Unijny sąd odrzucił skargę Nord Stream ws. dyrektywy gazowej

Sąd UE odrzucił skargę Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG na unijną dyrektywę gazową (Photo by Danil Sorokin on Unsplash)

Sąd UE odrzucił skargę Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG na unijną dyrektywę gazową (Photo by Danil Sorokin on Unsplash)

Sąd Unii Europejskiej odrzucił skargi spółek Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG na unijną dyrektywę gazową. Przewiduje ona, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały przepisom restrykcyjnego trzeciego pakietu energetycznego.

 

Unijne przepisy zakładają, że spółki eksploatujące gazociąg są zobowiązane do zapewnienia rozdziału między systemami przesyłowymi a ich operatorami oraz do ustanowienia niedyskryminującego systemu dostępu operatorów trzecich do systemu przesyłowego oraz dostaw gazu na podstawie publikowanych taryf.

Według znowelizowanej w maju ubiegłego roku dyrektywy gazowej część gazociągów położona pomiędzy państwem członkowskim a państwem trzecim i sięgająca do terytorium państw członkowskich lub położona na terytorium morza terytorialnego państwa członkowskiego, podlega też między innymi uregulowaniom krajowym.

W przypadku Gazpromu i kontrolowanych przez ten państwowych rosyjski koncern spółek Nord Stream AG oraz Nord Stream 2 AG (pierwszej w całości, a drugiej w 51 proc.), wiele wskazuje na to, że będą potrzebne w nich zmiany strukturalne. A to opóźniłoby i w efekcie podrożyło tę inwestycję.

Czego dotyczyła skarga?

Dlatego obie zarejestrowane w Szwajcarii spółki pozwały Unię Europejską w sprawie dyrektywy gazowej. Przedstawiciele Nord Stream 2 AG przekonywali, że podporządkowane drugiej nitki Gazociągu Północnego restrykcyjnym unijnym przepisom spowodowałoby konieczność sprzedaży całego gazociągu lub zmiany jego struktury organizacyjnej.

Twierdzili też, że zdestabilizowane zostałyby podstawy finansowania struktury, w której uczestniczyły europejskie przedsiębiorstwa. Druga spółka – Nord Stream AG – domagała się zaś uchylenia przepisu, argumentując że musiałaby wprowadzić istotne zmiany do umowy z akcjonariuszami, a także statutów i umów dotyczących przesyłu gazu, które zawarła z Gazpromem.

Sąd UE uznał jednak, że skarga Nord Stream AG i Nord Stream 2 AG jest bezzasadna. Stwierdził bowiem, że nowelizacja dyrektywy nie dotyczy bezpośrednio skarżących spółek. Wskazał, że oddziaływać na nie będą dopiero przepisy, które przyjęły bądź przyjmą (wdrażając dyrektywę) państwa członkowskie.

Unijny sąd podkreślił, że obie kontrolowane przez Gazprom spółki mogą się ubiegać przed niemieckim organem regulacyjnym o zastosowanie odstępstwa, a jeśli go nie dostaną – zaskarżyć decyzję przed tamtejszym sądem, powołując się na nieważność nowelizacji dyrektywy gazowej.

Kolejnym krokiem, na który wskazali sędziowie z Luksemburga, miałyby być pojawienie się wniosku do sądu o wystąpienie do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym o ważność dyrektywy gazowej.

Nord Stream 2 ma poślizg także w Rosji

W Rosji zatwierdzono korektę projektów budowy bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2. Na razie powstanie jedna z dwóch nitek gazociągu.
 
Pod koniec zeszłego roku Gazprom musiał wstrzymać budowę nowego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec, gdyż USA wprowadziły sankcje …

Niemiecki regulator też nakazuje podporządkowanie Nord Stream 2 dyrektywie gazowej

Wyrok unijnego sądu to kolejny cios dla realizacji gazociągu Nord Stream 2. W ubiegły piątek (15 maja) Niemiecka Federalna Agencja ds. Sieci Przesyłowych (BNetzA) odrzuciła wniosek spółki Nord Stream 2 AG, która chciała uzyskać wyłączenie tej inwestycji spod dyrektywy gazowej.

