu zanieczyszczających środowisko.

Przystąpienie USA do porozumienia paryskiego zaraz po innych głównych emitentach dwutlenku węgla takich, jak Chiny, Indie czy Rosja powinno – jak przekonują eksperci – usprawnić proces konsekwentnego podążania całego świata w kierunku realizacji jego założeń oraz osiągnięcia konsensusu klimatycznego z korzyścią dla wszystkich mieszkańców Ziemi.

Czy tak się rzeczywiście stanie? We wtorek (10 listopada) irlandzka publiczna stacja RTE poinformowała, że Biden powiedział premierowi tego kraju Micheálowi Martinowi, że chce stworzyć warunki dla globalnego ożywienia gospodarczego oraz zapewnił o swoim zaangażowaniu w walkę ze zmianami klimatu. Zapowiedział, że po zaprzysiężeniu w dniu 20 stycznia podpisze paryskie porozumienie klimatyczne.