Niemiecki regulator wyjaśnił, że warunkiem wyłączenia projektu spod dyrektywy UE było zrealizowanie go do 23 maja 2019 roku, co nie nastąpiło w przypadku gazociągu Nord Stream 2. Właśnie tego dnia przyjęto znowelizowaną dyrektywę gazową.

Tymczasem budowa Nord Stream 2 jeszcze trwa. Jest opóźniona między innymi przez oczekiwanie na zgodę fińskich i szwedzkich urzędów na przebieg gazociągu po dnie Bałtyku przez wyłączne strefy ekonomiczne tych państw, a także przez spór z Danią o trasę gazociągu w pobliżu wyspy Bornholm.

Jak zaawansowana jest budowa Nord Stream 2?

Obecnie inwestycja jest ukończona w ok. 94 proc. Do ułożenia pozostało jeszcze niecałe 160 kilometrów podwodnych rur. Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent USA Donald Trump podpisał jednak ustawę o nowym budżecie Departamentu Obrony, do której dopisano sankcje wobec spółek budujących Nord Stream 2.

W związku z tym z realizacji tej inwestycji wycofała się specjalizującą się w tego typu pracach szwajcarska spółka Allseas. Gazprom zapowiedział samodzielne dokończenie budowy. Moskwa wskazała m.in. na inżynieryjny statek „Akademik Czerski”.

Jednostka opuściła już port w Nachodce na Morzu Japońskim i okrążając Afrykę wpłynęła na Bałtyk. Pod drodze kilkakrotnie jednak zmieniała deklarowany port docelowy. 2 maja zawinęła do portu w Kaliningradzie, a obecnie jej deklarowanym celem jest terminal promowy Neu Mukren w północno-wschodnich Niemczech.

Eksperci wątpią jednak, aby Rosjanie rzeczywiście dysponowali całą niezbędną do dokończenia tego typu prac technologią. Trasa Nord Stream 2 biegnie z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, a stamtąd dalej do kolejnych odbiorców w Europie, ale już za pomocą innej infrastruktury.

Niemcy boją się nowych sankcji USA wobec Nord Streamu 2

Amerykańscy kongresmeni zamierzają wprowadzić nowe sankcje na Nord Stream 2, aby zablokować dokończenie inwestycji Gazpromu – napisał dziennik „Handelsblatt”.
 
„Wkrótce Amerykanie mogą wymierzyć kolejny cios w szykowany przez Gazprom bałtycki gazociąg Nord Stream 2 z Rosji do Niemiec” – napisał „Handelsblatt”. …

Kontrowersje wokół Nord Stream 2

Ukraina, Polska czy państwa bałtyckie wskazują jednak, że kolejny rosyjski gazociąg biegnący po dnie Bałtyku, a omijający Europę Wschodnią i Środkowowschodnią zagrozi bezpieczeństwu energetycznemu w UE. Niemcy próbują zaś przekonywać, że to projekt czysto biznesowy, a nie polityczny.

Z kolei minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow stwierdził, że „spory wokół gazociągu Nord Stream 2 mogą doprowadzić do wzrostu cen gazu dla obywateli UE”. Zaprzeczył jednak, aby budowa gazociągu została wstrzymana.

Oskarżył też Danię o utrudnianie tego projektu. Zarzucił Kopenhadze, że „w wielu kwestiach, które dotyczą stosunków z Rosją zajmuje w ramach Unii Europejskiej i NATO mniej konstruktywne stanowisko, niż inni członkowie tych organizacji”. Ale zapewnił, że całą sytuacja nie wpłynie na relacje rosyjsko-duńskie.

Projekt Nord Stream 2 realizowany jest przez konsorcjum założone przez rosyjski Gazprom oraz koncerny z UE: niemieckie BASF-Wintershell i Uniper, austriacki OMV, brytyjsko-holenderski Royal Dutch-Shell oraz francuski Engie. Ma mieć łączną długość 1,2 tys. kilometrów i tłoczyć do 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Szwajcarska spółka zawiesza budowę Nord Stream 2

Szwajcarska spółka AllSeas zawiesza budowę Nord Stream 2. To pierwszy efekt amerykańskich sankcji nałożonych w ubiegłym tygodniu na firmy biorące udział w konstruowaniu gazociągu biegnącego po dnie Bałtyku.

 

AllSeas to spółka zarejestrowana w Szwajcarii, w którą zaangażowany jest także kapitał holenderski. …